Roma, no coś Ty, może ja nie umiałam odczytać, przecież nie zawsze potrafię...
Roma, no widzisz, tutaj nie za bardzo widać, że ''ciemność peela w wiersz wpisuje'', za to można pójść w tak dzikie strony... że śmiech na sali. Może ta...
Wszedł, peel, w noc ciemną jak jasna cholera, latarnia ledwo ciepła, światła tyle co nic, więc sypie ''kurwami'', bo zaliczył chodnik, poździerał kolana i łokcie... a że...
Pasowałoby się zagłębić, ale jakoś nie mogę... chyba prześpię się z tym, może jutro coś mądrego nawiedzi moją głowę...
No nie powiem, odważny jakby... a tak serio to wbiło mnie w fotel xD
Polaroid, chcesz rozmawiać z ludźmi, którzy będą Ci mówili, że nie szanują Ciebie?
Polaroid, dobry z Ciebie człowiek, ale nie rzucaj więcej pereł przed wieprze, bo świnia to zawsze świnia...
Polaroid, wiesz, rozmawiać można z każdym, pod warunkiem, że ludzie się szanują, jeżeli nie, to rozmowa bez sensu. Ja wiedziałam, że zechce Ciebie wyśmiać, widać to było w tych...
ja ci tylko doradzałam dobrego lekarza, a to żadna dyskusja...
Jesteś moralnym dnem i nikt nie powinien zamienić z tobą choćby słowa... tyle ode mnie
Ale Polaroid może wyniesie naukę, żeby z byle kim nie rozmawiać... i może tyle w tym dobrego
Tym bardziej, że Polaroid zawsze okazywała szacunek. Nie obraziła ani razu... Brak słów...
No, i tutaj Lotos zawarł wszystko... napisał, że nie szanował swojej rozmówczyni, która chyba od tygodnia starała się przekazać swoje poglądy, odpowiedzieć na pytania, słowem porozmawiać...
I nadal prowadzi te ''rozmowy'', już nie wiem, kto tu jest głupszy... idę, bo cierpliwość nie jest moją mocną stroną...
Polaroid, pisałam Ci już o tym nie raz... nie ciągnij tego, ale uparłaś się. Nigdy ateista nie dogada się z katolikiem, ani z żadnym wyznawcą jakiejkolwiek religii... to się wyklucza. Co...
Lotos, nie, ty chcesz koniecznie głupka zrobić z innych, tylko nie dostrzegasz, że z samego siebie go robisz... i to jest przykre, w sensie przykro patrzeć na taki upadek człowieka
Lotos, poszukaj dobrego lekarza, od serca radzę... serio!
Polaroid, Ty też wytłumacz, po co ciągniesz tę ''rozmowę'' z ateistą, bo ja nie rozumiem... ani sensu, ani celu?
Lotos, powiedz mi, po co ty prowadzisz te ''rozmówki towarzyskie''? Nie wierzysz w Boga, twoja sprawa, nikt nie zamierza ciebie za to rozliczać, nikt nie zamierza głupoty ci...
Lotos, przecież nie wierzysz w Boga, więc kto ma ciebie sądzić, jak Sąd Ostateczny? Rzucą cię gdzieś pod płotem i tyle... więc nie masz o co się martwić xD
Piękne spojrzenie, Domi. Bardzo dziękuję
Czy ja mogę czytać ten wiersz jako rozmowę z Bogiem? Rozmowę o tym co ważne, jak nie najważniejsze. może i przebija tutaj miłość do drugiej osoby, ale jest tak uświęcona, że aż mało...
Lotos, wiesz, ja tak wg odbioru. Też próbowałam kiedyś samym warsztatem, można, ale to odziera i zajmuje więcej czasu... jak mnie ''najdzie'' to piszę 5 minut, a jak...
Dziękuję, zingara i pozdrawiam równie serdecznie
Nie czuć tutaj duszy... owszem są przemyślane, poukładane słowa, ale one gdzieś obok mnie... dla mnie to wiersz pisany nie emocjami, ale warsztatem...
Dziękuję...
Dziękuję, Roma. Dłubię ciągle przy tym tworze i jakoś nie mogę go poprawić, a im więcej dłubię, tym coraz gorszy chyba...
Może trzeba się wczytać, a może to tylko niewiele znaczące drabble... siena, Absens... miło mi Was gościć
Notopech, Grain pisze o Poezji Polskiej, może i tam ją spotkałam... głowy nie dam
Notopech, gdzieś mi się chyba nawinęła, ale nie pamiętam za bardzo. Dobre wiersze bym zapamiętała. Tak myślę...