LBnR 64 - Objawienie pierwszego gestu

A Zawżdy Matrona Czoła Tknęła...

czule muskając

skórą jak płatki róż

złocistą z miłości

 

Herbem Mej Pasji Pocałunek i Wierność

a twoja twarz

to pierwsze co widzę

uciekając od plastycznych gestów

będących raz gałązką bzu raz bazim kotkiem

 

Ciskając Promieniem Promienistej Niewinności

Nie Dostrzegam Stokrotki We Włosach

Po Stokroć Uwiązanej Co By Nie Opadła

znak na twoim czole

usta świadomości

że widzimy się naprawdę pierwszy raz

odsłaniamy oczy

bo dorośliśmy

 

by być bardziej

niż patetyczne wersy

kwiecisty kosz utkany z książek o

frazesach ludzkości

o tym jak nie i o tym jak tak a nie

o tym jak czuć własną miłością

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti tydzień temu
    Mam mieszane uczucia, bo o ile irytuję mnie archaizmy, o tyle ten wiersz jest dobry, przemyślany itd. Początek w średniowiecznym klimacie, końcówka współczesna. Nie wiem, gdzieś mnie razi to połączenie.
  • Pan Buczybór tydzień temu
    no, w tym wierszu chciałem trochę poeksperymentować z formą. Zależało mi na takim kontraście, ale rozumiem, że nie musi trafiać. Może to jeszcze nie to, ale będę się starał kombinować.
  • betti tydzień temu
    Żeby gdzieś tak od połowy nie było metafory, której zawżdy nikt nie stosował w epoce średniowiecza, ba nawet nie wiedział o jej istnieniu, nie byłoby problemu. Po prostu, to jest za dobry wiersz na archaizmy.
  • Pan Buczybór tydzień temu
    No, możesz mieć rację. Póki co - to tylko eksperyment. Sprawdzam jak to się łączy. Skłaniam się jednak ku współczesności i myślę, że to jednorazowa próba. Ewentualnie można czytać bez wersów z dużymi literami.
  • betti tydzień temu
    Pan Buczybór faktycznie można, widzisz jakie to ładne?
  • 00.00 tydzień temu
    Temat ciężki, coś widziałam w zarysie. Druga połowa lepsza, zdecydowanie.
  • Witamy kolejny wiersz.
    Życzymy powodzenia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania