Kilka osób nawet sobie pożyczyło to moje ''na wpół do miłości'', ale to tylko taka ciekawostka...
Uśmiechnął mnie ten tekst... dziękuję
Marzena, Ty dobrze wiesz jak... xD
Marzenka, Ty sobie nie zagrażasz... Ty jesteś jedynie wytworem swojej wyobraźni xD
To sobie kup... xD
Marzenka, zachowujesz się jak facet... znowu. No nic, i to do przeżycia... xD Msz jeden kadr, a nie potrafisz odczytać? No coś Ty, przecież siebie tak dobrze odczytujesz... xD
Nie jest przerysowany, może czytasz po łebkach, bo nie chce Ci się wejść w literki...
Na planie filmowym do ''Pasji'' Gibsona zaszło kilka trudnych do wyjaśnienia scen. Sam Gibson, obawiając się posądzenia o promowanie swojego filmu, przez dłuższy czas...
Marzenka, przecinek jest jak przystanek... trzeba wiedzieć, gdzie się zatrzymać, kiedy się zatrzymać. to w zdaniu, a tym bardziej w życiu, bardzo ważne...
zauważyć siebie, to prawdziwy wyczyn... ale dalej coś się psuje ''jestem, jakby nigdy mnie nie było'' i co teraz będzie?
najlepiej tutaj wyglądają oderwane od literek przecinki... chociaż kilka odstaje, jakby przez nieuwagę, należałoby dopasować do reszty...
zastanawia mnie ten jeden, jedyny przecinek. musi mieć jakieś wyjątkowe znaczenie, góruje jak kolos nad małymi literkami... za ten ''rekwizyt'' 5
Początek świetny, później gdzieś się wkradło przegadanie, końcówka też świetna... dużo żalu, tęsknoty, nie wiem, ale jakby też pożegnania, celebracja straty... jakoś tak mi się czyta
Myśl fajna, ale wykonanie trochę jakby banalne... przez to nie porywa
Pięknie płyną słowa w wierszu, jak muzyka. I rym świetny. Tematyka dopełnia... 6
Poczułam się naga... 🤣🤣🤣
Początek jakby z walentynkami związany, czyli z miłością, później widzę jej żal, jakby zazdrość, że to co przydarza się innym, ją omija... a dalej leci prawda, że nikt nie przeżyje...
No, bijcie się moimi wpisami... xD Może coś dołożyć? xD
Rozumiem Cię, Marzenka, ważne, żeby posiadać coś, co chroni... chociaż przez to często odpychamy wszystko. Ale... ''lepiej nie mieć, niż tracić''
Polaroid, niech Ci będzie, chociaż dzieci to ja nie widzę w tym wierszu, ale skoro mówisz, że są, to gdzieś być muszą... Trzymaj się ciepło...
zingara, ja też nie wiedziałam, ale miałam sernik i sernikiem temat zamknęłam... xD
Marzenka, ja Ciebie rozumiem, bo z chłopem szybciej idzie się dogadać niż z babą, ale żeby przy tym siebie zatracić, to już nie...
Polaroid, przecież od zawsze słoń z uwagi na swoją tuszę kojarzony jest głównie z niezgrabnością, no to jak czytelnik miał odebrać ten wiersz? Zobaczyć w nim delikatnego motylka? Nie...
zingara, a jakie to uczucia, to zwykły biznes... ja też dostałam kwiatuszki, bo tak trzeba dzisiaj... xD
Dokładnie, wymyślili, żeby w jednym dniu się kochać, a co z resztą... Dziękuję, zingara, za komentarz
A ty znowu z marudzeniem... baba, a jak facet... xD
Polaroid, nie wnikam w zamysł, to raczej drugorzędne, bo zawsze najważniejsze jest to, co czytelnik wyczyta, a czytelnik wyczytał, że słoń ma latać, a co się z tym wiąże raczej wszystkim...
a to mnie natchnęło... ale już w tym nie będę grzebać, ale coś sobie do innego przemycę dzięki Grain
Absens a jakie jest pierwsze?
pewnie tak...