Poprzednie części: Z cyklu „Piękne wiersze” – Zamknięta dłoń
Z cyklu „Piękne wiersze” – Tango motyli
zdawało nam się że latamy
tańczyliśmy wśród kwiatów
szybko wirowaliśmy
zaprószyłem ci pyłkiem oczy
miałaś w nich ogień
poczułem żar
nagle oddaliłem się
nie zdążyłaś mnie złapać
odszedłem
byliśmy niczym motyle
Komentarze (6)
Postanowiłem zacząć pisać pogodne wiersze, w których nie będzie dominowało zło i okrucieństwo. Powstanie cykl wierszy, które nazwałem „pięknymi”. Nie chcę się chwalić, że są piękne. To już należy do oceny Czytelnika. Tak nazwałem swój cykl, żeby odciąć się od przemocy w większości wierszy, które napisałem.
Widzisz, lepiej wychodzi Ci łagodność 😉
Laura Alszer - Masz rację. Poezją powinno się delektować. Pozwolić, by wiersz pobudził u Czytelnika zmysły. Lepiej emanować pięknem i szczerymi emocjami, niż makabrą i okrucieństwem.
Doszedłem do tego wniosku sam, gdy zobaczyłem, że łagodne wiersze mają większą wartość dla Czytelnika, niż te brutalne.
Lauro, napisałaś mi kilka dni temu, że „Tylko jeśli piszesz wiersz, spróbuj tam umieścić chociaż trochę poezji” oraz „Może lepiej iść w łagodniejszym kierunku, nauczyć się pisać metafory. Dopiero wtedy pójść w mrok”. Z Twoich rad wyciągnąłem wnioski.
Dziękuję Ci, że pomogłaś mi otworzyć oczy i wyzwolić kolejny poziom w rozwoju warsztatu pisarskiego.
P.S.
Dalej jestem fanem Twoich erotyków😉
Vampire Fangs Wygląda na to, że udało mi się oswoić Wampira... super, tak trzymaj!
Życzę powodzenia w szlifowaniu warsztatu 😊
Dałam pięć, a co!😁
Dziękuję😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania