Grisza, ale chciałbyś, żeby każdy znał każdy Twój krok, każdą miłość i takie tam? Jeszcze po śmierci, to nie boli, ale za życia? To jak garb!
oj ma... xD
o nim pseud nie martw się, poradzę sobie z nią... przyjadę i przez tydzień do ciebie nie podejdzie... xD
Absens, Ciebie też witam z uśmiechem...
o nim pseud miłosny... tak odczytałam xD
Grisza, Ty też z uśmiechem Mickiewiczem pojechałeś... i dobrze jest xD
o nim pseud xD
Piliery, nie wiem, co napisać... naszło mnie tak, ale czy to wystarczy na usprawiedliwienie? xD
Mickiewicz byłby z nas dumny... xD
o nim pseud W jakim sensie?
o nim pseud nie mam drobnych... xD
Wywalić... pierwsze wersy naprowadzają
a jakby rozpływasz się grą świateł? bo blisko siebie ''znikasz, znikniesz'' Ogólnie bardzo dobry okruch poetycki... 6
Wszystko przez Szymborską... i pseuda xD
Dopadła mnie głupawka... czasami dopada xD
może ''w nienagannie skrojonej, choć znoszonej marynarce''? sorry, że się wcinam, ale jakoś tak samo wyszło...
Pięknie płyną słowa, chociaż temat ciężki... całość porywa 6
Dziękuję, zingara, za przeczytanie i komentarz. cieszę się, że wróciłaś...
Bez ''one'' w pierwszej strofoidzie ''W brzozę wierzę i w serce — tak pięknie szumią na wietrze. I nie wierzę, że ktoś mnie musi odholować, bo w koncercie...
Ale dlaczego?
Poprawiałeś... ale czytam, że w liczeniu siła... bzdura totalna, przez liczenie wiersze tracą lekkość. Trochę końcówki bez mocy... a w tym przypadku powinna być wyrazista, jak jej pobita...
A jak tam, poprawiłeś rymowany wiersz?
''Słowa zamarzły. Spadłem poniżej zera w waszych oczach. Teraz czekam na pęknięcie słupka rtęci.'' Dla mnie tutaj jest wszystko, co potrzebne w poezji.
Cieszy mnie, Roma, że udało Ci się znaleźć tutaj coś dla siebie. Dziękuję za komentarz
O widzisz, Twój wiersz lepszy od mojego. Opublikuj...
Roma, też nie wiem, nie spotkałam się z takim określeniem... zapomniałam napisać, że u Ciebie też 6
JagVetInte, rozumiem... ktoś zapisał niepoprawnie i reszta musi się męczyć xD
Z przymrużeniem oka... fajne. czytam i się uśmiecham... U Ciebie też jest ''rozgniwił''... o co to w tym chodzi?
zesumować - zsumować rozgniwało - rozgniewało Wieczorem miasto stygnęło. - stygło Ciekawy tekst 6
Nie słucham... chyba już wyrosłam z tego, żeby starać się dla innych, w końcu czas pomyśleć o tym, co naprawdę się lubi i za tym iść... Dziękuję, Jimmy, za słowa wsparcia. Doceniam.