Grisza, myślę, że ktoś jeszcze widzi... dobrej nocy, Grisza
Roma, dziękuję Ci za te słowa...
Grisza, ja tam, jak na razie, nie widzę niczego co mogłabym dołożyć, żeby nie popsuć... jutro spojrzę, może coś samo wpadnie
Grisza, a czemu Ty się denerwujesz? Zaraz spojrzę... xD
Roma, ja zaczynałam od rymu, a kiedy zaczynałam nie miałam zielonego pojęcia o niczym, na co dzisiaj kładę nacisk. To Leon Gutner dzięki swojej cierpliwości tłumaczył mi, jak należy...
Grisza, ja nie liczę, ja piszę według rytmu w głowie... gdyby przyszło mi liczyć, to niczego nigdy bym nie napisała xD
Przywróciłam tylko dlatego, żebyś już nie pisał tych komentarzy wszędzie, ale nie przeginaj...
Przeczytaj sobie głośno, mnie nic nie wybija z rytmu...
Roma, zmień, kiedy zechcesz puścić go dalej, bo kto w temacie od razu zwróci uwagę... chociaż ja mam i takie wiersze, które tylko mi się podobają, ale te schowane głęboko...
Roma, wiesz, w dobrym wierszu zły rym jest jak zalec w cieście... słyszę - kołyszę, pomijam już, że dokładny rym, ale gramatyczny, i jeszcze najbardziej banalny, bo jako pierwszy wpada do...
Ja bym kupiła treść, bo przemawia, ale ten rym... nie możesz takich wstawiać, nie w dobrych wierszach
Grisza, on się tylko ukrywał, ten Marabut, że z tym rymem nie radzi sobie, teraz pokazał, że taki rym nie jest mu obcy, a przecież ludzie dochodzą do tego powoli...
obuta - Marabuta i po co ten dokładny rym?
Marabut Wielkiego wozu pali się dyszel I będzie co będzie a jeśli będzie tutaj jeszcze, ale nie wiem jak... Ocean pode mną a nad nim wozu pali się dyszel I będzie co będzie a może...
Ocean pode mną a tuż nade mną - tutaj i kolejne trzeba jakoś wyrównać Wielkiego wozu pali się dyszel I będzie co będzie a jeśli będzie To tylko to co usłyszę Bo gdzieś tam w dole jest...
fanclub zebrał... z najmądrzejszych xD
Ale jaja, nawet irka mądra inaczej popiera pseuda... no, no, a to się pseud ucieszy 🤣🤣🤣
Tylko może przeczytaj na głos czy rytm jest ok, bo mi się załamuje w kilku miejscach, niemniej czytanie na głos pozwala wyłapać szybko...
No proszę, jak to pięknie można skrzydła rozwinąć... Gratuluję!
współczujący dla swoich klonów... fajne to xD
Ja mam, ale ty masz chyba ten łeb tam, gdzie najmniejszą chcesz obsadzić... choć u niej to nie choroba, tylko fantazja klona, który miał za zadanie ośmieszać wiarę katolicką, pokazać, że...
Jimmy, Twoje, ja tylko wyrzuciłam kilka słów...
powiedziałaś że serca mamy osobne uwierzyłem a tu razem bez umowy nie wiedziałem że można to podzielić niechcący Jak myślisz?
A może to tylko miłość, która ma być czysta, o którą warto walczyć, żeby nie stała się dotknięta zbydlęceniem... na straży której twardo stoi na ziemi peelka i nie zamierza cofnąć...
Tak mnie naszło jeszcze... ''jestem stacją'', na stacji zatrzymują się pociągi, czyli to ''jestem stacją'' sugeruje ''jestem...
o, bohater opowijski... przybył bronić swoich klonów 👏
Polaroid albo to choroba, albo zwykłe jaja jakiegoś klona... ja stawiam na klona
Polaroid, niepotrzebnie wchodziłaś w reakcje z nią, karmisz ją... stałaś się żywicielem, a ciężko pasożyta odsunąć, kiedy zasmakuje. Ogólnie ona jest dziwna...
Marabut, poczytała o Ojcu Pio i coś zostało w pamięci?
najmniejsza, Polaroid ma do ciebie ponad 340 km, więc skąd możesz ją znać?