Jeżdżę łódzkimi tramwajami z Lutomierska, przez Konstantynów, a dalej aż na dworzec Łódź-Fabryczna; włóczę się po peronach, łażę zupełnie bez celu. W dusznych knajpach chciwie...
A może spróbuj tworzyć poezję bez słów? Na przykład z prawie niedostrzegalnych gestów lub uśmiechów? Wtedy poezja zostanie poszerzona aż do niepoznawalnych granic. Chyba tak? Moja...
Ciało to nasze najbardziej autentyczne doświadczenie jak narodziny i śmierć? A reszta? No właśnie, czym ona jest?
A może nie należy się przebierać, lecz stworzyć własną menażerię na własny rachunek? Liczy się tylko kierunek?
Ja też nie szukam obalenia ! Ale akceptacja to chyba pewna przesada?
Trochę przypominam kotka Schroedingera
Tego poszukiwałem, to był mój zaginiony gluon lub grawiton pod podszewką słów
Babilońska wersja Enuma Elisz! Super!
A jednak ten tekst zawiera w sobie wiele niezwykłych myśli
A jednak trzeba zobaczyć pewne zdumiewające prawidłowości - ludzie naiwni to, ci, którzy pragną wierzyć oszustom, gdyż tylko w ten sposób podtrzymują własne złudzenia...Z drugiej strony...
Jest w tym właściwie wszystko