seria limitowana 4

Przez wzgląd na prozę zabijać nie przestanę

bezład dla równowagi wszystko zgładzi

w kalumnie czcionki zapiszą co gorsi

mnie złożone akapity w czarne piątki dręczą

oddechem zwiewne kartki ubarwiać zacznę

nakłaniać by zostawiły format zapamiętany

gdyby w tym epickim przesłaniu zabrakło patosu

z poczucia radości zostanę przy swoim

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • AnnaSz 10 miesięcy temu
    Omyłkowo zaznaczylam jedna gwiazdkę, ale tekst oceniam na 5:) bardzo dobry!
  • AnnaSz 10 miesięcy temu
    Sorry za pomyłkę punktową, ale jestem nowa na portalu.
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Dobra, nie biczuj się. Dam mu piątkę za Ciebie.

    O, juz.
    Oceny chuja tu znaczą. Komentarz ważniejszy.


    I ten, dzień dobry ;)
  • Robert. M 10 miesięcy temu
    Aniu, nic się nie stało. Dziękuję za ciepłe słowo.
  • AnnaSz 10 miesięcy temu
    I tak czuję się winna , więc następne opowiadanie w ciemno oceniam na 5:)
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Stawiajcie piątki wszystkim. Bóg rozpozna swoich ;)
  • Nonsferatu 10 miesięcy temu
    Canulas a co ci ubędzie
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Nonsferatu - heh, w sumie nic.
  • Nonsferatu 10 miesięcy temu
    Canulas wory i tak będą dyndać
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Nonsferatu , wory jak dont' wory czy wory jak jaja? Z kontekstu zapewne to drugie. Cóż, jest w tym jakaś gorzka prawda.
  • Robert. M 10 miesięcy temu
    Dziękuję za dziś i piątkę w następnym.
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Ciekawe. Piątkę dałem wcześniej, tera tylko sobie ponownie spojrzałem.
    Ciekawe

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania