Poprzednie częściObserwator Opowi 1/2021

Obserwator Opowi 2/2021

Dzień dobry!

Redakcja pracowała przez miniony miesiąc w pocie czoła. Ale oto i jest - drugi numer Obserwatora Opowi. Mamy nadzieję, że gazetka Wam się spodoba!

Miłej lektury,

Redakcja Obserwatora Opowi.

 

SPIS TREŚCI:

Kącik kulinarny

Sudoku Cezarego

Czy bizzarro może pisać każdy?

Bez pouczających tonów i pretensjonalizmu, czyli zbędność moderacji.

Czy warto czytać nudne książki?

Od Yankowe opowijskie plotki przez płotki

Kong - Wyspa Czaszki. Ekspresowa recenzja.

Wywiad z TheRebelliousOne

 

~ Jajeczno-łososiowa pasta do pieczywa ~

Przygotował: Ant

 

Należę do wielkich zwolenników jajek, więc tym razem bardzo smaczna pasta jajeczna z wędzonym łososiem. Taka pasta świetnie nadaje się do smarowania pieczywa. Będzie dość tłusta, bo brzuszki łososia mają sporo tłuszczu, ale nie bójcie się, to są bardzo zdrowe tłuszcze!

Co nam będzie potrzebne?

- 3-4 jaja na twardo

- 15 dag łososia - polecam wędzone brzuszki łososia

- pół cebulki siekanej

- czarny pieprz

- łyżka stołowa majonezu

 

Wszystkie składniki będziemy wrzucać do miseczki.

Najpierw zaczniemy od cebulki. Siekamy ją drobno. I teraz wam zdradzę moją tajemnicę: posiekaną cebulę w osobnym naczynku moczymy w zimnej wodzie przez kilka minut. Dzięki temu cebulka będzie mniej ostra, ale zachowa swój aromat, kruchość i smak. Do sałatek taka moczona cebula to świetny patent.

Teraz bierzemy brzuszki łososia i na osobnym talerzyku oddzielamy mięso od skórek (skórki wyrzucamy). Mięso wrzucamy do miseczki.

Obieramy jajka, kroimy niedbale w kostkę i wrzucamy do miseczki z łososiem.

Teraz dodajemy odsączoną z wody cebulkę.

Pieprzymy całość. Ja lubię pieprz, więc daję dwie lub trzy spore szczypty. Wy możecie dać mniej!

Uwaga! Nie solimy! Wędzone brzuszki łososia potrafią być słone i to zazwyczaj wystarczy.

Na koniec dajemy łyżkę majonezu.

 

Wszystkie składniki w miseczce teraz gnieciemy tłuczkiem do ziemniaków. Ja mam taki drewniany i bardzo się sprawdza. Całość gnieciemy około jednej minuty do osiągnięcia smarownej konsystencji. Jeśli pasta jest za sucha, dodaj jeszcze majonezu. Ja po wszystkim sprawdzam smak i w razie potrzeby dosmaczam jeszcze pieprzem lub solą, ale to już zależy od osobistych preferencji.

 

Pastą smarujemy ulubione pieczywo np. bułeczkę lub kromki chleba.

 

Smacznego!

 

~ Sudoku Cezarego ~

Przygotował: K6-2440

 

Sudoku Cezarego102.

Wariant sudoku, wymyślony przez użytkownika: Cezary102, którego artykuł dotyczący różnych, opartych na zagadkach, rozrywek ludzkości serdecznie polecam.

1. Zaczynasz z -7 punktami na start.

2.By wygrać musisz jak najszybciej wyzerować wynik.

3. By zdobywać i tracić punkty musisz wstawiać do tabelki litery.

4. Litery nie mogą powtarzać się ani w kwadratach 3 na 3, ani w kolumnach, ani w wierszach. UWAGA: wyjątek (patrz punkt piąty).

5. Jak litera powtarzają się albo w kwadracie 3 na 3, albo w kolumnie, albo w wierszu to po prostu dodajesz do niej małą dwójkę z jej prawej strony i możesz grać dalej.

6. Jak wyzerujesz punkty przed pierwszym ruchem, jest to uważane za oszustwo.

╔══════╦══════╦══════╗

║_░_░_B_║_M_░_░_ ║_R_░_░_║

║_░_░_░_║_░_V__S_║_R₂.░_M_║

║_X _░_░_║_░_░_░_║_░_E_G_║

╠══════╬══════╬══════╣

║_B_D_░_║_░_░_░_.║_░_░_░_║

║_░_░_░_║_░_░_░__║_N_I_░_║

║_░_░_░_║_K_S_░__║_░_░_░_║

╠══════╬══════╬══════╣

║_X_░_░_║_░_V₂_░_║_░_░_B_║

║_P_ ░_D_║_░_░_░_║_░_H_░_║

║_░_F_G_.║_B_░_X_║_░_ ░_?_║

╚══════╩══════╩══════╝

 

~ Czy bizzarro może pisać każdy? ~

Przygotował: Fanthomas

 

F: Na początek dwa pytania do eksperta. Czytać bizarro każdy może, ale czy pisać też? Jakie predyspozycje trzeba posiadać, żeby zacząć pisać w tym gatunku, tak by stworzyć dziwaczną historię, ale taką która ma obie ręce i przynajmniej jedną nogę?

M: Gdybym był niezawisłą wyrocznią literacką pewnie wrzuciłbym tu obszerny spis predyspozycji bez których na bizarro nie warto nawet patrzyć choćby jednym, kaprawym, szklanym okiem. Ale nie jestem i nie zamierzam w przyszłości być. Jeśli ktoś chce pisać bizarro, niech pisze. Atutem będzie na pewno lekkie pióro i fantazyjna wyobraźnia. Warsztat w większości przypadków ulepszy się z czasem wprost proporcjonalnie do siły determinacji.

F: Spotkałem się ze stwierdzeniami, że bizarro to tylko fekalia, płyny ustrojowe i zboczenia. Czy "ocieplanie" wizerunku bizarro w ogóle ma sens, bo przecież część czytelników właśnie tego w tym gatunku szuka.

M: Zacznijmy od tego, że bizarro jest nadal niszą, którą zna stosunkowo mało osób. Mam jednak wrażenie, że ci którzy zostają z bizarro na dłużej wypracowują sobie odpowiednie spojrzenie na ten gatunek i nie trzeba go "ocieplać". Jeśli ktoś oczekuje tylko zboczeń, fekaliów i płynów ustrojowych szybko skręci w klimaty gore. Myślę że element dziwności jest jednak w bizarro o wiele ważniejszy niż ilość zboczeń i fekaliów na centymetr kwadratowy.

F: Ja tu widzę jeden zasadniczy problem. Mianowicie trudności z promocją. Docieranie do osób, które lubią dziwność, ale jeszcze o tym nie wiedzą to jak szukanie igły w stogu siana, w którym ktoś na dodatek właśnie uprawia seks. No i druga rzecz. Ci, co myślą, że bizarro to tylko gówno i sperma. Najpierw należałoby jakoś namówić właśnie te osoby, które oceniają bizarro po pozorach by jednak postarali się trochę lepiej poznać ten gatunek, a dopiero potem stawiali sądy. Bo to tak szerokie pojęcie, że zawiera w sobie praktycznie całą fantastykę, więc każdy mógłby znaleźć coś dla siebie. Na koniec ekspresowego przeglądu bizarro, wspomnę tylko o surrealizmie, czyli pradziadku bizarro fiction. Dlaczego akurat ten gatunek jest bliski każdemu miłośnikowi dziwności? Bo znajdziemy w nim pełno skrajnie powykręcanych, groteskowych i nieprzewidywalnych pomysłów i spojrzenie na świat jakby „z drugiej strony”. Jeśli ktoś jest miłośnikiem płonących żyraf, rozpływających się zegarów kobiecych głów w bańkach mydlanych i innych głów (tych do wycierania), Alicji, która lubi dragi oraz totalnej abstrakcji myślę, że szybko wejdzie w świat bizarro i zostanie na dłużej.

 

~ Bez pouczających tonów i pretensjonalizmu, czyli zbędność moderacji ~

Przygotował: Yanko Wojownik

 

Moderacja to wizytówka serwisu i pierwsza linia kontaktu z użytkownikiem.

 

Administrator przyznaje dodatkowe uprawnienia, ale czy mianowany moderator jest na to gotów, na obiektywizm i używanie narzędzi, nie pod swoje widzimisię?

 

Opowi.pl to specyficzny portal pod tym względem, tu moderacji po prostu nie ma.

 

Przez to – zły? – Czy wyjątkowy? – Bez moderacji – jak to?!

 

Okazuje się, że da się tak i można.

 

Okresowo zdarzają się bany z ręki admina, bywa że hurtem. Zbanowani powracają bez większego żalu o to, do kogokolwiek.

 

Wkurw na moderację, kosa z panią lub panem od porządków, może przetrącić taki stan. Userzy po banie pójdą wkurwieni i już nie nadejdą ponownie, chyba że taszcząc wyłącznie złe zamiary. Wtedy pozwolą tylko lepiej spełnić się moderatorom i utwierdzą tych w przekonaniu, że słusznie święte są ich topory.

 

Świadomość wiszącego bata, psuje niewymuszony ton i często rzutuje na wypowiedzi. Opresyjność czai się, nie wiadomo kiedy zew pchnie moda w stronę skrajnej reakcji dla zasady. Wówczas użytkownikowi pozostaje rzucane na wiatr pytanie – dlaczego? W odpowiedzi najczęściej wybrzmi wtedy, że „moderacja ma zawsze rację”, kiedy tak naprawdę nawet daleko jej często do obiektywizmy. Pozbawia to ludzi szansy na wyrzucenie z siebie negatywnych emocji, by potem dalej koegzystować we względnym spokoju.

 

Kłótnia zazwyczaj wygaśnie sama, nikt z jej powodu raczej nie umrze, urażone może zostanie czyjeś ego najwyżej. Jeśli ów bufonem nie jest, to powróci choćby po i banie. Względnie wskutek może jakiś wyjedzie na Tahiti, a drugi obetnie sobie ucho – da się żyć i to bardzo twórczo.

 

– Rażące wpisy, które pozostały? – Kogo rażą?

 

– Głupota niech sobie pozostaje pomnikiem, można powiedzieć „byłem głupi wcześniej, teraz już jestem inaczej, a kiedyś może będę mądrzejszy?” i pójść dalej.

 

Niekiedy z bałaganu po awanturach, z tej całej kupy śmieci tuż przy szambie i z jego odmętów, po zanurzeniu tam ręki, ktoś coś wyjmie i twórczo wykorzysta. Bywały takie przypadki i opowiadania inspirowane portalowymi kłótniami, szaleją w drukowanej literaturze, a ich bohaterowie są tu, obok nas. Gdzie indziej nim zostaną wykorzystane, to bandzior – moderator je skasuje.

 

Jesteśmy w miejscu, gdzie literat i grafoman, z marszu, zaraz po wejściu, znajduje się na pozycji uprzywilejowanej, choć ów może tego nie dostrzegać i bardzo mocno nie doceniać.

 

Brak moderacji to na portalu literackim same plusy i żadnych tam szkodliwych.

 

Oczywiście ten stan kusi jednostki bardziej nędzne, które z zasady niosą zło, zazwyczaj jednak z czasem staną się one tylko paskudnym elementem krajobrazu, można się do nich przyzwyczaić. Będą funkcjonować jako margines i jako taki będą traktowane. Nie spowoduje to całkowitego wygaszenia ich szkodliwości, ale znacząco ograniczy, nie będą miały mocy narzucania swoich prawd ani zasad.

 

Inteligentni ludzie nie potrzebują moderacji, tym bardziej twórcy o niestandardowym poziomie wrażliwości i coby nie mówić wyższym niż przeciętny poziomie kultury, który może niektórym przysłaniają tzw. wulgaryzmy – jeśli ktoś nie chce czytać wulgaryzmów, to niechaj idzie na kółko różańcowe, nie portal literacki. Bo tutaj są, kurwa, ludzie piszący i po części to jeszcze artyści.

 

Tu moderacja zbędną jest, gdzie indziej zdecydowanie nie, ale tam już są ludzie zwyczajni, od których specjalistami są wysoko klasyfikowani terapeuci.

 

Zawsze istnieje możliwość -– niebezpieczeństwo, że jakaś grupa zapragnie działać jak klasyczna moderacja, czyniąc to pod siebie i zdominuje innych. Wzmożona czujność aktywnych userów, zapewne wystarczy, by tak się nie stało. Warto szanować miejsce, gdzie z wolnością słowa można iść na wódkę i nikt nie wywali z lokalu na zbity pysk, bo z zasady, nie zatrudniają wykidajły.

 

~ Czy warto czytać nudne książki? ~

Przygotował: Fanthomas

 

Według obliczeń profesorów z uniwersytetu w Pierdziszewie nie starczyłoby życia, żeby przeczytać wszystkie książki, jakie dotąd powstały (chyba że ktoś jest Flashem). Do tego dołóżmy jeszcze całą masę tekstów, artykułów i informacji zgromadzonych w Internecie. Ogrom tego wszystkiego jeży włosy na głowie (i nie tylko tam). A ta liczba oczywiście cały czas rośnie. I teraz nadchodzi pytanie: czy warto czytać nudne książki?

Według obliczeń amerykańskich naukowców przeważająca część społeczeństwa czyta bardzo mało lub w ogóle, co prowadzi do wniosku, że moje pytanie jest równie sensowne co naga tancerka w klubie gejowskim.

Pomyślmy jednak o kimś, kto ma przed sobą konieczność przeczytania nudnej lektury. Czy warto to zrobić? Jakie są zalety, oprócz mniejszego prawdopodobieństwa dostania pały na świadectwie i pałą od ojca?

Przede wszystkim ubogacanie języka. Im więcej czytamy, tym podobno mamy bogatsze słownictwo. Z tego wynika również możliwość słownej woltyżerki i mówienia innym o rzeczach, o których nie mają pojęcia (zresztą my też). Co prawda zapewne takie popisy skończą się używaniem nowych słów nie znając do końca ich znaczenia i pięścią na nosie od ludzi, którzy nienawidzą cwaniaków.

Czytanie klasyki daje nam również możliwość przeprowadzenia analizy, dlaczego akurat ten tytuł zapisał się w dziejach świata i jaką wartość ze sobą niesie. To jednak zajęcie idealne dla znudzonych historyków literatury, a nie uczniów liceum.

Tak więc marnowanie czasu na czytanie nudnych książek zależy w dużej mierze od ich wartości i własnego samozaparcia w celu lepszego poznania kultury i dorobku ludzkiego. Wniosek ostateczny: kupujmy i czytajmy książki współczesnych autorów, bo tym którzy już nie żyją pieniądze na nic się nie przydadzą.

 

~ Od Yankowe opowijskie plotki przez płotki ~

Przygotował: Yanko Wojownik

 

Luty na opowi.pl był miesiącem wzmożonej aktywności. Szczególnie obfitował w tzw. gównoburze, miał miejsce ich prawdziwy wysyp. Żadnej znaczącej nie opuścił naczelny zadymiarz Celina. Tym samym sezon burzowy 2021 można uznać za otwarty.

Pojawili się nowi użytkownicy i tradycyjnie powróciło trochę starych.

W poezji chwilowo wybuchła moda na haiku i jak to moda – szybko przeminęła, jednocześnie pozostając w zawieszeniu z tendencją do powrotów.

Działo się w konkursach https://www.opowi.pl/konkursy/ m.in. zaistniał pierwszy finał Horyzontów Literackich, jeśli ktoś jeszcze nie wie o co chodzi w tej młodej zabawie, to dowie się tego pod linkiem https://www.opowi.pl/forum/literackie-horyzonty-w1352/ wciąż można zgłaszać się do drugiej edycji.

Niepowtarzalny Styl z Opowi https://www.opowi.pl/profil/niepowtarzalny-styl-z-opowi/ wyróżniał się aktywnością udział biorących – no przynajmniej takie można było odnieść chwilowo wrażenie, obserwując stronę główną – warto zgadywać autorów, wtedy ta zabawa ma najwięcej sensu :)

Wkraczając na forum, obok wątków konkursowych, wzrok zahacza o kilka innych, aktywnych, nie było stagnacji.

W wątku poświęconym śmierci tysiąca żołnierzy https://www.opowi.pl/forum/jak-zginelo-1000-zolnierzy-w1271/, kładł się gęsto trup, jednak wciąż broni się część batalionu.

Wątek To cz To? https://www.opowi.pl/forum/to-cz-to-w315/ bardzo powoli, ale wciąż, toczy się.

Nie da się, nie zauważyć trzeciej odsłony wątku Rozmowy polityczne, który po trosze jest klatką dla Celiny https://www.opowi.pl/forum/rozmowy-polityczne-iii-w1370/. Najlepiej chyba obrazują go dwa wpisy pewnej użytkowniczki, następujące po sobie:

 

IgaIga 3 tygodnie temu

Czytałam.

 

IgaIga 3 tygodnie temu

I taki mię smuteg ogarnął 😭😭😭

 

Pitolenie to jakoś tam osobny rozdział, luźno powiązany ze wszystkim na opowi i wszystkim wokół.

Czym pitolenie jest, pisaliśmy w pierwszym numerze Obserwatora Opowi https://www.opowi.pl/obserwator-opowi-12021-a66379/

W luty weszliśmy pitoleniem 82, zastąpiło je 83 - Śnieżna Kraina, tuż przed końcem miesiąca pojawiło się, Pitolenie 84 - pod rzęsami Lucyfera :) najbardziej będąc zaczarowane ze wszystkich – choć może to nie do końca obiektywna opinia :)

Działo się na łamach pitoleń, bo ludzie używali klawiatur:

 

Pisano o:

Pan Buczybór 3 tygodnie temu

arrra arrra

 

Komentowano aktualny stan:

Szpilka 3 tygodnie temu

Ahoj, ale obora na portalu 😐

 

Podawano tytuły ulubionych czasopism:

Ant 3 tygodnie temu

Fakt

 

Nazwy ulubionych stacji telewizyjnych:

fanthomas 3 tygodnie temu

Dobrze że oglądam tylko tvp

 

Przedstawiano się:

Antoni Grycuk 3 tygodnie temu

A ja jestem lewa-r-kiem ;)

 

O strasznych tragediach pisano:

Ellie Victoriano 2 tygodnie temu

Widziałam naród, co bez celu się błąka

 

Ellie Victoriano 2 tygodnie temu

Zamknięty lidl, zamknięta biedronka

 

Natręctwach:

Ellie Victoriano 2 tygodnie temu

W walentynki wale w tynki

 

Przymusie:

Shogun 2 tygodnie temu

Kurła, właśnie, po pączka trza iść

 

Fantazjach erotycznych:

Opalony Ernest 2 tygodnie temu

Prawdziwy samiec musi śmierdzieć.

 

Seksie wprost:

Onyx 2 godz. temu

Oczywiście, zależy od preferencji

 

I o wielu rzeczach jeszcze, oczywiście dużo pisano. Sam charakter portalu trochę to sprawia, że pisze się tu dużo. Chętni zapoznania z treścią, mogą sobie przybliżyć rzeczoną, wybierając się na spacer po wątkach

Aktywnie mniej lub bardziej, na forum, udzielali się m.in.: Akwadar, Angela, angelika czekała, Alienator, Ant, Antoni Grycuk, Dobra wróżka, Ellie Victoriano, fanthomas, IgaIga, Kocwiaczek, Liv12365, Margerita, Mess, Onyx, Opalony Ernest, pansowa, Pan Buczybór, Pasja, Shogun, SwanSong, Szpilka, Targówek, TheRebelliousOne, yanko wojownik 1125, a także Celina, głównie w ramach zadym.

Po co o nich pisać? – Cóż – bo współtworzą czynnie historię portalu?

Tymczasem to byłoby na tyle, bo noce nie chcą być dłuższe, ale za to prawie mamy wiosnę, a więc – wus wus.

 

~ Kong - wyspa czaszki. Ekspresowa recenzja ~

Przygotował: Fanthomas

 

Kong już kilka razy gościł na srebrnym ekranie mojego telewizora. Każda kolejna wersja oferowała większą ilość efektów specjalnych i nieco inny ton opowieści. Reżyserzy zapewne wylewali siódme poty, by zrobić coś podobnego, a jednocześnie zupełnie innego. No bo w końcu kto by chciał w kółko oglądać to samo?

Tak więc skusiłem się na wersję, w której tym razem z King Kongiem walczy King Jaszczurka, a między ich nogami pałęta się Samuel L. Jackson z paroma swoimi przydupasami. Jest też piękna kobieta, ale brak standardowego romansu pomiędzy nią, a gorylem - co zaliczam do plusów.

Ogólnie ton opowieści mi się podobał, trochę więcej tu zagrywek z horroru niż w starych produkcjach, sama małpa zaś wydaje się nieco większa niż ostatnio. Wszystko doprawiono szczyptą humoru i szalonym władcą plemienia, który również ma ochotę wydostać się z tajemniczej wyspy (no bo w końcu ileż można się obijać wśród rajskich krajobrazów?)

Zakończenie zaś sugeruje znaczny rozrost Monsterverse w przyszłości i walkę Konga z Godzillą. Jeśli jesteś fanem filmów z potworami (zwłaszcza odmiany japońskiej, tak zwanego kaiju) albo dużymi małpami wprost z Planety Małp ten film na pewno jest dla ciebie. Przygoda na tajemniczej wyspie wciąga.

Ode mnie 8/10

 

~ Wywiad z TheRebelliousOne ~

Przygotowała: Onyx

 

Dzisiaj w naszym studiu o swoich pisarskich planach na przyszłość, ulubionych książkach, opowiada nam TheRebelliousOne.

 

O: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

T: Kiedy się zaczęła? Cóż, na poważnie wziąłem się za to dopiero na opowi, czyli te jakieś dwa lata temu, choć w czasach liceum miałem na koncie kilka opowiadań typu Creepypasta. Nie cieszyły się one jednak dużym zainteresowaniem, więc podarowałem to sobie i porzuciłem pisanie. Lata mijały, nastał rok 2019 i postanowiłem wrócić do tego. Tak narodził się TheRebelliousOne i powstało opowiadanie "Tylko on, ona i motocykl".

O: Czy utożsamiasz się z jakimś pisarzem i, jeśli tak, to jakim?

T: Istnieją pisarze, których twórczość uwielbiam, ale raczej nie utożsamiam się z nimi. Chciałbym być raczej oryginalny lub, jakby to powiedzieć... jedyny w swoim rodzaju.

O: Czy wydarzenia, bohaterowie z Twoich opowiadań są oparte na faktach, czy jest to w całości fikcja literacka?

T: Hmm... nie. Wydarzenia przedstawione w nich to czysta fikcja, a jeśli znajdują się w nich fragmenty bazujące na faktach, jest to czysty przypadek. Są jednak pojedyncze wydarzenia, które miały w miejsce w rzeczywistości, ale służą bardziej jako tło. Jak ktoś czytał "Tylko on, ona i motocykl", kiedy akcja jest umiejscowiona w 2001 roku, domyśli się co mam na myśli. To samo tyczy się bohaterów. Wszelakie podobnienstwo jest przypadkowe.

O: Przywiązujesz się do swoich bohaterów?

T: W żadnym wypadku. Przywiązywanie się do postaci fikcyjnych to głupota moim skromnym zdaniem. Nie zastąpią one żywego człowieka z krwi i kości. To tak jakby... no nie wiem, być zakochanym w którymś z bohaterów serialu "19+". Ja swoich bohaterów traktuję po prostu jak swoje "twory". I tyle. Nie zastąpią mi jednak oni prawdziwych ludzi.

O: Czy myślisz o wydaniu książki?

T: Tak, planuję wydać moje opowiadania. Owszem, najpierw musiałbym je dopracować, a dopiero potem wydać, ale zamierzam z nimi "wyjść do ludzi", że się tak wyrażę.

O: Po jaki gatunek literacki w książkach sięgasz najczęściej?

T: Cokolwiek uznam za interesujące. Lubię powieści sensacyjne Toma Clancy'ego, historię science-fiction w stylu "Człowieka z Wysokiego Zamku" autorstwa Philipa Dicka (taka jakby historia alternatywna), thrillery, horrory... sięgam po wszystko, co mnie zaciekawi.

O: Na koniec, masz plany pisarskie na przyszłość i, jeśli tak, zdradzisz je nam?

T: Pomijając dalsze pisanie tego, co można obecnie czytać odwiedzając mój profil na Opowi, piszę jeszcze jedno opowiadanie, które jest chyba najbardziej ambitnym projektem, jakiego się podjąłem do tej pory ze względu na ogrom uniwersum, w którym będzie się toczyć akcja tego opowiadania. Na forum tej strony czasami o tym planie wspominałem oraz o wcześniej wspomnianym ogromnym świecie, więc... nic więcej nie zdradzę. No, może powiem tylko, że szybko się ono na Opowi nie pojawi. No i wydanie moich opowiadań, ale to już raczej jeszcze dalsza przyszłość.

O: Dziękuję bardzo za ciekawą rozmowę!

T: A ja za wywiad. Rzadko spotykają mnie takie zaszczyty

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

Redakcja: Onyx

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (33)

  • marok 2 miesiące temu
    Z tego co pamiętam to moderacja na opowi istnieje, wszak pierwsze teksty nowych użytkowników zatwierdzają moderatorzy właśnie.
  • Liv12365 2 miesiące temu
    Brzmi co najmniej jak pozwolenie na misję od tajemniczych bogów xD
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Tego to nikt nie wie, tylko admin
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    fanthomas, "w Pierdziszewie" - znajdę miejscowość w google, czy raczej nie szukać?
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    A faktycznie, ktoś akceptuje pierwsze teksty - akceptator pierwszych tekstów.
  • Shogun 2 miesiące temu
    Wyszło zdecydowanie lepiej niż w pierwszym "numerze". Tak trzymać! ;)
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Przeczytałam tylko kulinarny, jajek się nie gniecie tłuczkiem, tylko ściera na tarce o grubych oczkach, żeby pasta wyglądała estetycznie, zaś łososia - gotowe filety wędzone należy pokroić w ładną kosteczkę, ponadto kucharz zapodaje strasznie banalne przepisy, może jakieś guacamole? Nadaje się na kanapkę i do spaghetti.
  • Ant 2 miesiące temu
    Dziękuję za opinię 😀 Lubię sobie nie utrudniać, a gnieciona pasta robi się szybciej. Poza tym celem jest uzyskanie maksymalnej smarowności. Składniki przy tym fajnie się łączą i wymieniają smakami. Ale oczywiście każdy ma swoją technikę i jak najbardziej można zetrzeć na tarce lub pokroić w ładną kosteczkę - wedle gustu 😀
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Ant

    Ale najpierw jedzą oczy, o tym nie wolno zapominać, przystawka ma być nie tylko smaczna, ale też ładnie wyglądać, po to się wszak garniruje i stosuje różne narzędzia jak np. temperówkę do jarzyn, żeby uzyskać julianki z marchewki albo cukinii 🙂
  • angelika czekała 2 miesiące temu
    Przeczytałam 7/8, wrócę później dokończyć, bo zaciekawiło.
    Fajny pomysł z tą gazetką, ciekawe na ile wydań starczy zapału. Bo tematów raczej nie zabraknie.
  • zuzanna 2 miesiące temu
    Czytałam.
    Ładnie, ładnie.
    O to najbardziej "Z tego wynika również możliwość słownej woltyżerki i mówienia innym o rzeczach, o których nie mają pojęcia (zresztą my też)"
  • TheRebelliousOne 2 miesiące temu
    Aż się uśmiechnąłem, czytając wywiad ze sobą, choć myślę, że z tymi odpowiedziami mogło mi pójść lepiej... Poza tym, podoba mi się ta "gazetka". Keep it up! :D
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Na razie przeczytałam kącik kulinarny, bo jest rozkoszny:)), a też rozmowę o bizarro, bo bizarro lubię:)
    Dobre dwie pozycje. Z resztą zapoznam się później.
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Lubisz bizarro? No to zapraszam na grupę na fb ;)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    fanthomas, dziękuję za zaproszenie. Kiedyś skorzystam:)
  • Kocwiaczek 2 miesiące temu
    Plotki przez płotki rozwaliły mnie dokumentnie🤣. O mało telefonu nie ufafluniłam ze śmiechu. Dobra równowaga pomiędzy faktami a śmiesznościami. Całość zdecydowanie na plus i też uważam, że wyszło lepiej niż poprzednio.
  • Ant 2 miesiące temu
    Uważam podobnie !
  • Zaciekawiony 2 miesiące temu
    Jak nie odstręczać od bizarro ludzi, którym przeszkadzają fekalia, sperma i dziwaczny seks? Może napisać bizarro bez tych elementów?
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Oczywiście jest to możliwe
  • Ant 2 miesiące temu
    Jak zwykle podsumowanie i plotki od Yanka dają pełen obraz minionego miesiąca :)
  • Publi_cysta 2 miesiące temu
    Hm? Skąd ten pomysł z wywiadami:)? Nie spodziewałem się aż tak dużego opierania się na moim schemacie przeprowadzania rozmów, np. podobne pytania. No, niezbyt ładnie tak plagiatować, niezbyt ładnie...;) Ale pomysł z gazetą zacny.
  • Onyx 2 miesiące temu
    Szczerze, to zapomniałam, że tu były takie akcje z wywiadami... Przepraszam! Postaram się, żeby w przyszłości nie było zbyt dużego podobieństwa ;)
  • Publi_cysta 2 miesiące temu
    Onyx Dziękuję:)
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Onyx jakbym się dobrze wpatrzył to i u mnie były podobne rzeczy jeśli chodzi o wywiady ;)
  • K6-2440 2 miesiące temu
    1. Poza dyskusyjnym użyciem słowa "dosmaczać" (które o dziwo figuruje w pewnych słownikach), słownictwo w przepisie podobało mi się i w miarę plastycznie i prosto oddawała proces twórczy pasty jajeczno-łososiowej i właśnie przez ową prostotę istnieje o wiele większa szansa, iż albo ja, albo potencjalny czytelnik, z tej rubryki w ogóle skorzysta.
    2. Ciągle czekam na rozwiązane.
    3. Nie powiem, że mnie ten tekst odstraszył od bizarro, ponieważ nie byłoby to prawdą. Zwyczajnie po lepszym zaznajomieniem mnie z ogólnym obrazem tej niszy doszedłem do wniosku iż chciałbym mieć z nią jak najmniej wspólnego. I to wcale nie chodzi o różne substancje o wspólnym początku w ludzkim ciele. Ale odchodzę od tematu. Odpowiedzi na postawione pytania, odpowiednio wyczerpują temat, ukazując iż udzielała je odpowiednia osoba, już z pewnym doświadczeniem.
    4. Jako osoba, która na forum nie siedzi jestem niesamowicie kontent z tejże rubryki, a najbardziej z jej elementu poświęconemu ogłoszonym konkursom i różnym mniejszym inicjatywom twórczym (takimi jak na przykład ta o śmierci 6ε4 żołnierzy). Dzięki temu użytkownik taki jak ja może poznać coś, na co normalnie mógłby się w ogóle nie natknąć. Mam nadzieję, iż wspomniany przez ze mnie element zostanie w przyszłości zachowany.
    5. Do prawdy, rzeczą dla mnie niepojętną jest to, że jakimś cudem można było na temat: "Czy warto czytać nudne książki?" odpowiedzieć tak nieumiejętnie i skrótowo. Każdy akapit stanowi pozbawioną rozwinięcia, osobną całość, która tylko pozornie ma coś związanego z treścią pozostałą. Nie mam pojęcia jak skonstatowanie, że społeczeństwo mało czyta ma podważać sens pytania czy ~my~ powinniśmy czytać. Czytając całość miałem wrażenie, że występuje tu jakieś nowo wynalezione argumentowanie krzyżowe: pierw argument, potem quasi-argument, bądź coś zupełnie z argumentacją tematu niezwiązanego. A wszystko to zakończone jest jest wnioskiem, który sam z niczego poprzedniego nie wynika, a stanowi ciekawy temat na osobną pracę. Widzę tu albo powstawanie artykułu w bólach, albo nieuporządkowanie własnych myśli w sposób, który miałby sens. Aż mnie korci, by napisać artykuł o identycznym tytule, ale musiałbym pierw się do tego lepiej przygotować, co polecałbym również autorowi, w jego późniejszych artykułach.
    6. Swoista definicja jednocześnie i krótkiej i treściwej recenzji. Sam omawiany film idealnie koreluje z tym, by krótkość jego omówienia nie stanowiła przywary dla tekstu, który został mu poświęcony.
    7. Zdecydowanie nie jestem fanem szczątkowych wywiadów, ale ten jeżeli już jest przedstawicielem takiego nurtu, to muszę napisać, iż zwyczajnie odpowiednio płynie on po tematyce, nie nudząc przy tym czytelnika.
    0. A jeżeli chodzi o błędy redakcyjne, to karygodnym jest umieszczenie dwudziestu trzech tyld na końcu tego wydania. Zmieniłbym ich liczbę do idealnej dwudziestki, bądź od biedy do dwudziestki czwórki.
  • K6-2440 2 miesiące temu
    Nie mam pojęcia jakim cudem pominąłem artykuł o zbędności kontroli na forum.
    Sam nie mam jakiś przykrych wspomnień, ani to z moderacją, ani ze złośliwymi użytkownikami, a najgorsze na co się na razie trafiłem tutaj, to jałowe dyskusje. Skutkuje to raczej w tym, iż nie jestem odpowiednią osobą do wartościowego polemizowania z autorem, wszakże mimo przedstawionej szerokiej argumentacji, spod liter lekko wycieka tłuszcz nadmiernej gloryfikacji, dotyczącej całkowitej wolności, jaką jest brak nadrzędnych bytów na forum. Mam również przykre wrażenie, iż problem szkodliwych indywiduów został rozwiązany po prostu, ufając, iż ich zachowanie będzie w li takim stopniu złośliwe, by reszta mogła je zwyczajnie ignorować.
  • fanthomas 2 miesiące temu
    K6-2440 a co ciebie odrzuciło od bizarro?
  • fanthomas 2 miesiące temu
    K6-2440 23 to podobno magiczne-demoniczna liczba, to dlatego ;)
  • Bukietkwiatow 3 tygodnie temu
    K6-2440 Jak mam zdobywać lub tracić punkty w sudoku? Jeśli np. wpiszę A w prawy górny róg, stracę punkt? Zyskam dwa? A może w ogóle nie mogę tam dać A?
  • Bukietkwiatow miesiąc temu
    Jak mam zdobywać lub tracić punkty w sudoku? Jeśli np. wpiszę A w prawy górny róg, stracę punkt? Zyskam dwa? A może w ogóle nie mogę tam dać A?
  • yanko wojownik 1125 3 tygodnie temu
    Zapytaj K6-2440, Ja się mniej orientuję, trochę za wysoko ustawiona poprzeczka, jak na literatów - amatorów. W wiosennym numerze jest łatwa krzyżówka.
  • K6-2440 2 tygodnie temu
    Mnie się nie pytaj. Z doświadczenia wiem, iż moje podpowiedzi rzadko kiedy komuś coś klarują.
    Za to wydaje mi się, że Cezary102 powinien być w stanie Ci pomóc. Gość jest zawsze parę literalnych kroków przede mną (albo i za mną, ale to zależy od sytuacji).
  • Bukietkwiatow 2 tygodnie temu
    Czemu opublikowaliście krzyżówkę, jeśli nawet nie umiecie wyjaśnić mi jej zasad? ;-;

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania