Poprzednie częściNa Międzynarodowy Dzień Seksu

Na dzień zołzy

Podobno każde stworzenie żywe

ma swoje święto. Tak nieżyczliwe,

jak sympatyczne. Równość to równość,

boli, nie boli, świętu dać zadość.

 

Tak dziesiątego, w maju wiosennym,

zołzom przyznano święto w codziennym

dniu. Niby zwykłym, jednak świątecznym.

Tym dobrym, jak i zołzom wszetecznym.

 

Tu wyszedł problem. Znaczy – znaczenia,

gdyż na północy Polski – twierdzenia

o pozytywnym słowie wydźwięku

mają podstawę. „Zołzo!” – bez lęku

 

możesz wymawiać. Lubi to słuchać,

gdyż znaczy – twarda. Nie daje dmuchać

bez słowa w kaszę. Jest pewna siebie,

oczu potulnie nie spuści k`glebie.

 

Jednak gdzie indziej… Polski południe –

znaczenie słowa nie jest tak schludne.

Przeciwnie – słowo to bardzo wredne,

gdyż tak kobietę, czasem bezwiednie

 

określić można jako złośnicę,

co każde słowo zwraca na nice,

szukając zwady. Postać krzykliwa,

niesympatyczna… w kłótni odżywa.

 

Trzecie znaczenie – na Górnym Śląsku

sos to jest zwykły, a więc bez związku

z naturą kobiet, dobrą czy wredną…

słowa spokojne wtedy się przędą.

 

Ja – zadumany jestem od rana –

jak święto spędzać, gdy do wybrania

mam aż trzy opcje. Którą na dzisiaj?

Wybiorę dobrą. Łatwiej jest pisać.

 

Życzę więc zołzom, tym pewnym swego –

żyjcie tak dalej. Dużo dobrego

wtedy w przyszłości może was spotka.

Być pewnym siebie? To dobra opcja.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania