seria limitowana

nigdy nie wyglądam porozumienia by zapomnieć

na wolność prostoty spojrzenia

tak czekam zostać sam

samotność ma otwarte dłonie

 

zabiegam o powierzchowność

i młodość

tak liczę na samotne zostanie

i moje trzewia na bezdechu

 

zabiegam o dom

spokój na bujanym fotelu

a to ucieka czego nawet nie ma w rzucanym cieniu

tak tęsknię za samo zostawaniem

 

odejdę za wszystkimi po ciemnej stronie Księżyca

wszyscy żyjący mną

odrodzą się

i sam rzucę się zamiast cienia

 

sam dostępując spoczynku

nie dowiesz się

kiedy zapomnę pamiętać

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas dwa lata temu
    "tak tęsknie za samo zostawaniem" - tęsknię

    Trochę nie moje loty, ale:

    "wszyscy żyjący mną
    odrodzą się" - to ciekawe jest
  • Robert. M dwa lata temu
    Dziękuję
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    Nawet niezłe
  • Robert. M dwa lata temu
    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania