Poprzednie części:  bez tytułu

bez tytułu

wdycham idealną miałkość okolicy

na kurpiach białych

pośród niej

jej dekoracji

oddychając

wskazówki zegarów

ustawiają się na zerach

wdychaj tę przestrzeń

o nic się nie martw

rozumiejąc przecież

że takiej miałkości

nie dosięgniesz nigdy

choćbyś się stał

kroplasty na niebiesko

i uniósł się hen w przestrzeń

niedzielną przezroczystością

na szaroniebiesko

Następne części:  bez tytułu bez tytułu bez tytułu

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania