Nie planowałam, ale może kiedyś...
W szkole za taką konstrukcję polonistka dwóje mi postawiła
Napisałabym "w świetlicy", a nie "na". A wiersz przedni.
Grain, w szpitalach też rodzice nie mogli być przy łóżkach dzieci. Pamiętam siebie - samą w łóżeczkach z tralkami, takimi dla naprawdę małych dzieci, w szpitalach, w klinice... i kiedy...
Dalia, nie przesadź z obwinianiem się. Mamy nie muszą być idealnie modelowe, tylko kochające. :)
Cały cykl tego "miejskiego rytmu" świetnie się czyta Kawał bdb prozy. .
I inaczej tę "walizkę" postrzega.
Są dokumenty i dokumenty. Tu wspomniane pamiątkowe. Moje sentymenty zawsze są moje, jak i wspomnienia. Każdy ma własną "walizkę". :)
A ja dziękuję za czytanie i odniesienie się do tekstu.
Grafi, pięknie! Odkąd to przeczytałam, nie umiem skomentować. Może, że świat dziecka wraca i wraca...? I że jak to dobrze, że miłość babć głaszcze ten dziecięcy świat? 10
Dalia, pamiętam m.in. jak jedna z wychowawczyn tam pasem mnie sprała... Dzisiaj nie do pomyślenia.
*turnusie
Dalia w tamtych latach tak wygladalo leczenie i szpitalne, i sanatoryjne dzieci. Rodzice mogli bywać tylko w tzw. dni odwiedzin, w odgórnie wyznaczonych godzinach. Dobrze, że w końcu to się...
Nie obrażam się - biorę na klatę ;) Dzięki
Piliery, rodzice tylko zawieźli. Pobyt z dala od bliskich, 3 miesiące, nie licząc kilku odwiedzin rodziców. Pewnie dlatego (bo to rodzaj traumy) pamiętam zadziwiajaco duzo z tamtego pobytu....
JagVetInte piszę jak prawie wszyscy Jag. I niczego nie chcę, bo mam wszystko ;)
JagVetInte strzelanie z opaską na oczach ;)
Il cuore
Aisak
Niepowtarzalny
Szpilka
Notopech
Szpilka
Zielono mi
Roma
Grawitacja
Aleks
Il cuore
Pasja
Sandra