LBnD - Żywa choinka w plastikowym lesie
Marzyłem o kobiecie… Z tysiąca bezsensownych wymagań, którymi zazwyczaj kierują się faceci, wybrałem jedno, według mnie niemożliwe do pominięcia. Marzyłem o kobiecie, która byłaby… żywa.
– Żywa? – zapytało moje zlęknione ego.
– Tak, żywa – odpowiedziałem pewny siebie.
Przytłoczony otaczającą mnie sztucznością, ludźmi na co dzień funkcjonującymi na pokaz niczym roboty, zatęskniłem za kobietą z krwi i kości. Zapragnąłem poczuć na swojej skórze rześki powiew autentyczności, naturalności.
– Po co ci taka kobieta? – nie dało za wygrane ego.
W najdalszych, nieujawnionych nigdy i nikomu, zakamarkach mojego umysłu pojawiła się odpowiedź na zadane przez ego pytanie.
– Żebym mógł wyssać z niej energię do cna, a potem, bezużyteczną porzucić.
Cicho, sza…
To nasza tajemnica…
Komentarze (25)
Urszula Pieńkowska↔Pierwsze skojarzenie↔ktoś, kto pogardza swoistym wyrachowaniem, w tej całej sztuczności na pokaz, dla własnych korzyści, sam takim pragnie zostać. Wyssać co potrzebne, a zaś porzucić. Problem w tym, że są jednym umysłem:)↔Pozdrawiam:)↔%
Trudno odgadnąć zamiary człowieka, ponieważ każdy z nas ma we własnej duszy zarówno światło, jak i cień. Dziękuję pięknie za Twój komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
Urszula Pieńkowska↔No właśnie. Można by rzec, iż nie ma ludzi do końca dobrych i do końca złych. Tak zupełnie na 100%
Zgadza się. W dodatku każdy człowiek ma prawo do swojej prawdy ?
Ha ha toś mnie zaskoczyła zakończeniem - myślałam, że to będzie coś w stylu 'sci-fi romance', tak sugerował dużo obiecujący na ten temat tytuł i początek , a tu taki thiller psychologiczny :-D z zamiarem niszczenia światów (w postaci jednej prawdziwej).
Bardzo ciekawy obrazek :-) 5
Dziękuję Ci pięknie ?
Wierzę, że miłość rozpuści ten kryształek lodu. Pozdrawiam serdecznie.
Miłość rozpuści wszystko ?
Urszula Pieńkowska przede wszystkim czas i pieniądze. ;)
cos_ci_opowiem A jeżeli czas nie istnieje? A pieniądze nie dają szczescia?
Witamy w Bitwie i życzymy dobrej zabawy!
Prosimy w tytule wstawić kolejny nr 37
Literkowa
Dziękuje :)
Wyobraziłam sobie świat, w którym trudno odróżnić człowieka od robota, i konkretnego robota, który narzeka na ludzi, że żyją "sztucznie", "na co dzień funkcjonując na pokaz, niczym roboty".
I co dalej?
Robot chce wyssać energię z człowieka-kobiety, żeby być bardziej... "na pokaz", czyli żeby być bardziej sztucznym, nienaturalnym robotem (bo - bardziej ludzkim)!
Pokazałaś pomieszanie naturalności ze sztucznością, i względność pojęcia sztuczności i pojęcia prawdziwości (naturalności), Robot czuł się "przytłoczony otaczającą sztucznością, ludźmi na co dzień funkcjonującym na pokaz niczym roboty".
Ciekawe to.
(Masz kilka literówek, przeczytaj w wolnej chwili jeśli lubisz dopracowywać swoje teksty i popraw, a jak nie, to zostaw, jak wolisz).
Dziękuję Ci pięknie za opinie i za dostrzeżenie, niezauważonych przeze mnie błędów. Chociaż czytałam ten tekst kilka razy :)
Poprawiłam, mam nadzieję, że wszystkie...
Zapraszamy!
Rozpoczynamy głosowanie. Osiem drabble i tylko 800 słówek do zaczytania.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 16 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i liczymy na Autorów - na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Brutalne zamiary, choć pragnienie szczere i bardzo autentyczne. Końcówka jednak sugeruje, że ta jednak sztuczność może być silniejsza niż chęć wyrwania się z niej poprzez impuls drugiej osoby
Światło i cień walczą do końca... :) Dziękuję Ci za komentarz. Pozdrawiam
Komentuję, by zagłosować.
Bardzo mocne zakończenie i pewnie nieodosobniony przypadek. Kobieta potraktowana przedmiotowo, chociaż żywa. Cudna metafora do choinki... raduje oczy od święta, a kiedy straci blask i zrzuci szpilki, wyrzuca się ją na śmietnik.
Wieloznaczność plastiku ma tutaj znaczenie. Mężczyzna jest jak jemioła, przyczepiony do kobiety odpada kiedy wyssie ostatni oddech.
Pozdrawiam
Dziękuję pięknie za doskonały komentarz. Pozdrawiam :)
Wewnętrzna walka, pomiędzy naszą ciemną i jasną stroną, czy może wiwisekcja psychopaty? Ciekawy tekst 5 i pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ?
Przychylę się do komentarza Pasji. Bardzo sprytna metafora żywej choinki jako kobiety, która ma posłużyć do zabawy, rozrywki, a później, gdy przestanie cieszyć rozbuchane ego, można wyrzucić ją na życiowy śmietnik. Zupełnie jak tę nieszczęsna choinkę. Fajne drabble!
Dziękuję pięknie ?
Ciekawa metafora. Z jednej strony świat udawania, plastiku, sztuczności, kalkulacji jako ta "sztuczna choinka". Z drugiej pragnienie naturalności, prawdy, szczerości podłożone również "sztuczną choinką". :) 5. Pozdrawiam.
Dziękuję pięknie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania