Drabble – Ulica Brzozowa
Ulica Brzozowa, a właściwie główna aleja cmentarza „na górce”, otoczona jest szpalerem drzew. Są Zaduszki, późny wieczór, cmentarz opustoszał, nad grobami unosi się jedynie łuna światła... Wokół znicze, kwiaty, nostalgia i śmierć. Idę na grób bliskich. Czuję wewnętrzną potrzebę pomodlenia się, pozostawienia świeczki. Dawno mnie tu nie było. Jest zimno, mokro i wietrznie. Widzę grób, jest opuszczony, zaniedbany. Pośród innych wygląda jak smutna pozostałość po kimś, o kim już nikt nie pamięta. Robi mi się przykro i moje serce ściska żal. Patrzę na przewróconą tablicę i czytam swoje imię i nazwisko. Uświadamiam sobie, że zapomnieli o mnie już dawno temu...
Komentarze (24)
Świetnie przedstawione, takie to było prawdziwe
5
5
NataliaO Bardzo dziękuję.
Ręką mi się omskła i dostałeś 4, przepraszam XD
Ręka* xd
Katra Spoko xD
Boże! Świetne! Aż mnie coś drgnęło. 5 to za mało.
Dziękuję ;)
TeodorMaj nie pa sprawy, należy się.
Bardzo dobry tekst. 5
Dzięki.
Świetnie napisane, tak pod względem treści, stylu i poprawności. Bez żadnych uwag. Mocne 5. Gratuluję.
Bardzo dziękuję.
Ach, te napięcie które tworzysz do samego końca... to zaskakujące zakończenie... i to coś, co w sercu drzazgę zostawia. Nie pozwala, nie przemyśleć, nie skupić się nad istotą życia i śmierci, pozostawia jakąś bolesną tęsknotę i smutną refleksję. Daję 5, ale to pięć jest w tym wypadku żałosne.
Bardzo dziękuję.
Doskonałe. 5
Tekst naprawdę bardzo dobry. Nie mam żadnych uwag, zostawiam 5 ;)
Sam piszesz to ,a sam mówisz że źle pisze jak ty bardzo fuj piszesz a to nie jest opowiadanie tylko historia z życia !
Jakby to była historia z życia, to musiałbym już wąchać kwiatki od spodu ;) Ale dzięki za uwagę i opinię ;)
Jaki słodki troll, aż mam ochotę go pogłaskać
genialne!:)
Tutaj też dość częsty motyw, ale troszkę przeinaczyłeś go tym ostatnim zdaniem, co w sumie wychodzi na plus i powinno tak wyglądać. Często zastanawiało mnie, jak to jest, że w pewnym momencie nie ma już kto pamiętać o zmarłych, a wtedy ich miejsce zastępują nowe nagrobki. To z jednej strony naturalne, zwłaszcza że nie powinniśmy przywiązywać wagi do ciała, którego po tylu latach i tak już nie ma, ale z drugiej troszkę straszne. To tak jakby skrawek ziemi 2x1 był zbiorową mogiłą dla setek ludzi po pewnym czasie. Takie rozmyślania :p Zostawiam 4,5 czyli 5.
Masz rację. Grób rodzinny z czasem staje się zbiorowym, a pamięć o pochowanych ludziach z każdym następnym pokoleniem zaczyna zanikać, aż w końcu zniknie. Przykre to i straszne zarazem. Takie życie i taka śmierć. Dziękuję za komentarz i ocenę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania