Poprzednie częściwiersz - pasują do wszystkiego.
Pokaż listęUkryj listę

wiersz - syntetyk

autentyk siada na ławce odpocznie

miasto dudni wręcz od techno

soczyście wrzeszczą przy zmianie tempa

pot zlewa się po młodym i starym ciele

 

manicure pedicure balsamy rzęsy

klejone razem z uśmiechem i oczami

opakowania z etykietami eko

pływaja swobodnie po oceanie

 

autentyk spogląda w nocne niebo

radośnie wypowiada życzenie

lecz to nie spadająca gwiazda

tylko kolejny satelita z internetem

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Oryginalnie ukazane ślady niekonsekwentnej i nieodpowiedzialnej działalności człowieka, które rozbijają nawet marzenia.

  • Poncki 2 miesiące temu

    W rzeczy samej.

  • TseCylia 2 miesiące temu

    Dobree! ;)

  • Poncki 2 miesiące temu

    Dzięki ^⁠_⁠^

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu

    O, to jest świetne, już nie gwiazdy.

  • Poncki 2 miesiące temu

    Panie! Kedyś to były gwiazdy...

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu

    Poncki 😆

  • Sufjen 2 miesiące temu

    W Twoim stylu. Jest w porządku.

  • Poncki 2 miesiące temu

    Trzyma fason.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania