there is always hope- ważne !
Chciałabym powiedzieć, że historia Asi nie będzie kontynuowana. Przed rozpoczęciem pisania na tym forum postanowiłam, że jeżeli nie będę miała 30 wyświetleń któregoś z opowiadań, to zakończę swoją przygodę z pisaniem. Może po prostu nie jestem do tego stworzona. Trochę mi smutno, bo po pierwszych rozdziałach liczyłam na wiele, co jak się okazało było błędem. Chcę podziękować wszystkim, którzy przeczytali choć jeden rozdział, zostawili komentarz, ocenę. Daliście mi tym dużo radości. Życzę Wam powodzenia w dalszym pisaniu oraz nieustannej weny i zapału do tworzenia opowiadań. Jeszcze raz dziękuję i no cóż... żegnajcie :-*
Komentarze (7)
e no, nie przesadzaj :/ dla fejmu tu piszesz?
Nie rozumiem Cię. Ja nie zniechęcałabym się tylko dlatego, że mam mało wyświetleń.Poza tym- chodzi o ilość wyświetleń? Proszę, sprawdzałam i w pierwszej części jest 77. W ósmej 26, ale to chyba jeszcze nie tragedia?
Poza tym Twoja aktywność przekłada się na aktywność innych. Masz bardzo mało komentarzy, więc czego oczekiwałaś? Nic nie jest za darmo. O zainteresowanie trzeba zadbać :)
Pisz dalej
Pisz, pisz i jeszcze raz pisz. Dla autora jednym z sukcesów jest zakończenie swojej powieści oraz jej całokształt. Nie zniechęcaj się wyświetleniami, gdybym ja miał przestać pisać, bo wyświetlenia wachają się przy 10-15 to nie robiłbym nawet drugiego rozdziału itd.
Popieram też Filipa, skomentuj dzieła innych, wyraź swoją opinie, a napewno więcej osób do Ciebie zajrzy.
I najważniejsze, nie pisz dla fejmu i zachwytów (ochów i achów), bo kupa z tego wyjdzie. Pisz, aby się doskonalić i rozwinąć poprzez opinie innych. Pozdrawiam i mam nadzieję, że wrócisz do pisania.
Zgadzam się z pozostałymi i jest mi smutno, ponieważ bardzo lubiłam to opowiadanie i nie chcę, abyś zawiesiła. Sama mam mało komentarzy przy najnowszych częściach mojego opowiadania, a jednak z tego nie rezygnuję. Twoja powieść była jedną z moich ulubionych. Nie rób mi tego i bierz się do pracy! Poza tym robisz to TYLKO dla kogoś, czy również dla siebie? Zastanów się i powodzenia. :)
Sama nie wiem. Daliście mi do myślenia tymi komentarzami. Może macie racje, może rzeczywiście przesadzam. Tylko czy to nie głupie, że najpierw się żegnam a później piszę dalej? Neli robię to również dla siebie. Może dodam dalsze części. Muszę się zastanowić.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania