Poprzednie częściwiersz - pasują do wszystkiego.
Pokaż listęUkryj listę

wiersz - syntetyk

autentyk siada na ławce odpocznie

miasto dudni wręcz od techno

soczyście tłum wrzeszczy

pot zlewa się po młodym i starym ciele

 

manicure pedicure balsamy rzęsy

klejone razem z uśmiechem i oczami

opakowania z eko etykietami

pływaja swobodnie po oceanie

 

autentyk spogląda w nocne niebo

radośnie wypowiada życzenie

lecz to nie spadająca gwiazda

tylko kolejny satelita z internetem

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 2 godz. temu
    Oryginalnie ukazane ślady niekonsekwentnej i nieodpowiedzialnej działalności człowieka, które rozbijają nawet marzenia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania