LBnD -10 "zmierzch. cywilnie"
Wmawiam siebie w głos nade mną,
którymś z wierszy o odwadze.
Zniekształcam każde słowo o niewczas,
w tę i we w tę, raz jeszcze, raz jeszcze.
Mijam nim...
nie minutami, nie wypatrywaniem,
błaganiem o już.
Mijam sobie spokojnie, mijam
w jeszcze.
Zapalam papierosa na obskurnym peronie,
pod nogi kruszę wczorajszy chleb
i nigdy nie było mi piękniej.
Dym ścieka mi po palcach
w zaduchu chwili,
gołębie kluczą pomiędzy jedną
a drugą jaskrawą linią i mnie
nigdy nie było piękniej...
A żar z papierosa dogasa
i niebo mi,
i ten wiersz nade mną...
Noc się zbliża, po trzykroć ostatnim
światłem,
dźwiękiem.
Komentarze (1)
Fajnie, że wzięłaś udział w zabawie, bo im nas jest więcej, tym konkurs jest ciekawszy. Podoba mi się Twoje drabble. Daję Ci 5😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania