Oni, zapomnieni – Nie lubię jej pytań

– Kim ona jest dla ciebie? – spytała krępa pani psycholog, w podeszłym wieku, przesuwając się co chwila na twardym fotelu. Ciągle wpisywała coś do zeszytu i nawet na moment nie spojrzała na chłopaka przez grube szkła okularów.

– No... – zawahał się i wciągnął powietrze – to moja dobra koleżanka – odparł wreszcie.

 

Kobieta bez słowa zanotowała to, co powiedział. Ta sytuacja niezwykle go krępowała.

– Czy masz tu jakichś innych kolegów, lub koleżanki? – spytała.

 

Nerwowo ściskał rękawy bluzy i przygryzał wargę. Tupał też nogą, próbując wydusić jakieś słowo.

– Emm... niezbyt – rzucił krótko.

 

Przestała na chwilę pisać i spojrzała na chłopaka. Zestresowało go to jeszcze bardziej, miał wrażenie, że psycholog czuje się zażenowana jego odpowiedzią.

 

Przełknął głośno ślinę.

– Wystarczy mi ona – dodał po chwili patrząc w podłogę.

– Próbowałeś zawierać inne znajomości?

– Nie.

 

Ponownie spojrzała, zdumiona jego błyskawiczną odpowiedzią. Pokiwała jeszcze kilka razy głową i odchrząknęła.

– No cóż... – wyraźnie chciała wypowiedzieć coś istotnego, jednak brakowało jej słów – Myślę, że na dzisiaj tyle wystarczy. Zechcę jeszcze porozmawiać z twoją koleżanką.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • jakubvzc 29.09.2020

    Kurcze, szkoda mi tego zestresowanego chłopaka. Oby ich nie rozłączyli :(
    Hah, daję 5 i czekam na dalsze części ;)

  • Raven18 29.09.2020

    Dziękuję! :D

  • Kocwiaczek 29.09.2020

    kolegów, lub koleżanki/ bez przecinka;
    dodał po chwili patrząc w podłogę/ przecinek przed patrząc;
    wyraźnie chciała/ z dużego W;
    słów – Myślę/ po słów kropka.

    //
    Oj, węszę kłopoty. Oby moje przeczucia nie okazały się słuszne, bo wówczas ucieczka okaże się jedynym ratunkiem.

  • Raven18 29.09.2020

    Dziękuję!
    Hmm, co to będzie, co to będzie

  • Shogun 29.09.2020

    No no, robi się "gorąco". Oby tylko pani psycholog nie uznała, że dziewczyna ma na niego zły wpływ, lub on na nią, bo w takich przypadkach dochodzi do rozdzielenia, a nie wydaje mi się, że by się temu nie sprzeciwiali i aby była to dla nich dobra decyzja.
    Cóż, czekam na kontynuację :)

  • Raven18 30.09.2020

    Obaczym, obaczym... :D

  • Rupert Green 30.09.2020

    Pani psycholog jakaś taka podejrzana:) Świetnie przedstawiłeś napiętą atmosferę tej rozmowy, a właściwie to adekwatniejszym określeniem byłoby chyba przesłuchanie, co tylko dodaje smaczku, ponieważ kreuje atmosferę pewnej tajemnicy:)

  • Raven18 30.09.2020

    Dziękuję serdecznie :D

  • Onyx 19.11.2020

    Bidulek.
    Już nienawidzę tej pani psycholog.
    Jak śmie!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania