''horyzont myśli'' - w każdym prawie wierszu jest taki ''kwiatek'', wcześniej ''czerń nocy''... a wystarczy wpisać i zapytać, ile razy...
Grain, ale one chyba się nie parowały, raczej odleciały spłoszone... może orgazm był zbyt głośny?
Grisza, przecież ja też żartuję... nie znasz mnie? xD
a może ''gdy czerń rozmazywała się'', wtedy można wrócić do ''kiedy guzik po guziku''
potargałam sukienkę o twoje zimne dłonie kiedy czerń rozmazywała się o śliskie dachy kamienic byliśmy bezdomni na życzenie jakby jakiś nieznany wehikuł czasu wyłączył nam odruch powrotu...
Grisza, ale Ty jesteś... liczyłam, że ''a skąd, a w ogóle, w żadnym razie'' a tu masz... a już miałam pięć gwiazdek wstawić, a teraz nie wiem, może ze złośliwości...
Grisza, wiem, ale i tak mi się nie podoba... marudzę?
Grisza, jakoś mi się ten tapet nie podoba... xD
Absens No to w formie relaksu, napisz ten wierszyk jeszcze raz, jeszcze pięć razy... Ty będziesz się uczył, a ja popatrzę jaki z Ciebie uczeń i ile mogę wymagać...
Grisza, nie podoba mi się ''na tapet'', przecież może być na tapetę, rym nie musi być dokładny, a nawet jest źle kiedy jest za bardzo...
Ludzcy, to znaczy jacy? Tacy, którzy za nic będą Cię głasiać po głowie, a Ty zamiast się rozwijać, będziesz rozwijał w sobie grafomanię? Tylko nie wiem po co? Nie widzę sensu...
Absens, nie, że była dobra czy zła, ale zajmowała się ubogimi... mnie się nie chce
Napisałam, że nie jestem nią... czytaj ze zrozumieniem xD
Absens A dlaczego ja mam przerabiać, Ty pracuj nad swoimi tekstami. Na tym polega nauka... może za dziesiątym albo dwudziestym razem napiszesz dobrze... xD
Może i umiesz, ale nie na tyle, by dobre pióra zadowolić... moim zdaniem dużo przed Tobą pracy... przede wszystkim czytanie poezji, a nie grafomanii, drugie to podglądanie innych, czerpanie z...
Absens Spójrz na tytuł... już sam tytuł sugeruje, że tekst nie będzie z kijem w de, tylko w żartobliwej formie, którą więcej można wyrazić, co już Olek Fredro udowodnił Dlatego twoja...
Absens jeszcze się odleży rozlewał się jak wino nie było w tym winy ani jego i nie jej choć wino uderzy w niej zaledwie drwiną a dokąd on zmierza pewnie sam dobrze nie wie lub temat zbyt...
A to Ci dałam inspirację... myślałam, że pójdziesz w romantykę i zechcesz przysiąść na tym parapecie... a Ty mi jakiegoś wielkiego poetę wciskasz... xD Uśmiałam się... chociaż nie...
Bo ten parapet jest duży, można nawet położyć się wygodnie... lubię siedzieć na nim. mam tam dużo świec i poduszeczki... widzisz?
Cudzysłów tylko w pożyczonych tytułach, we własnych nie trzeba stawiać... bo po co?
Absens Ubogi ten, co liczy, a nie idzie w muzykę... to raz, a dwa, skiepściłeś waść zakończenie, skiepściłeś po mistrzowsku, jak grafoman... xD
Dziękuję, Dr. Emilu, za odwiedziny i słów kilka pod wierszem. Pozdrawiam również...
Absens... jeszcze się odleży rozlewał się jak wino nie było w tym winy ani jego i nie jej choć wino uderzy w niej zaledwie drwiną a dokąd on zmierza pewnie sam dobrze nie wie lub temat...
wczoraj zobaczyłam słońce w twoich oczach ucieszyłam się że będzie mi już ciepło codziennie Ten okruch fajny, prawda? Kurczę, zapomniałam o nich... i wyciągam z kapelusza
Okruchy poetyckie mam za sobą... dzisiaj inaczej piszę, ale dla Ciebie wyciągnę jakiś z moich zasobów... takie proste powiedział że się mylę bo huśtawka sama się kręci wystarczy tylko...
zrób coś z tą ''podłogą ciszy'', bo nie brzmi to dobrze, nadzieję też można nazwać inaczej, pękniętą duszę da się synonimem zastąpić... a wszystko po to, żeby...
Absens, wyobraź sobie mury, takie szare, widziane oczami dziecka... czy one mówią, czy może zaciskają przestrzeń, odbierają oddech... nie wiem, może w więzieniu jest podobnie, a może te...
Absens, jaka niechęć? Żartuję sobie, a co? Nie można?
Dziękuję Sokrates...
Czy to mury więzienne tyle w sobie kryją?