Poprzednie częściseria limitowana  

seria limitowana - 1 -

przytargałem krzyk mody

boczący się zalotnie z empiku

wstrzymał oddech zaparowanej witryny

odkrytej publicznie

 

zaryglowane wrota

stały otworem do domy

zastawionego łanem chleba

 

zaduch wieczornej burzy

osiadł pod stopy

unikające własnej wędrówki

 

wyjałowiony z chęci zrozumienia

odstręczający innych od wspólnego życia

znów arytmia zawrzała

nie muszę z nikim lawirować

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania