LBnD nr 38 Wybór
Tak, przyznaję, jestem alkoholikiem…
Tak, przyznaję, piję denaturat…
Na moje i nie tylko moje szczęście, od lat w sprzedaży dostępny jest przezroczysty. Co prawda, ten klasyczny fioletowy miał niezwykle ciekawy posmak, za którym zdecydowanie tęsknię, ale… Ale jego spożycie wymagało dodatkowych nakładów finansowych. Mówię o chlebie, który podczas degustacji pełnił rolę filtra.
Nie gapcie się tak, bo wam oczy z orbit wyskoczą.
Tak, przyznaję, zeszmaciłem się. Myślicie, że ja tego nie widzę? Myślicie, że miałem to w planach? Nie…
Po prostu, kiedy byłem dzieciakiem dokonałem niewłaściwego wyboru i zamiast wisienek oblanych czekoladą, konsumowałem wisienki z likieru.
Uważajcie na swoje decyzje…
Komentarze (39)
Znajduję Twój tekst fajnym.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie ?
Obie wisienki mają w swoim składzie czekoladę. Więcej troski o szczegóły. Poza tym fajnie skonstruowane.
Pozdrowienia
Ale itak najlepsze jest to, co między czekaladą, a wisienką. :)
Myślałam raczej o wiśniach zalewanych likierem, a nie czekoladkach. Pamiętam, jak w późnym dzieciństwie sama wyjadałam z butelki owoce nasączone alkoholem ? Nie był to dobry pomysł. Dużo promili ?
?
Poprawiłam, aby nie było wątpliwości, co miałam na myśli ?
Urszula Pieńkowska Też lubiłam te wisienki, ale te w czekoladzie bardziej. Pozdrowienia!
Bożena Joanna ?
Urszula Pieńkowska Te w czekaloladzie miały dwa (a właściwie trzy) w jednym. To se nie wrati...
błękitnypłomień Tak, ale ilość zawartego alkoholu w obydwu produktach była zdecydowanie inna ?
Urszula Pieńkowska Oj, zdecydowanie! Dało się wyczyć - dlatego żał było pogardzić tymi bez czekolady.
błękitnypłomień Oj, tak :)
Witamy w Bitwie! Życzymy dobrej zabawy ze stusłówkami.
Prosimy o link na Forum
Literkowa
Zrobione ?
Wiem coś o tym. Też kiedyś miałem taką słabość i długo z tym walczyłem.
Dobry tekst.
Witaj w klubie :)
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
To ja witam, bo jestem tu już od siedmiu lat.
Pozdrawiam.
Marian Miałam na myśli w klubie wyjadających wisienki z nalewki :) I raczej sformułowania użyłam jako slogan, a nie powitanie. Na Opowi.pl zdecydowanie, ja jestem gościem, a nie Ty. I w związku z tym, w stu procentach zgadzam się z Tobą, że w moim wypadku słowo "witaj" nie pasuje. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
O. To jest dobre. 5.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję :)
Czy rzeczywiście mamy jakiś wybór? To są oczywiście kłótnie odwiecznie, niektórzy będą twardo twierdzić, że wyboru jednak nie mamy — skazani przez Los na wszystko z góry.
No ale są też pojedyncze jakieś przykłady ludzi z marginesu, którzy np. w Stanach zrobili karierę, pomimo niskiego stanu społecznego.
Problemy były i będą, tak długo jak istnieją społeczeństwa i ludzie.
W każdym razie, wydaje się, że to wszystko jest bardziej skomplikowane, aniżeli tylko jedzenie czekoladek z alkoholem za młodu, wszystko poplątane z wszystkim.
satyrekrol Zdecydowanie tak. Dziękuję za interesujący komentarz :)
satyrekrol Chodzi też o to, że wielu ważnych wyborów dokonujemy w wieku, w którym mamy jeszcze pstro w głowie.
cos_ci_opowiem A czasami mamy pstro w głowie, aż do śmierci :)
Na szczęście jestem zwolenniczką teorii, że mamy wiele żyć :)
Urszula Pieńkowska↔Ciekawe drabble. Tak szczerze napisane:)
Hmm... sądzę, iż ten przekładaniec, przyczyn i skutków, nie zawsze jest zgodny ze regułą.
Statystycznie można określić pewne zależności, a życie i tak pokaże swoje. A nawet "środkowy palec"
Człek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego, co go zaskoczy i własnych reakcji, w różnych sytuacjach.
Tyle różnych czynników kształtuje egzystencję, iż bywa tak, że czasami sami nie wiemy, jakie zdarzenie nas odmieniło.
Łącznie ze światopoglądem. Lub wiemy, aż za bardzo:)↔No dobra.
Kończę, bo jak się czasami rozpiszę... :))↔Pozdrawiam:)↔%
Dziękuję za mega ciekawy komentarz. Najbardziej podoba mi się fragment: "Tak szczerze napisane:)"
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Przezroczysty denaturat? Koniec świata!
Dobre pisanie. Od serca.
Dziękuję pięknie za komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)
Humor trochę ciężki, ale ogólnie udane.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie:)
Jak w warkoczu - wszystko się tu splata.
Dziękuję pięknie:)
Pewne decyzję są niezależne od nas.Zbieg okoliczności, czas i miejsce w którym znaleźliśmy się bez naszego przyzwolenia decydują o naszym losie. Czy zawsze mamy wybór, czy tylko wykonujemy to, co ktoś za nas zadecydował. Dla nas bez nas.Życie jest jak piłka kopania z każdej. strony. Ktoś musiał wypijać likier, wiśnie pozostawiaćdla dzieciaka.
Ciekawie ugryzłaŝ temat.
Pozdrawiam
Dziękuję pięknie :)
Rozpoczynamy głosowanie. Tylko 500 słówek do zaczytania.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 06 lutego /sobota/ godz. 23.59
Literkowa
Cóż za dramatyczny zwrot, od degustatora likierowych wiśni do… No właśnie :)
Fajnie sklecone i dobrze przemyślane opowiadanko. Zazdroszczę, ja nie potrafię tak króciutko a w puny!
Pozdrawiam
Dziękuję za miłe słowa. Zapraszam do siebie częściej :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania