Z cyklu „Piękne wiersze” – W szponach choroby
otaczają nas własne myśli
tworzymy w głowach obrazy
które nagle materializują się
to już nie sen a podła paranoja
pani z telewizji mówi o nas
choć wiemy że to niemożliwe
czy jednak do końca znamy prawdę
nie będąc pewni zmysłów
leżąc w szpitalu kolejny miesiąc
połykamy psychotropy
widzimy zniekształcone twarze
przypominające dzieła Picassa
zastanawiamy się kiedy koszmar minie
czasami wydaje się że ktoś patrzy
wchodzi do głowy znając najskrytsze myśli
wtedy dociera że będziemy dalej cierpieć
często mamy wrażenie że jest nas wielu
wszyscy rozmawiają zamknięci w umysłach
słyszymy głosy ale nikt nie rusza ustami
spętani w kaftanie zostajemy bezradni
Komentarze (9)
Myślałem, że Cie zawinęli
Wiesz, bo dużo kobiet, te twoje teksty kręciło, ale otwarcie nie powiedzą, sam rozumiesz, dlaczego
Na szczęście nie, ale wyciągnąłem wnioski i nie będę pisał obrzydliwych i wulgarnych tekstów. Jest mi wstyd za ostatnią część „Agonii” i wszystkich przepraszam. Zachowałem się jak dupek.
Vampire Fangs Bądź sobą, nie patrz na stado
Vampire Fangs a będziesz kontynuować serię czy stworzysz nową?
A i przy okazji piękny wiersz ✨ (5)
zuraw - Przemyślałem kwestię „Agonii” i nie będę jej kontynuować. Ponadto nie stworzę żadnej nowej serii. Mam zamiar pisać dalej wiersze o radosnej lub poważnej tematyce, a nie brutalne i okrutne jak kiedyś.
o nim pseud - Jestem sobą. Nie piszę, gdy ktoś mi każe lub proponuje coś napisać. Popełniłem błąd i już go więcej nie powtórzę.
Vampire Fangs szkoda, że nie stworzysz żadnej nowej serii ale rozumiem. W takim razie pisz dalej wiersze! Bo naprawdę pięknie ci wychodzą 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania