Życie nastoletniego Anioła cz.2
Już sobota. Szybko mija ten czas w ziemskiej szkole...Normalnie miałabym dzisiaj wolne od udawania uczennicy, ale zapisali mnie na wolontariat. Jest to jednorazowa akcja; siedzimy przy kasach, pakujemy ludziom zakupy i zbieramy pieniądze na szczytny cel, w tym przypadku było to na dzieci niepołnosprawne oraz te z biednych rodzin.
Spotkaliśmy się 5 minut przed czasem pod sklepem "Świat darów". Przypomina mi to nasz raj...
Nasza opiekunka była bardzo miła, do wszystkich podchodziła i się ich pytała czy wszystko w porządku. Nie było żadnych kompleksów.
Przez całą akcję patrzył się na mnie pewien chłopiec z wolontariatu. Prawdopodobnie był z naszego gimnazjum. Czułam się nieswojo... tymbardziej, że był bardzo przystojny i miał szczere serce. Był ministrantem. Było to bardzo odczuwalne.
Miałam cichą nadzieję, że podejdzie i się przedstawi. Niestety nie podszełd...
Reszta dnia minęła mi tak jak każdy weekend; trening w niebiosach, nauka obrony przed złem, teorie latania, latanie z obciążeniem.... Było tego bardzo dużo. Dla was ludzi byłoby to niepojęte jak tyle można się nauczyć w.... na wasz czas jakieś 8/9 godzin....
Tego dnia się jednak coś zmieniło. Czułam to, ale odziwo nie mogłam tego widzieć. Tak jak to robię zawsze. To mogło wróżyć albo coś dobrego, albo... złego.
Komentarze (8)
Bardzo szybko się czyta, szkoda, że takie krótkie. Jestem bardzo ciekawa co tam się wydarzy w następnym rozdziale ;) Bardzo podoba mi się to, jak Anioł myśli. Wszystko jest takie dobre, grzeczne z jej strony. :D 5
Fajne, chętnie poczytam dalej. Czekam na następne części
Miło się czyta, ciut za krótkie. Czekam na resztę :)
Przepraszam, że było takie krótkie, ale nie chciałam wszystkiego na raz zrobić :)
Trzymasz w napięciu:) rzeczywiście ciekawie jest to przedstawione z perspektywy anioła , co naprawdę zachęca do czytania dalej.
Czyta się bardzo przyjemnie, napisane prostym, trafiającym językiem. Ode mnie 5. ;)
Fajnie. Byłam trochę zaskoczona jak zobaczyłam taki krótki tekst. Ciekawa jestem czego dowiem się w następnych częściach.
,,do wszystkich podchodziła i się ich pytała czy wszystko w porządku." - zmieniłabym tu szyk ,,podchodziła do wszystkich i pytała czy wszystko w porządku";
,,Przez całą akcję patrzył się na mnie pewien chłopiec" - ,,się" jest niepotrzebne;
,,tymbardziej" - ,,tym bardziej";
,,nie podszedł" - ,,podszedł";
,,Dla was ludzi byłoby to niepojęte jak tyle można się nauczyć" - znowu szyk ,,jak można się tyle nauczyć";
,,Tego dnia się jednak coś zmieniło" - ,,tego dnia coś się jednak zmieniło";
,,Czułam to, ale odziwo nie mogłam tego widzieć. Tak jak to robię zawsze. " - ,,o dziwo", poza tym połączyłabym te dwa zdania, w dodatku nie oddzielałabym ich żadnym przecinkiem.
To wszystko poza literówkami, to sugestie. Wydaje mi się po prostu, że tak było by lepiej, ale pozostawiam to tobie:) 5
Świetne :D. <3. Pięć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania