Notopech, peelka też życzy Ci dużo dobrego...
I dziękuję, że poświęciłeś czas na wejście w moje literki...
Notopech, ale masz rację, czasami miłość tak krzywdzi... chce urabiać na jakiś swój wzór.
korzenie*
Notopech, korzenia mogą być wspomnieniami, które zatruwają... odbierają coś, przez co nie można iść do przodu... tak myślę.
Nie wiem, ale widzę ranę jak skapuje z niej krew i uderza kroplami o podłogę... z dłoni np. Kap, kap, kap... widzisz?
Dziękuję, NinjaC, za przeczytanie, wejście w literki i komentarz...
Marzena, tak, jakby jutra nie było... kiedyś tego nie rozumiałam, a może lubiłam mieć wszystko zaplanowane, bo łatwiej żyć... ale czy łatwiej znaczy lepiej? Nie wiem...
Zastanawiałam się z jakiego powodu ten chaos i chyba odpowiedziałaś. Wszystko w nadmiarze szkodzi... dlatego stawiam na umiar. Miłego dnia Marzenka!
Marzenka, nie wypowiem się w tym temacie, nigdy nie paliłam marihuany... wiem, jestem nudna z tą moją nieznajomością życia, ale taka prawda...
Jeżeli rany ropieją, to chyba czuć przy tym ból, a przynajmniej jakiś dyskomfort?
albo ''czy to nie wszystko jedno kto wchodzi w twoje szczeliny'' czy to naprawdę jest wszystko jedno?
Aeliora, dlatego trzeba pisać je tak, żeby każdy coś wyciągnął... ja zawsze staram się zrozumieć, co Autor chce mi powiedzieć, ale z chaosu trudno jest wyciągać sens. W tym wierszu...
Aeliora, swoje wiersze każdy rozumie, ale czy pisze się je tylko dla siebie?
Trochę brakuje mi ciągłości myśli, ale może trzeba wyciągać je z chaosu... niemniej jak rezygnuję, w myślach, z pewnych fraz, lepiej mi się układa wiersz... i nie wiem na czym polega...
Może i tak... Marzenko
Wiary w siebie mi nie brakuje... ale zawsze jestem ciekawa zdania innych. Lubię polemikę... może ty przekonasz mnie, może ja ciebie... a może nastąpi coś dobrego dla wiersza Zawsze warto...
o nim pseud, nie zapomnij, że kwiaty na zimnie, w cieple szybko zdychają...
Dlaczego zmieniasz zdanie?
Aeliora, poezję traktuję poważnie... jeśli więc ktoś sugeruje jakieś niedociągnięcia chętnie nad nimi się pochylę... dlatego nie krępuj się, wypisz, wymaluj wady tego tekstu... doceniam...
o nim pseud, pisałam do Aeliory...
Aeliora, to zróbmy tak... wypunktuj, co mam poprawić, czyli wskaż słabe miejsca, a ja popracuję nad wierszem, bo dlaczego nie...
Starszy Woźny, nie wiem co piłeś i jak po tym odbierasz rzeczywistość, ale widać, że te trunki bardzo ci szkodzą... NO!
Aeliora, no, no, no...
Aeliora, bo urazić może ktoś bliski, ktoś kogo się lubi, szanuje... ale nigdy ktoś obcy, ani tym bardziej ktoś, kto wyskakuje jak filip... i bredzi
Aeliora, urazić nie jesteś w stanie...
makijaż? a z czego wywnioskowałeś, gdy dalej widać, że chodzi o obraz?
piszesz komcie, ale odpowiedzieć się boisz...
jesteś tchórzem, wycofujesz się rakiem...
o nim pseud, to twój kolejny klon?