List: Szneka z glancem, ryczka w antrejce i „klebermassa”
Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?
Czyli mówisz, że byłaś kiedyś zaślepiona i byłaś blisko czyszczenia komina.
Mówię Ci idzie, idzie, od czasu do czasu jeszcze się schowa i ustąpi miejsca siostrze, ale przyjdzie, bo przyjść musi.
Nie wiem jeszcze, co ta aktorka chciała mi powiedzieć, ale się kiedyś dowiem.
A jak już idzie to idzie i pozostają szkody po jej siostrze, trochę się schody i tynki pokruszyły przez tą zimną świnkę.
Ale to nic namieszaliśmy z bratem „klebermassy” i się połatało dziury. Potem z tego wszystkiego poczuliśmy zmęczenie, głód i odrobinę pragnienia. Żona brata zaprosiła Nas na sznekę z glancem i kawę, ale my nie chcieliśmy wchodzić do środka, ponieważ była ładna i ciepła pogoda. Wyciągnęliśmy z antrejki dwie ryczki i na tych ryczkach usiedliśmy zajadając szneke z glancem i popijając kawą i byliśmy z siebie dumni, że połataliśmy uszkodzenia „klebermassą”.
https://www.youtube.com/watch?v=qYwWVWacfjw
Mam nadzieję, że jednak jej siostra nie przyjdzie, bo z tego co wiem to też za nią nie przepadasz.
A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.
Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.
PS: Chyba nie jesteś zła na mnie za to co zatrzymało twoją radość na tak długo?
---------------
M44G
2014-03-03 15:32:37
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania