Drabble – Nostalgia przy kawie
Za oknem ponura jesienna aura, siadam w swoim ulubionym fotelu, a w ręku trzymam kubek gorącej i słodkiej kawy. Nostalgiczny nastrój uzupełnia cicha muzyka. Myślę nad swoim życiem. Czy jestem z niego zadowolony? Nie. Czy osiągnąłem w nim coś? Nie. Spoglądam na kubek parującego czarnego napoju, myśli kłębią się w głowie. Zapalam papierosa. Moje życie jest nic niewarte – myślę. Ja jestem nic niewart – stwierdzam. Dopijam kawę, kubek odstawiam na niewielki stolik. Papierosa odkładam do popielniczki. Podchodzę do okna balkonowego, otwieram je i chwilę obserwuję otaczającą mnie szarą rzeczywistość. Mam dość. Skaczę. Pozostają fusy i tytoniowy dym.
Komentarze (17)
Skąd ten pomysł? Daję 5 za tekst, za myśl dałabym 1.
Violet, myślę, że jesień działa depresyjnie, ale spokojnie, nie mam myśli samobójczych ;) Dziękuję za piątkę.
Łooo ale depresyjny tekst ;_;
Nuncjusz, depresja to istota jesieni.
Ciekawe podejście do tematu. 5
Szybkie samobójstwo - to pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu tekstu. Bardzo spodobało mi się zestawienie kawy i papierosa obok siebie
Zgadzam się z Nuncjuszem. Depresyjnie, mocne i ładnie ujęte ; 5:)
Oj wielka nostalgia dopadła Cię przy tej kawie :) 5
KarolaKorman, czasami tak mam ;) dzięki :)
Pisarski rausz post-kofeinowy z niezbyt pozytywnym w skutkach finałem ;) Podoba mi się - prosto, dobitnie, na temat, chociaż zastanawia mnie, jak wielu osobom nostalgia i kawa w jednym zdaniu nasuwa na myśl fotel i melancholię ;D
Todziu finish zaskakujący. Nie zawsze bywa kolorowo. 5
Mogłeś to pociągnąć do zderzenia z betonem xD 5 za największą psychodelę:)
Mogłem, ale zabrakło miejsca xD
Taa... To ja może następnym razem skopiuję komentarze do innych Twoich drabble. Nic dodać nic ująć. 5
Tutaj znów może za mało zaskoczenia, ale za to fajna klamra kompozycyjna, chociaż przy stu słowach ciężko o niej mówić :) W każdym razie podoba się to ostatnie zdanie, trochę takie smutne, bo jednak wzmianka o fusach i dymie kojarzy się z czymś niepotrzebnym i ulotnym, troszkę tak jak życie bohatera. W sumie im bardziej się w to zagłębiam i analizuję, tym bardziej to dla mnie uzasadnione, mimo że nie odczułam w sobie tych ponurych emocji. To pewnie kwestia ilości słów, dlatego dam 4,5 czyli 5 :)
Czasami trudno zawrzeć dużą dawkę emocji w stu słowach, innym razem udaje się. Masz rację, że fusy i dym są czymś ulotnym i niepotrzebnym. Chciałem w ten sposób zaakcentować jego życie, jego istnienie, które na pozór nie było nikomu potrzebne, nawet jemu.
Dziękuję za ocenę i komentarz :)
Tak. Tylko tak. Dzisiaj tylko tak.. tak.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania