seria limitowana 10

Proza jedna taka różnorodna

- nie wydziergam tylu wzorów –

Chodzę wapnem chlapnę ścianę

i jest zajęcie

 

smakuję pełnię firmamentu

dopiero trawią trzewia

odrzucam rozkosz w całości ukazaną

i jest zajęcie

 

kulturę wkrajam do melisy

czystek i wilczą wiśnię

raczej to przysługa…

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania