Poprzednie częściFoto Zabawa→10→Winniczki
Pokaż listęUkryj listę

Foto Zabawa→10→Puszka z sielawkami

https://zapodaj.net/plik-2RnkpwEG1u

  

 

Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie.

  

Po jakimś czasie, już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym, niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi, niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście, stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy.

  

Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę.

Czyli szepcącą.

  

W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką.

  

– A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona?

– Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków.

– A tyś kto?

– Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz?

– A jak cię wyciągnę, to co?

– To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu.

– No nie! Chyba?

 

Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w nie zakochałem.

  

Lecz po jakimś czasie, zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście, było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną, z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach.

 

*

Dzisiejszej nocy, też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli.

   

Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały.

   

W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego.

Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca.

    

Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marian 4 godz. temu

    Taka przygoda! No,no!

  • kigja 2 godz. temu

    PrzeCudowna historia❤️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania