straszne
"Czy aby: niebo, czyściec lub valhalla, na serio istnieją?" - te "aby" i dwukropek niepotrzebne, przecinek przed "na serio" też "“Polska”" - zły...
no faktycznie - gif. Bardzo sprytne
żadnej głębi nie ma, nie ma też w co się wgryzać, bo wszystko jest w worze. I tyle
bardzo kwieciste, czasem wręcz niezgrabnie, a pod względem treści raczej nic ciekawego
*nie jest wielkim fanem "englishowych" tytułów, ale czym by tu zastąpić friendzone? Chyba nie mamy na to zgrabne słówka w języku polskim, więc jedyne co to możnaby się pokusić o...
tydzień, dwa. Zazwyczaj robimy dwa
nowy wątek
spoko
całkiem niezłe. Wygląda na to, że proza lepiej ci wychodzi niż poezja
"Zamknęłam oczy, próbując uspokoić nierówny, rwany oddech, ale im bardziej się starałam, tym głośniej dudniło we mnie własne serce." - no wiadomo, że "własne". Nie...
ech
trochę lepiej, ale nadal nudnawo. Same skróty, a w zasadzie nic się nie dzieje
"Eony lat" - nie ma czegoś takiego jak "eony lat"... chaotyczne i z błędami
do wrzucania poezji innych autorów mamy wątek na forum. Strona główna i publikacje są dla utworów autorskich
...
a w ogóle to głosujesz? Jeszcze można - tyle czasu minęło, to nie chcę zamykać, jeśli ktoś jeszcze chce oddać głosy
fajne. dużo obserwacji i życia zamkniętych w tych słowach
dooobre
fajne, pomysłowe
sympatyczne. dobra rymowanka
jeśli książka ma tyle błędów, co ten tekścik to raczej nie ma co czytać
Vampire Fangs a gry komputerowe robią z dzieci morderców i bandytów, tak?
numer bitwy jest źle i to nie ja podpisałem, ale co tam - ważne że jest xd
brawo!
english good very edgy
a, tak mi się skojarzyło, że teraz to nawet lidl robi podsumowanie roku w tej swojej aplikacji. Także miło tak dla odmiany przeczytać coś osobistego i autorskiego xd
głębokie jak kałuża. Całe szczęście że masz tu wiernych adoratorów i możecie sobie słodzić, pisząc te swoje nic nie warte niby-teksty
o chatciegpt nie będę pisać, bo na co komu czytać oczywiste narzekania... No, podsumowanie. Pewnie to dosyć ciekawe tak wszystko zebrać i spisać. W Dublinie nie byłem, w Irlandii byłem -...
kicha