Nic tak dobrze na mnie nie działa jak piękna liryka... i właśnie teraz ułożyła się wygodnie na sercu, i szepcze, że nic więcej nie trzeba... Dziękuję, Marabut, za tę ucztę...
Nie tym razem... tym razem żadne głośne lokalizacje, tym razem klimacik z duszą
Marabut, żeby pisać o szczęściu trzeba je znać... ja tylko liznęłam, więc wyszłoby jakby ślepy pisał o kolorach... xD
Szczęście... dla jednych to zdrowie, dla innych miłość, dla jeszcze innych kasa itd. Mnie dzisiaj wystarczy trochę słońca, śpiew ptaków, uśmiech mijanego człowieka...
Kigja, Aisak i reszta jej klonów nie śpi, jedynkuje od rana, taka w jedynkach, dla innych, zakochana... xD Więc przebijam, na pohybel cwaniactwu...
nie jest źle, bo jest tragicznie... xD
Praca w kamieniołomach, jak widać, strasznie wyczerpuje... xD
A ja lubię Twoje uduchowienie, coraz mniej ludzi je posiada...
dzieciaki spały... chwile za blisko siebie, można jedną na moment zamienić, interpunkcja trochę szaleje, ale ja tak powierzchownie początek jedynie... jutro więcej pewnie
Odpoczywam, a to najważniejsze... dzięki
Grisza, właśnie jestem nad jeziorkiem... bo wreszcie urlop. A wierszyk, to taka bzdurka po przeczytaniu komentarzy, bo akurat padało... trzymaj się cieplutko i nie wymyślaj na jedną nutę... xD
jakby założyć, że meliniara, patusiara ma takie a nie inne słownictwo i to całe ''pierdole'' oznacza mówię, wtedy zupełnie inne spojrzenie... spojrzenie dziewczyny z...
no i powiem, że nie rozumiem albo coraz mniej, bo ''nie w serce – ja to pierdolę nam.'' dla mnie jakby peelka te uczucia wyższe, liryczne...
Ale tutaj jest ładny wiersz... daj mi spokój życie wiosny kwitnące lata uciekłe twój warkocz i tutaj żadnych oczu zamkniętych, tylko coś z mocą liryczną i będzie cudnie...
Roma, może zmyliło mnie ''ja to pierdolę nam'', a może po prostu źle odczytałam...
Ale jakby na to spojrzeć jak na bunt nastolatki, to ma to sens...
Wiersz zaczyna się delikatnie, zmysłowo, później przychodzi gęsia skórka czyli nagły chłód, aż po wypalenie życiem, codziennością, może prośbą o pomoc... Nie wiem. Wiersz ciekawy...
Jakby mi peelka dała w pysk... gardzi liryką, którą kocham, na rzecz wulgarnej patusiary Czy mi się podoba? Raczej nie. Chyba nie lubię aż tak ostro...
Możliwe, że coś tutaj poprawiałam...
Nikt by nie chciał oglądać takich smutków, ludzie mają własne... i własnych mają dosyć. Dziękuję, Grisza, za przeczytanie i komentarz
Dziękuję, Jag, chyba nie na wszystkie pytania są odpowiedzi...
Dziękuję, Marabut, za zrozumienie i docenienie...
Bardzo mnie cieszy, że Ci się podoba. Dziękuję, Grisza.
„Kto kocha sercem, ten pozwala odejść…” Prawdziwe i piękne. Dziękuję, Marabut, za zrozumienie…
Dziękuję, zardak, bardzo mi milo czytać takie słowa…
Grain, dla Mar trzeba być wyrozumiałym...
O masz, chce człowiek dobrze, a wychodzi jak zawsze... xD
Grain, Mar nie będzie lepiej pisać, a pisanie w tym przypadku jest jak terapia, więc niech ma jakąś rozrywkę w życiu... tutaj nie trzeba ani niczego poprawiać, ani wymagać. Teraz i tak jest...
irena, nie sądź innych wg siebie, że ty w chlewie siedzisz, nie znaczy że wszyscy...
JagVetInte, nie mam, a nawet jeśli bym miała, to nie mam zdrowia na takie rzeczy...