cykl o Annie... papierowe origami

Całe nasze życie jest jak kamień rzucony w wodę. Nigdy nie wiemy, jakie kręgi zatoczymy naszym upadkiem, czyją śmierć spowodujemy i kogo uzdrowimy. Ile niepokoju wzniecimy dokoła siebie, ile katarakt zdejmiemy ze ślepych rzek.

~ Roman Brandstaetter

 

jak cicho pośród klangoru żurawi szeptałaś

śnią a nad snem czuwają strażnicy nocy ut alii dormant… aby inni odpoczęli

podkulona noga ciągle gotowa do drogi trzyma kamień

bo kiedy dzień uśnie a w zmierzch wkroczy złodziej

jego spadanie rozbudzi strach uśpiony w lęku

zakrzyczy skarga cierpiących dusz

bo geranikos… taniec żurawia wciąż trwa

w kręgu splecionych ramion Anna tańczyła u zmierzchu

ostatni raz wśród ścieżek labiryntu odnalazła muzykę

bo zanim pociągniesz za sznurki życia nim przeważysz odważniki na drugą stronę

jeszcze postoisz z kamieniem u nogi

a wyrajem będzie ciąg nagich prawd gdzie zatopisz się w zmęczeniu

nie szukaj mnie w domu bo w nim już jestem mówiłaś

poszukaj mnie w uśmiechu pośród dzikich bagien i olsów

domknęłaś tylko drzwi przed zapomnieniem przed jesiennym zbiorem dzikiej róży

lecz nie odeszłaś jeszcze nie był czas na ciebie Anno

wróciłaś i położyłaś zmęczone ciało na świeżej bieli miękko zatonęłaś w ciszy

tylko paciorki różańca ocierały się o modlitwę

czekałaś na wiosnę na zakwitnięcie jabłoni by móc odejść o świcie

jak skowronek w szponach pustułki uniosłaś w niebiosa istnienie

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Tjeri 3 miesiące temu
    Pięknie, Pasjo.
    Nie wierzę, że to piszę, ale wydaje mi się, że tej treści posłużyłaby zwarta prozaiczna budowa. Czyli namawiam do przerobienia na prozę poetycką (nie wierzę, bo nie przepadam za już samym określeniem "proza poetycka"...).
  • pasja 3 miesiące temu
    Dzięki za sugestie i miłe słowo "pięknie". Pomyślę

    Pozdrawiam serdecznie
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Ostatnie wersy o umieraniu bardzo poetyckie i lekkie, miło tak umierać i lęku żadnego nie ma 👍
  • pasja 3 miesiące temu
    Anna zawsze żyła w zgodzie z naturą i tak umierała. Była silną kobietą.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    jak skowronek w szponach pustułki
    uniosłaś w niebiosa istnienie
    - to dosyć skomplikowany obraz. Niby skowronek cos tu unosi, ale przecież sam jest unoszony, przez pustułkę. Istnienie jako ofiara. Ciekawe.
  • pasja 3 miesiące temu
    Dziękuję za skomplikowane spojrzenie. Złapany skowronek unosi w niebiosa...

    Pozdrawiam serdecznie
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    "(...) zanim pociągniesz za sznurki życia

    nim przeważysz odważniki na drugą stronę

    jeszcze postoisz z kamieniem u nogi

    a wyrajem będzie ciąg nagich prawd "

    ______________________________________________-

    To najbardziej, Pasjo.
    Szacun za cykl.
    5.
  • pasja 3 miesiące temu
    Dziękuję za Twój wybór. Cykl jest wspomnieniem pewnej Anny.

    Pozdrawiam
  • Piecuszek 3 miesiące temu
    Pięknie, poetycko...
    Zostawiam tutaj ślad, ale przeczytany cały cykl o Annie.
    Pozdrawiam:)
  • pasja 2 miesiące temu
    Piękne dzięki za poczytanie Anny i za obecność.

    Miłego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania