Poprzednie części: seria limitowana
seria limitowana 4
Przez wzgląd na prozę zabijać nie przestanę
bezład dla równowagi wszystko zgładzi
w kalumnie czcionki zapiszą co gorsi
mnie złożone akapity w czarne piątki dręczą
oddechem zwiewne kartki ubarwiać zacznę
nakłaniać by zostawiły format zapamiętany
gdyby w tym epickim przesłaniu zabrakło patosu
z poczucia radości zostanę przy swoim
Komentarze (12)
Omyłkowo zaznaczylam jedna gwiazdkę, ale tekst oceniam na 5:) bardzo dobry!
Sorry za pomyłkę punktową, ale jestem nowa na portalu.
Dobra, nie biczuj się. Dam mu piątkę za Ciebie.
O, juz.
Oceny chuja tu znaczą. Komentarz ważniejszy.
I ten, dzień dobry ;)
Aniu, nic się nie stało. Dziękuję za ciepłe słowo.
I tak czuję się winna , więc następne opowiadanie w ciemno oceniam na 5:)
Stawiajcie piątki wszystkim. Bóg rozpozna swoich ;)
Canulas a co ci ubędzie
Nonsferatu - heh, w sumie nic.
Canulas wory i tak będą dyndać
Nonsferatu , wory jak dont' wory czy wory jak jaja? Z kontekstu zapewne to drugie. Cóż, jest w tym jakaś gorzka prawda.
Dziękuję za dziś i piątkę w następnym.
Ciekawe. Piątkę dałem wcześniej, tera tylko sobie ponownie spojrzałem.
Ciekawe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania