Archeologia światła - Spotkanie
Spotkanie
Joannie w dniu imienin —
której obecność
porusza świat ciszej niż woda nasze odbicie
prowadzi mnie wąska droga miasta —
ulice stromych kamiennych schodów,
ostre krawędzie światła i cienia
pochylonych ścian starych kamienic,
okien osłoniętych powiekami okiennic,
rzucających długie, nieruchome cienie
na kamienną fakturę jasnych murów
nie przywołuję obrazu twojej obecności —
on sam wyłania się z nieruchomej przestrzeni,
unosząc pobudzone myśli
w łagodnej harmonii
spokojnie nałożyłaś gładką chustę,
przykrywając ułożone włosy
i nieobecnym spojrzeniem
zatrzymałaś chwilę zamyślenia,
potęgując cichy niepokój naszej obecności
nieruchome spojrzenie łagodzi konieczność
tłumaczenia sensu naszego spotkania
nie patrz na mnie jeszcze przez chwilę —
pozwól trwać w milczeniu
niech poprawię przezroczystą chustę
opadającą fałdami na ramiona
pozostań jeszcze z uśmiechem
niosącym subtelność myśli
twoja twarz okryta światłem
ożywa blaskiem oczu
czerwień policzków
podsyca płomień ust,
a lekko uniesione ciemne brwi
uskrzydlają promienność twarzy
przez ogród przeszłaś obok stawu,
trącając jasną suknią kwitnące zioła
drzewa pozostały nieruchome —
jedynie woda poruszyła nasze odbicie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania