Poprzednie częściTerapia grupowa część 1

Terapia grupowa część 2

Niedaleko Barbakanu

Basztowa nawet późnym wieczorem nie należała do pustych ulic.

 

Całość znajdziesz w Zeszycie piątym mojej książki Opowiadania z zakładką :)

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Justyska 22.03.2018
    Ciekawie, nie powiem. Pomysł, ze słoiczkiem czekolady mnie urzekł ;) No nic. czekam na ciąg dalszy i 5 gwiazdek zostawiam.
  • KarolaKorman 22.03.2018
    Dziękuję :) Słoiczek to moja specjalność. Tak zawsze swoim dzieciom tłumaczyłam, ile mają lat :)
  • pasja 22.03.2018
    Pamiętam jak kiedyś napisałaś pod moim tekstem, że Pawia to twoje rewiry z dzieciństwa. Powróciłaś i to jak. Pewnie te dzieciaki zrobią ciekawe kadry.
    Matylda jak ślimak chodzi wszędzie ze swoim domem... cudnie ujęta bezdomność.
    I ten słoiczek czekolady? Policzyłam który ja zaczęłam jeść, mam jeszcze cztery miesiące czasu, aby otworzyć kolejny słoiczek.
    Pozdrawiam
  • KarolaKorman 22.03.2018
    Ja okrąglutki wyrzuciłam ostatnio pusty :( Choć wolałabym mieć ich połowę na swojej stercie, cieszę się tym, co mam :) I tak, Pawia to moja młodość, bardzo wczesna i radosna :) Coś dalej też o tym wspomnę, ale to za jakieś trzy części.
    Pozdrawiam :)
  • Ritha 24.03.2018
    "– Mieliście przyjemność rozmawiać dziś z małym wypierdkiem i hipopotamicą – spytał" - hipoptamicą* + dałabym pytajnik, skoro spytał
    "wiązką szczypioru na głowie , który" - spacja przed przecinkiem niepotrzebna
    "– Nie, włączę kamerę i chwile" - chwilę*

    "ty i ja mamy jakieś lokum, ale Matylda jak ślimak chodzi wszędzie ze swoim domem" :D
    "– To nie tak – sprostował Jakub. – Był tu dziś reżyser ze swoją scenarzystką…" - czyli połączysz te obie historie, dobrze, zastanawiałam się czy to jedno czy oddzielne opowiadania, a jak łączysz to git

    "Więcej hipcia Gloria gadała" :)))
    "– Nie rozumiem twojego toku myślenia" - haha, chyba lubię Artura, fajnie gada

    "– Moja mama mówiła – zaczęła tłumaczyć – że człowiek rodząc się, zaczyna jeść swój pierwszy słoiczek czekolady. Każdy rok to kolejny i kolejny. Teraz jem szesnasty" - urocze

    Fajnie opisana trojka nastolatków oczami reżysera.
    Masz płynną, lekką narracje. Czyta się z przyjemnością. Zostawiam piąteczkę i pozdrawiam :)
  • KarolaKorman 25.03.2018
    Z tą hipcią to jest problem, bo jakby ją nie napisać wciąż podkreśla :( Całą resztę poprawiłam, dziękuję :)
    Fajnie, że brniesz dalej, cieszę się :)
  • Ritha 25.03.2018
    Nieee - chodzilo mi, że hipcia zabawna, a nie że błąd. Że slodziasznie ;)))
  • Canulas 25.03.2018
    Ok. Po seansie.
    Na razie kojarzy mi się z dokumentami Latkowskiego jak (Blokersi) Tematyka nie do końca moja, ale z racji stylu, nie męczę się.
    Masz jakiś dziwny fenomen we wpłataniu przekleństw. Nie wiem sam do końca o co mi chodzi, ale masz.
  • KarolaKorman 25.03.2018
    Przekleństwa? Ja? Uchowaj Boże :)
    Wzrusza ramionami* - Może i mam :)
    Dzięki, Can :)
  • Kiedyś czytałem, do bitwy zdaje się napisałaś, scenariusz, teraz mi się skojarzyło, że chyba lubisz i trochę obyta jesteś z filmowymi klimatami. Chodzi mi o produkcję, że masz masz wiedzę w tej materii, przynajmniej takie odniosłem wrażenie po przeczytaniu tej części.
    Napiszę tylko, że ta część jest chyba ciekawsza od pierwszej, do której nie miałem zastrzeżeń, czyli wszystko idzie w dobrym kierunku.
    Pozdrawiam
  • KarolaKorman 25.03.2018
    To się cieszę, że kolejna połknięta, nie stanęła kością. Dziękuję :)
  • MarBe 25.03.2018
    Czyżby zapowiadał się polski film całkiem odmienny od medycznych i wypełniony policjantami ?
    pozdrawiam :) 5
  • KarolaKorman 25.03.2018
    Bardzo bym chciała, ale o tym to chyba mogę tylko napisać i pomarzyć :)
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania