Tytuł mnie przyciągnął... świetny!
Piotrek, dawaj piątkę, obiecałeś... xD
Gdyby każdy tak myślał albo znalazł taką przystań, to może i tych wojen by nie było i walk o poglądy, wiarę... ale to mrzonki, aczkolwiek dobrze mieć swój kawałek podłogi, gdzie zwykłe...
Już tak kiedyś pisałam... czasami przypominam sobie i wracam. Może chodzi o zaufanie sobie albo w swoje możliwości...
A to zaraz coś z tym zrobię... wróć, zaraz coś z tym zrobię
Jedna kawa, a tyle zmieniła... ale skoro na dobre, to... więcej kawy xD Fajny tekst, o tym że kiedy przychodzi miłość, wszystko inne co kiedyś nadawało sens, nagle okazuje się niczym, a...
Nie piszę, co znalazłam pod spodem, bo to wiadomo chyba...
''Blat był czysty. Nie we mnie'' Przestawianie z miejsca na miejsce - czytaj; niepokój w sobie. Blat można przetrzeć, tego, co w sobie nie i trzeba z tym żyć... jakoś tak...
Uśmiałam się... nie ma to jak gorące ploteczki z bloku xD Samo się czyta... xD
to się pobawiliśmy... i dziękuję
nie wierzę ci...
e tam, ty zawsze ukrywasz jakiś cel...
do czego ci to potrzebne?
weź, uspokój się... już wystarczy
ciebie...
ankietę wypełniam? xD
złych ludzi
nie ma idealnego szczęścia...
Hiszpania?
mniejsza... pamiętasz chyba Grecję
chyba nie, jakoś mi obojętnieje wszystko...
aleś się odpalił... xD
Ja też wiele razy płakałam za tę w sobie, która odchodziła z każdym kolejnym rozczarowaniem, przez które coś we mnie umierało... choć to wszystko przecież budowało charakter,...
o nim pseud, kopnąć cię w cztery litery, chcesz? xD
Ponoć najpiękniejsze wiersze o miłości piszą mężczyźni, coś w tym jest, gdy spojrzeć jak gra im w duszy... a Tobie gra, gra... i myślę, że z każdym wierszem będzie grało piękniej...
Lotos... ''dzieci mężczyźni prawdziwi tacy'' xD
I co, będzie ciąg dalszy czy mamy zakończyć to ciszą? xD
A jeszcze zapomniałam nadmienić o dbałości zapisu... co czyni czytanie prawdziwą przyjemnością. Nie trzeba potykać się o błędy, zatrzymywać przy słabym stylu... można czytać jednym...
To jest to, co lubię... ale fajnie, że wybrałeś taką tematykę. Dla mnie bomba! Dziękuję...
I tutaj dziękuję, Roma, jakoś przeoczyłam i gdyby nie Jimmy, to bym nie zauważyła Twojego wpisu...