Roma, też nie wiem, nie spotkałam się z takim określeniem... zapomniałam napisać, że u Ciebie też 6
JagVetInte, rozumiem... ktoś zapisał niepoprawnie i reszta musi się męczyć xD
Z przymrużeniem oka... fajne. czytam i się uśmiecham... U Ciebie też jest ''rozgniwił''... o co to w tym chodzi?
zesumować - zsumować rozgniwało - rozgniewało Wieczorem miasto stygnęło. - stygło Ciekawy tekst 6
Nie słucham... chyba już wyrosłam z tego, żeby starać się dla innych, w końcu czas pomyśleć o tym, co naprawdę się lubi i za tym iść... Dziękuję, Jimmy, za słowa wsparcia. Doceniam.
Witaj Adamie. Dziękuję za rzetelny komentarz. Może faktycznie powinnam wziąć się za tę prozę poetycką... kiedyś był tutaj chłopak, który mnie inspirował, aczkolwiek tak dobrze ją...
Mam nadzieję, że nadal tak będzie, nawet po poprawkach...
Sorry, ale musiałam...
NinjaC, muszę pomyśleć... w wolnej chwili coś może wpadnie mi do głowy Dzięki za poświęcony czas
Mnie końcówka trochę drażni, ale niech odleży, to podłubię przy nim... Dzięki za spojrzenie fachowym okiem...
i co, żona nie pozwala Ci wygadać się?
Grain, to nie o to chodzi, ja się nie obrażam, ani skarżę. po prostu nie zrozumiałeś, o co mi chodzi w wierszu... zastosowałeś ogromne skróty przez co wyszło straszliwe zagmatwanie, a w tym...
Grain, co Ci jest? Zmieniasz mi wiersz pod swoje widzimisię... masz tam dwie osoby z jakimś bagażem, a nie jedną... czemu nie wchodzisz w literki, tylko fantazjujesz?
''jesteś. krążę w twojej krwi podjętej z asfaltu, wrastasz we mnie dłońmi'' W tym miejscu chodzi o coś zupełnie innego...
Ja tak nie uważam...
Ostatnio mam potrzebę wypowiadać się nieco obszerniej... może niedługo mi przejdzie, ale w tej chwili mocno trzyma... xD
''horyzont myśli'' - w każdym prawie wierszu jest taki ''kwiatek'', wcześniej ''czerń nocy''... a wystarczy wpisać i zapytać, ile razy...
Grain, ale one chyba się nie parowały, raczej odleciały spłoszone... może orgazm był zbyt głośny?
Grisza, przecież ja też żartuję... nie znasz mnie? xD
a może ''gdy czerń rozmazywała się'', wtedy można wrócić do ''kiedy guzik po guziku''
potargałam sukienkę o twoje zimne dłonie kiedy czerń rozmazywała się o śliskie dachy kamienic byliśmy bezdomni na życzenie jakby jakiś nieznany wehikuł czasu wyłączył nam odruch powrotu...
Grisza, ale Ty jesteś... liczyłam, że ''a skąd, a w ogóle, w żadnym razie'' a tu masz... a już miałam pięć gwiazdek wstawić, a teraz nie wiem, może ze złośliwości...
Grisza, wiem, ale i tak mi się nie podoba... marudzę?
Grisza, jakoś mi się ten tapet nie podoba... xD
Absens No to w formie relaksu, napisz ten wierszyk jeszcze raz, jeszcze pięć razy... Ty będziesz się uczył, a ja popatrzę jaki z Ciebie uczeń i ile mogę wymagać...
Grisza, nie podoba mi się ''na tapet'', przecież może być na tapetę, rym nie musi być dokładny, a nawet jest źle kiedy jest za bardzo...
Ludzcy, to znaczy jacy? Tacy, którzy za nic będą Cię głasiać po głowie, a Ty zamiast się rozwijać, będziesz rozwijał w sobie grafomanię? Tylko nie wiem po co? Nie widzę sensu...
Absens, nie, że była dobra czy zła, ale zajmowała się ubogimi... mnie się nie chce
Napisałam, że nie jestem nią... czytaj ze zrozumieniem xD
Absens A dlaczego ja mam przerabiać, Ty pracuj nad swoimi tekstami. Na tym polega nauka... może za dziesiątym albo dwudziestym razem napiszesz dobrze... xD