Poprzednie części: Z cyklu „Piękne wiersze” – Zamknięta dłoń
Z cyklu „Piękne wiersze” – Szaleństwo w oczach
czuliśmy styczniową magię
każdy płatek śniegu
szeptał delikatnie zaklęcie
zaczarował wybielony park
dzięcioł stukał
ostatni akord melodii
obudził w nas szaleństwo
w źrenicach widać płomienie
szklany księżyc spoglądał
gwiazdy tańczyły i rozświetlały
spojrzenia dwóch szaleńców
kaftan nas nie zatrzymał
Komentarze (7)
Pisałem kiedyś drastyczne utwory. Nie ukrywam, że 😉diabełek😉kusi mnie do tworzenia okropnych wierszy i opowiadań. Czemu piszę ten komentarz?
Stwierdziłem, że nie sztuką jest napisanie wiersza o urwanych rękach, wybitych oczach czy zmiażdżonych głowach itp. Według mnie prawdziwym wyzwaniem jest stworzenie czegoś „pięknego” i jednocześnie wartościowego. Lepiej pisać utwory pogodne i miłe np. dla dzieci.
Poezja musi emanować radością i miłością, a nie krwawymi i chorymi opisami mordu, cierpienia i agonii.
Zamiast tekstów zacznij pisać streszczenia, bo są znacznie lepsze.
Według mnie lepsze są wiersze. Pisanie streszczeń nie rozwija, tylko cofa. Mimo wszystko dziękuję za komentarz😉
czuliśmy styczniową magię
każdy płatek śniegu
szeptał delikatnie zaklęcie
czarował wybielony park - to jest fajne, bardzo obrazowe
Grafomanka, dziękuję. Chciałem wprowadzić na początku pogodny nastrój. Nie zamierzałem napisać nic wprost. Właśnie to podoba mi się w poezji😉
Vampire Fangs i udało Ci się, tę strofoidę po prostu namalowałeś...
Vampire Fangs🙂
No i pięknie wystawiłeś swoje kły.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania