Oni, zapomnieni... (Koniec)
– Znowu to samo? – spytał wąsaty dyrektor siadając za biurkiem – Próbowali uciec, prawda?
– Niestety – odparła doktor Margaret, przecierając blade czoło. – Będziemy musieli znowu ich naszprycować, potem terapia, rozmowy, i tak dalej...
– Marg... to wszystko dla ich dobra. I nie mów "naszprycować" – dodał z lekkim oburzeniem – Podajemy im leki. To wszystko jest częścią terapii. Poza tym nie użalaj się tak zbytnio na nimi. Wiesz...
– Tak, panie Evans, wiem że mają nie po kolei w głowie jak wszyscy tutaj, i że zamordowali razem dwanaście osób. Nie musi mi pan o tym przypominać. Ale coraz mniej podoba mi się to, że zdaje im się, że są w całkiem innym miejscu, i że... że oni są kimś innym.
– Marg... moja droga Marg. Cieszę się, że masz jeszcze sumienie, bo wielu z nas już je tu straciło. Niemniej... spełniaj swoje obowiązki. Bez zbędnych wątpliwości. Mam nadzieję, że dotarło?
Komentarze (12)
Czuję się jakbyś uśmiercił bohaterów... I chyba mi z tym nie za dobrze:( Niemniej wolą autora, chociaż jakoś tak szkoda.
Cóż, nie wszyscy okazują się tymi, za kogo ich na początku mamy. Żyją, ale są niezdrowi na umyśle ;(
O kurde, takiego zakończenia się nie spodziewałem. Mocne i podoba mi się. Dwanaście osób? No no, ciekawe tylko dlaczego? I czy na pewno tylko z powodu choroby.
Wydaje się, że tego się już nie dowiemy...
Raven18 ano pewnie nie, ale to może i lepiej. Niewyjaśniona tajemnica, nie jest zła :)
Przeczytałam całość i muszę stwierdzić, że fajne opowiadanie. Wciągające.
Gratuluję!
Dziękuję cudnie!
Ojejka, i to już koniec? Nie dowiemy się o ich zamiarach, gdzie teraz przybywają? Smutnam. I wstrząśnięta zakończeniem
Resztę trzeba sobie dośpiewać :D
Raven18 niestety? Albo i stety?
Wow... po prostu... wow. Tak czułem, że dojdzie do tragedii, ale włączenia trybu Yandere się nie spodziewałem. Krótkie, ale świetne opowiadanie. Zauważyłem też coś ciekawego: dyrektor ma dokładnie to samo nazwisko co główny bohater mojego opowiadania "Tylko on, ona i motocykl". Przypadek? :P Trochę szkoda, że to już koniec, bo chętnie bym poznał resztę ich przygód... Anyway, zostawiam 5, ale tylko dlatego, że nie ma wyższej oceny.
Pozdrawiam ciepło :)
Ahh cudne są takie opinie! Dziękuję!
Co do nazwiska - z pewnością znajdę czas na twoją serię ale jeszcze się jej nie przyjrzałem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania