LBnD 41 Pytania
Dzisiaj spojrzałem w lustro i po raz pierwszy dojrzałem pięknego człowieka. Czy jutro znowu go dostrzegę? Czy będę go widział zawsze?
Czy odważę się rozedrzeć obślizgłą błonę, która mnie otacza? Nieprzepuszczalną powłokę zbudowaną z lęku oraz nienawiści do siebie, ludzi i świata?
Czy zdecyduję się wejrzeć w głąb mego istnienia? Czy spojrzę tam, gdzie w falującym oceanie bezkresu zamieszkała błoga cisza? Czy starczy mi mocy na to, aby bezwstydnie zanurzyć się w przestrzeni, w której miłość rozpuszcza każde zło i każdy ból? Czy ośmielę się brudnymi rękoma dotknąć swojej nieskazitelnej duszy? Czy będę miał czelność przypomnieć sobie, kim naprawdę jestem?
Komentarze (18)
''Czy spojrzę tam, gdzie w falującym oceanie bezkresu zamieszkała błoga cisza?''
Urszulo, dlaczego tak? Przecież wiesz, że to zużyte jak stare trampki.
Nie chodzi o to co jest "zużyte jak stare trampki", ale o to co płynie z serca. Cisza, czyli odrzucenie wszelkich myśli i poczucie własnego ja, próba zrozumienia własnego istnienia. Mam nadzieję, że człowiek coraz częściej będzie potrafił zagłębiać się w taką ciszę. Marzy mi się, żeby słowa "jestem miłością" stały się najbardziej pospolitym sloganem świata.
Dziękuję za komentarz :)
Pozdrawiam serdecznie
Urszulo, Ty wiesz jak napisać, żeby uniknąć amatorszczyzny, by nie rzec częstochowy, w wyrażaniu siebie, swoich myśli, uczuć itd. Świadczą o tym Twoje teksty (tak czytam), bardzo sprawnie napisane, a tutaj... no nic.
Pozdrawiam również serdecznie
MartynaM, Następnym razem postaram Cię nie rozczarować :)
Wszystkiego najlepszego
Dlaczego BEZWSTYDNIE zanurzać się w przestrzeni, w której miłość rozpuszcza... — Czyż miłość nie powinna być celem, a życie drogą? Jeśli, to miłości nie powinniśmy się wstydzić. Po mojejmu, to bezwstydnie można robić coś z czymś albo zakazanym, albo właśnie wstydliwym.
A z całego tekstu biorę dla siebie: "miłość rozpuszcza każde zło i każdy ból". To wielka prawda. Miłość jest w pewnym aspekcie przeciwieństwem lęku.
Pozdrawiam.
Antoni, zgadzam się z Tobą w stu procentach. Miłość jest największą wartością.
Bezwstydnie i z odwagą dlatego, że pod prąd temu co przyjęło się za słuszne w społeczeństwie. Czyż ludzie nie odbierają miłości za słabość? Czyż jej się nie wstydzą? Kochać drugiego człowieka? Nie żonę, męża, dziecko. A sąsiada, geja, muzułmanina, czarnego, człowieka, który ma czelność wyznawać inne poglądy. A przecież wszyscy jesteśmy ludźmi...
Dziękuję za komentarz :)
Pozdrawiam serdecznie
Antoni, zgadzam się z Tobą w stu procentach. Miłość jest największą wartością.
Bezwstydnie i z odwagą dlatego, że pod prąd temu co przyjęło się za słuszne w społeczeństwie. Czyż ludzie nie odbierają miłości za słabość? Czyż jej się nie wstydzą? Kochać drugiego człowieka? Nie żonę, męża, dziecko. A sąsiada, geja, muzułmanina, czarnego, człowieka, który ma czelność wyznawać inne poglądy. A przecież wszyscy jesteśmy ludźmi...
Dziękuję za komentarz :)
Pozdrawiam serdecznie
Lustro powinno odzwierciedlać prawdę. Jednak po drugiej jego stronie ukazują się maski codzienności... pytamy siebie i szukamy odpowiedzi, by pogodzić wnętrze z zewnętrzem. Pokochać samotność i swoje odbicie często w krzywym zwierciadle bywa trudne, lecz nie nieosiągalne.
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za komentarz ?
Pozdrawiam serdecznie
Zbiór ważnych pytań dla każdego - odwaga by spojrzeć w lustro, sprawdzian dla każdego. Miałem znajomego terapeutę, który zalecał każdemu test dłoni, powiadał: spójrz na swoje dłonie, przyjrzyj im się uważnie i odpowiedź sobie na pytanie, czy jesteś dumny z tego, co tymi dłońmi zrobiłeś w życiu?
Ten tekst, Urszulo, wzbudził we mnie wspomnienia i pobudził do refleksji
Dziękuję w uklonach
Ja również dziękuję. ?
Pozdrawiam serdecznie
Czy wiesz, że my zawsze spoglądając w lustro widzimy sfałszowany obraz samych siebie? Lustro nie oddaje w 100 procentach tego jak wyglądamy, dziwne, no nie? ? Patrząc w lustro nie widzimy siebie gdy się śmiejemy, jesteśmy czymś zachwyceni czy płoniemy z pożądania, haha. Jak wtedy wyglądamy?
Może nie warto zbyt intensywnie wpatrywać się w odbicie w lustrze, a bardziej skupić się na tym, co widać w oczach naszych bliskich, gdy jesteśmy z nimi.
O taką luźna refleksja, bo tak czy siak czasem trzeba samemu ze sobą pogadać, a nawet spuścić porządny opiernicz ?
Spojrzeć w lustro, wejrzeć w siebie i dostrzec to, co piękne.
Dziękuję za komentarz ?
Pozdrawiam serdecznie
Urszulo, powiem tak: kiedy nie pytam, każdy dzień jest świętem.
Świętem, bo nie pytasz? Czy dlatego, że nie pytając nie słyszysz odpowiedzi?
Dziękuję pięknie za komentarz ?
Pozdrawiam serdecznie
Rzpoczynamy głosowanie. Osiem drabble i tylko 800 słówek do zaczytania.
Zapraszamy na Forum:
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Głosujemy do 14 kwietnia /czwartek/ godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za i liczymy na Autorów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Urszula Pieńkowska↔Ważne pytania, spójnie przedstawiłaś. I kwestia lustra. Gdyby tak można było zobaczyć siebie, w trzech wersjach↔Takim, jakim chce się widzieć / jakim jestem naprawdę / oraz jakim widzą mnie inni.
Takie skojarzenie ↔?↔Pozdrawiam:)↔%
Porównanie tych trzech wizji samego siebie mogłoby być druzgocące...
Dziękuję za komentarz ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania