seria limitowana 8

Na poszukiwanej pustyni

wirujące piaski

zakurzone wydmy

otwarte przestrzenie

 

tu wszędzie…

świszczą przeciągi

pływająca fatamorgana nie słucha

tętni ich żółte wycie

 

wędrujące białe kruki

przebijają kurzawę

omijają otwarte kotlinki

do snu na zachodzie

 

zakrywam uszy na detonacje

pobrzmiewa rozdrażniony skowyt hieny

za taflą mgiełki powstał wir

chwilowy odzew tajemniczości

 

nad wypłowiałą ziemią

wystrzępione skrzydła kruków i wron

rozpostarte pobratymczo

dzień pobudzony na krótko

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania