Drabble – Czerwony autobus
Czerwony autobus przemierzał ulice nieistniejącego miasteczka zawsze po północy. Nieistniejący mieszkańcy, nieistniejącego miasteczka przemieszczali się nim codziennie.
– Ten autobus to widmo! – krzyczeli.
Zapominali, że wszystko, co ich otaczało było wytworem wyobraźni. Gruby, siwiejący kierowca, który zawsze witał pasażerów zezowatym spojrzeniem. Ulice i domy. Kobieta z białym psem, chodząca od domu do pobliskiego drzewa i z powrotem. Listonosz roznoszący niewidzialne listy. Gdy wjechałeś tutaj raz, nie mogłeś się już wydostać z tej wyimaginowanej rzeczywistości. Czerwony autobus porywał ludzi ze świata żywych i przenosił w nowe, w nieznane. Pamiętaj – omijaj czerwony autobus. Omijaj przystanek. Ten przystanek będzie twoim ostatnim.
Komentarze (13)
,, przemieszali się nim...'' - szczali
Dzięki, nie zauważyłem ;)
Calkiem niezły tekst. Niech będzie 5.
Dziękuję.
Oj ciężko mają Ci nieistniejący mieszkańcy. Tekst bardzo fajny.
Teo, nie zdążyłam wcześniej przeczytać całości, wróciłam więc. Tekst iście horrorowy, fajny, 5 :)
Karola, dzięki ;)
Bo zacznę się bać jeździć busami przez ten czerwony autobus.
5
Przenosisz w nierzeczywistą rzeczywistość tak plastycznie, że nie da się obojętnie przejść obok Twojego tekstu. Z przyjemnością daję 5.
Bardzo dziękuję :)
Boskie. 5
"Nieistniejący mieszkańcy, nieistniejącego miasteczka" - bez przecinka, nie traktujemy tego jako powtórzenia :)
"co ich otaczało było" - przecinek po "otaczało"
"Kobieta z białym psem, chodząca" - bez przecinka
Ale groźne zakończenie :D Twoje prace są bardzo oryginalne, trzeba to przyznać. Masz bardzo dużo różnorodnych pomysłów i dzięki temu fajnie się Ciebie czyta, nawet jeśli dane opowiadanie nie jest np. w moim stylu. A! Przy okazji; Twoje zdjęcie profilowe jest przeurocze xD Tutaj zostawiam 5.
Miło mi słyszeć (czytać) takie słowa :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania