Poprzednie części: Z cyklu „Piękne wiersze” – Zamknięta dłoń
Z cyklu „Piękne wiersze” – Wkurzony Wampirek
nikt mnie nie lubi w przedszkolu
koledzy dziwią się że zasłaniam okna
proponują solarium
jedzą czosnek i chuchają na mnie
wredni zwracają uwagę na szpony
sugerują manicure
nawet pani goni mnie z krzyżykiem
zakonnica dziwnie mi się przygląda
przez nią czuję się wkurzony na religii
jednak bardzo podoba mi się Ania
sympatyczna koleżanka pociesza mnie
jest mi miło gdy patrzę na jej szyję…
Komentarze (16)
Brawo Wampirku, widać progres 😉
Dziękuję Lauro. Miło mi😉
Całkiem słodkie. Fajna puenta. Właściwie nie mam czego się doczepić.
Dziękuję😉
Jesteś odpadem atomowym?
Ania ma radiację po fakcie.
Ania jest Laurą?
pitolik - Ania nie jest Laurą. Ania była moją wakacyjną przygodą miłosną, którą spotkałem w Zakopanem.
Vampire Fangs, Uzgodniłeś to z Laurą, czy była to zwyczajna, niezapowiedziana zdrada, bo nad chucią nie masz panowania?
pitolik - Ale piszesz pierdołki. Czy kopnął Ciebie koń w głowę?
Vampire Fangs, Konia sobie nie przypominam, za to: deskę, glana, pięść, krawężnik, futrynę, taboret i kota.
pitolik - Chyba o jedno z tych kopnięć za dużo…
Vampire Fangs, Się nie upieram, że nie.
pitolik - Przestań już pisać, bo pęknę jak Smok Wawelski, tylko ze śmiechu. Twoje komentarze bardzo mnie bawią…
Vampire Fangs, Naprawdę nie chciałem, byś został smokiem.
Gorąca jak reaktor atomowy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania