List: „Nie jezdem stódyntem poliniztyki.”
Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?
Piszesz mi w liście ukradkiem, że czasami myślałaś nad tym i wymyśliłaś, że lepsze dwa razy po dwieście niż jedno po czterysta.
( Jest 1 MAJA Święto Pracy, popołudnie typowo nie majowe, bo zachmurzone i ciemne, siedzę przed swoim biurkiem, mam misję jak przeżyć Święto Pracy nie pracując, nie robiąc kompletnie nic. Czuje, że do końca mi się nie uda, bo idę do brata, ale to chyba nie praca, lecz nie zawsze tak jest. )
http://www.youtube.com/watch?v=MPvS0g2papI
Czasami trzeba przekraczać granicę P/poznania, ja czasami przekraczam i wiem, że to nie jest łatwę, a czasami nawet bolesne. Właśnie dla tego mój brat lubiący roślinność różnoraką w zeszłym roku, posadził kilka pyr, uznawałem to za nonsens po co zajmować się tak małą ilością, lecz myliłem się i to bardzo tak mała ilość dziesięciokrotnie się powiększyła, a w tym roku brat podwoił ilość już mam smaka na wrześniowe plyndze ze słodkim lub na czerwcowe młode pyry z gzikiem.
To bynde już kunczył. PA. Śpi dobrze dzisiejszej nocy znana mi nieznajomo.
http://www.youtube.com/watch?v=t894eGoymio
A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.
Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.
Ps: „Eppur si muove.” Jak myślisz ile jeszcze jej zostało czasu?
---------------
M44G
2014-05-01 14:58:53
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania