NinjaC, ja tam niczego nie drę... przyszłam, bo zobaczyłam kradzież mojej własności intelektualnej... i tyle
A czekałam na to... łukaszenko by tego nie przepuścił... xD
NinjaC, czyli, możesz się ode mnie odczepić, kiedy grzecznie proszę, prawda?
NinjaC, nie, jestem tutaj takim samym gościem jak ty... nie ma powodu do paniki
Rób, co chcesz, w sumie, to mi to wisi i powiewa... xD
NinjaC, a dlaczego ty mi odpowiadasz w rozmowie z Niebiańskimi Bicepsami?
To bardzo męskie... w sumie. xD
NinjaC, tak, ty wszystko wiesz...
NinjaC, jeżeli będę miała taki kaprys...
NinjaC, o sobie mówisz?
Chociaż, jeżeli dzięki temu, tak małym kosztem, poczułeś się mężczyzną... raz jeden prawdziwym, to daruję ci ten wiersz, niech ci przyświeca na wszystkie klony...
Usuń z tego gooowna mój wiersz...
Czy posiadasz moją zgodę na zamieszczenie mojego wiersza w tym nędznym, wyplutym przez AI plastikowym tworze?
Sztuczny tłum potrafi tylko nawijać bez końca i produkować... plastik. Dobrze wiedzieć, że po drugiej stronie ekranu wciąż siedzi żywy człowiek, który widzi tę pustkę... Wszystkiego...
Notopech, jeśli czujesz to, co ja, to porozkładaj sobie połowę wierszy na portalu, a zobaczysz, jakie cuda wyjdą... nie tylko odkryjesz, kto korzysta z AI, ale też ile nicków z jednej i tej...
Czytam bez pierwszego ''tego'' i ''czyje były'', wolę takie zawieszenie na obraz dla czytelnika... ogólnie bardzo dobrze wyrażona strata i pustka po. 6
A po co łamać kogoś, kto tak ładnie pachnie?
''żarty się skończyli''... xD
Filmowy klimat, porywający ogień... ale i tak najbardziej urzekł mnie ten chłodny zapach Opium w powietrzu. Pachnie autentycznością na kilometr! 😉 Kupuję ten styl...
realista, odkrywasz swoją prawdziwą ''twarz'', atakując katolików... pilnuj się. eksperyment obnaża oszustwo, a nie popiera piszących z AI...
I widać tutaj tę drogę, i widać troskę... aż po wzruszenie, że: ''będę marznąć i przesuwać chryzantemy ile razy chcesz'' To jest właśnie ten autentyzm, to pisanie...
Dziękuję, Duszo, za te słowa... masz rację, tu jest wszystko, co jeszcze boli...
Bo mi smutno, że znowu nie dojechałam... właśnie dzisiaj, kiedy wszyscy odwiedzają swoich. Dziękuję, Zardak, za współodczuwanie...
Tak, to z prawdziwych przeżyć, a nie z generatora, który zawsze obok bólu, bo nie wie, czym ból jest, czym jest strata... Dziękuję, Berti, za słowo pod wierszem...
Lumi, wiesz, mnie nie obchodzi ani twój życiorys, ani życiorysy innych na portalu... każdy ma jakiś bagaż i niech go niesie, jak umie... ale podpierać się mną w jakichś swoich opowieściach,...
Lumi, nie patrzysz w pesel... to może dlatego zachowujesz się jak dzidzia - piernik
Lumi, nie noszę, nie lubię, aczkolwiek posiadam na ''specjalne okazje'', za to mam wszystkie kolory spodni... jeśli już trzeba to wyjaśniać
Lumi, wiesz, ja nie noszę spódnic, sukienek... jeżeli już muszę wyglądać, to komplecik, ale ze spodniami, wiesz... ''taki styl'', a z kolorami też lubię poszaleć, więc...
Lumi, to dziwne, że mając, jak zapewniałaś, pięćdziesiątkę na karku, mnie porównujesz do swojej matki... ale może to dlatego, że jak podlotek się zachowujesz, a wtedy nie patrzysz...
Lumi, w którym miejscu napisałam o końcówkach?