Pokażę wam wszystkim 7
Sara , piękna dziewczyna , nie dawała spokoju Tomkowi , myślał o niej bardzo często i intensywnie . Dlaczego nie dzwoni ? Może jednak
nie chce wchodzić w jakieś większe relacje z nim , może coś jej matka nagadała ?
Miał zapisany jej numer ale jak już się odważył i zadzwonił
to usłyszał że nie ma takiego numeru
-Piotrek , a ty wiedziałeś ze Lolita ma córkę ?-zapytał kolegę
-Coś tam słyszałem , ale nigdy nie widziałem . a ty dlaczego się tym interesujesz ?
-Bo ją poznałem , mówię ci , ona jest cudna .
-Jak to poznałeś ?-
Piotrek usiadł na łóżku -i dopiero teraz mówisz ?
-No a kiedy miałem powiedzieć ? W robocie ? No proszę cię , po co mają wszyscy wiedzieć
-No dobra , to mów , jaka ona jest ?-Piotrek umierał z ciekawości
-jest piękna , czekoladka , taka wiesz , mleczna czekoladka
-Co ty pierdolisz ? Tomek , odbiło ci ?
-Tym razem nie , i nie wyrażaj się jak tu przyjdzie
-A przyjdzie ?
-Nie wiem , może kiedyś ?-rozmarzył się Tomek -ona jest mulatką , debilu , dlatego mówię ze czekoladka
Piotrkowi szczęka dosłownie opadła , patrzył na Tomka szeroko otwartymi oczami i nie wierzył .
Coś mi tu nie pasuje -powiedział -gdyby była córką Lolity to szef by wiedział , a on nigdy też nie wspominał . zadzwoń do niej , jak ma na imię ?
-Sara , ładnie Lolitka ją nazwała . Zadzwoniłem pod ten numer który mam w telefonie ale juz nie istnieje . Nie ma takiego numeru .
-To zadzwoń do Loli , poproś Sarę .
-Piotrek ona zna mój numer , a jakbyś ty zadzwonił od siebie ? Zrobisz to dla mnie ?
-Anonimowo ? No co ty , a jak zapyta od kogo mam jej numer to co powiem ?
-Kurwa , nie pomyślałem-zaklął Tomek-co zrobić ? Ciekawe czy szef jest w domu
-Szef ma zadzwonić ?-Piotrek zaczął się śmiać -może teraz puka jakąś babkę a ty chcesz mu przeszkodzić ?
-No tak ,zapytam go juro .No przecież jak długo zna Lolitę to musi coś wiedzieć .
-Przestań sobie głowę zawracać , odpalaj swojego wehikuła to pojedziemy coś zarwać -powiedział Piotrek- chce mi się baby a odkąd Żanety nie ma
to i puknąć ne ma kogo . Tylko ty pozostajesz .
-Idiota -parsknął Tomek -ale zaraz , to Żaneta z tobą też ten tego ?
-No pewnie , a z tobą nie?
-No też , ale że z niej taka szmatka ? A narzeczonego przecież ma .
-Gówno ma a nie narzeczonego , starzy ja wyrzucili bo podobno rypała się we wsi na całego i z każdym .
Nie miała się gdzie podziać to przyjechała tutaj , z koleżanką , ale tamta nie została z nami . Od tamtej to wszystko wiem .
-No to mnie wrobiła w tego narzeczonego
-Ty się ciesz że w dzieciaka cię nie wrobiła.
-Dobra , już nic nie gadaj , jedziemy czy nie ?
Szybko się ubrali , wsiedli w samochód i pojechali jak zwykle do Centrum , ale nic ciekawego się nie działo , dyskoteki w środku tygodnia były pozamykane , Tomek jednak jeszcze nie chciał wracać na Sadybę , pojechali na Okęcie w stronę lotniska żeby pogapić się na samoloty .
Siedząc w aucie widzieli jak startujące maszyny wznoszą się ku górze a lądujące schodzą na dół .
-Kiedyś też polecę takim samolotem -rozmarzył się Tomek -to musi być fajnie tak lecieć , jak ptak w chmurach .
-Ja bym się bał -odpowiedział Piotrek .
Pogapili się jeszcze trochę i wrócili do swojego domku na Sadybie .
Minęło kilka dni , Tomek już nie myślał o Sarze ale któregoś dnia zobaczył ja uwieszoną na ramieniu jakiegoś starszego mężczyzny na Marszałkowskiej .
Chciał wyskoczyć z auta i pobiec za nią ale pomyślał że to będzie głupotą z jego strony , tym bardziej że Sara zaczęła namiętnie całować się ze swoim towarzyszem . Po przyjeździe na Sadybę od razu pobiegł do szefa .
-Szefie mogę o coś zapytać ?-
-Co tam ? Pytaj
-Czy Lolita ma córkę ?
-Nie , skąd ci to przyszło do głowy ?-zdziwił się pracodawca
No bo poznałem taką jedną i powiedziała ze jest jej córką .
-Wrobiła cię i tyle , a jak wyglądała ?
Szefie ładna , tylko mulatka , Sara , mówiła że jest córką .
Nie wiem , a znam Lolitę ze dwadzieścia lat już .
-Dzięki szefie , lecę do siebie .
Pewnie jest prostytutką -pomyślał -a ja głupi jej uwierzyłem .-czekoladki mi się zachciało , może jeszcze z nadzieniem .
Wszedł do pokoju w którym był już Piotrek .
-W sobotę jedziemy na balety-powiedział - nie umawiaj się z żadną pindą , poderwiemy nowe .
Ok . przydałoby się w końcu kogoś poznać , wiesz dlaczego ?-roześmiał się Piotrek.
-Wiem , właśnie dlatego pojedziemy .
Chciałoby się ,trochę ciała mieć przy sobie . A tu jak na złość posucha .
No nic , byle do soboty wytrzymać . najlepiej byłoby poznać fajną dziewczynę i zatrzymać
ją przysobie na dłużej .
Miał juz dwadzieścia trzy lata i hormony buzowały , ale na razie jeszcze nie poznał
takiej na dłużej .
Komentarze (2)
Witaj . Dzieje się
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania