Cieszę się, dzięki.
Witaj, Drogo we Mgle. Dzięki. :)
Asteria, fajnie, że tu jesteś. :)
Beloniusz No co Ty, Beloniusz. Na opowi.pl nie ma poważnych literatów. Można pisać jak się chce - i to jest, kur***, piękne. Ale dzięki za komplement, po którym - nie ukrywam - zrobiło mi...
No co Ty, Beloniusz. Na opowi.pl nie ma poważnych literatów. Można pisać jak się chce - i to jest, kur***, piękne. Ale dzięki za komplement, po którym - nie ukrywam - zrobiło mi się dobrze.
Beloniusz; dzięki; już mi lepiej. Ocena faktycznie rośnie. :-))
Beloniusz, z Twoich ust to usłyszeć to wielki komplement. "Pisanie bez "żonglowania słowami" paradoksalnie wymaga największego kunsztu, bo nie ma się za czym schować"....
Cieszy mnie Twoja opinia, Domi; dzięki.
Cześć Tjeri, dzięki za miłe słowa. :)) Hrabala i Stasiuka uwielbiam. Ale tu faktycznie jest coś z Myśliwskiego.
Dzięki, Asteria. "Czwórka moich znajomych zamówiła schabowego". Znam to, ale z Turcji. Ja zamawiałem wyłącznie dania tureckie. Do tej pory się oblizuję. :)
Cześć, witaj Asteria. Beloniusz pisze bardzo dobrze, ale to nie ja. :) Pozdrawiam!
Niezłe, uśmiałem się, wyszło ci bizarro. :)
Ale jaja - nie zadzwonili. Uśmiałem się. Fajny, zabawny tekst.
Może i dobry, ale dostałem "trzy". Cieszę się, że tekst przypadł do gustu. Dzięki! :)
Ależ to poetyckie: "Wystarczy kilka wzruszeń, by zacząć być na nowo". To już drugi Twój tekst, który dziś łyknąłem. :)
No pięknie. Potrafisz czarować słowem. Aż sobie oblukam inne Twoje teksty. Teraz. Zaraz. Natychmiast. :)
Grain, Domi123, pięknie dziękuję. :)
Wielkie dzięki Wszystkim za miłe słowa. Beloniusz, ekonomia języka to podstawa, tekst musi oddychać. Kiedyś miałem z tym problem, nie ufałem czytelnikowi i popadałem w gadulstwo. Pracuję...
Wersja bardziej poetycka: "Błogosławiony żywot mchu widziany oczami memi" Zamierzamy dziś rozprawiać o wnętrzu. O samym jądrze. O mateczniku przyrody nieokiełznanej, dziewiczej...
NinjaC, dzięki. Ja to na prawdę przyżyłem. Beskid Żywiecki rządzi się swoimi prawami. ;)
Dzięki za docenienie, Beloniuszu. Niech spełnią się Twoje życzenia.
Dochodzi, dochodzi. Szkoda, że ludzie tak mało komentarzy pozostawiają, to znaczy czytają, ale potem nie komentują. Dla autora feedback jest ważny. Motywuje go.
Ciekawe.
Refelacja. Ode mnie masz nie jeden, a pięć punktów. :)
Dzięki za komentarz tak w ogóle.
Mnie też podoba się bardziej wersja okrojona. A co do meritum, mam kolegę pedofila - muchy by nie skrzywdził. Mogę za niego ręczyć. I to głową. Pytanie: skąd mu się "to" wzięło....
Oto druga wersja: „Rozstaje” Nie jestem pedofilem. Jestem podglądaczem, który wie, gdzie kończy się dziecko, a zaczyna ciało gotowe do grzechu. Lubię je dokładnie w tym wieku...
Dzięki, Tjeri, dzięki, Il Cuore; wszystkim dziękuję za komentarze. Aeliora, to tylko fikcja literacka. Ale też jednocześnie próba przeanalizowania problemu.
Dzięki, Grafomanko. Tyle się człek nasłuchał o aferze Epsteina, że postanowił zagłębić się w temat pedofilii - trudny temat. Pisać można. Pytanie, jak o tym pisać? Bo zawsze może...
Zakończenie, jak bym dostał kapciem w łeb. I jeszcze to określenie "kioskarka". Pikne to, pikne.