LBnR 70 - Jeden dzień

jak żyć

gdy apokalipsę czuć za oknem?

wszędzie świergoczą

że brak zmian = koniec

 

nie pojmuję tego równania na życie

patrząc w dal jestem więc trupem

a moje myśli są ruchliwe jak ptaki

więc trudno uznać że gniją

 

jeden dzień wystarczy

by przeżyć wszystko

w konkretnym wariancie

nie czuję więc przemijania

nic nie przecieka przez palce

każdego dnia jak feniks

od nowa i od nowa

w bezruchu bezmyśli

 

nieżycie = wegetacja

to mój sposób

na dzień powtarzany do znudzenia

na złość nawróceniu

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • AlaOlaUla 4 miesiące temu
    Uuuu Panie, 3xb tu byli i oceny zostawili 😯
  • Maurycy Lesniewski 4 miesiące temu
    Ciężko jest się wyrwać z marazmu i niemocy, kiedy kiedy już raz trafi się do tej smolistej, wszechogarniającej substancji.
    Moim zdaniem nieco topornie, można by gdzieniegdzie wygładzić , ale daje do myślenia.
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    noo, może mi trochę brakować ostatnio poetyckiego wyczucia... Dziękuję za komentarz.
  • AlaOlaUla 4 miesiące temu
    Trupami jesteśmy od dnia narodzin.
    Ważne, by się wpisać w drzewo.
    Jeśli nie w Yggdrasil, to chociaż w swoje własne. Genealogiczne.

    Czy peel czuje się przegrany, bo wydźwięk nie jest entuzjastyczny.
    Autor wiersza zaczepia czytelnika wciągając go w dialog.

    Takie rozważania młodego filozofa xD

    A
    Śmierć nie musi być wcale końcem...
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Ciekawe spostrzeżenia, dzięki za odwiedziny...
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 4 miesiące temu
    Witamy kolejny wiersz w Bitwie. Powodzenia

    Literkowa pozdrawia
  • indri 4 miesiące temu
    No z tym akurat masz rację, brak zmian to powolna śmierć, a z kolei jakiekolwiek zmiany też często przyśpieszają upadek.
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    dzięki
  • Shogun 4 miesiące temu
    Ciekawy wiersz, taki wewnętrzny konflikt i przemyślenia nad tym, czy zmieniać coś w życiu czy nie. Jeśli nie zmienimy, wszystko będzie tak samo. Nie będzie ani lepiej ani gorzej. Za to jeśli zdecydujemy się na zmiany, to może być gorzej, ale równie dobrze może być i lepiej. W tym wierszu właśnie tak postrzegam nadzieję. Dobry utwór. Skłaniający do przemyśleń.
    Pozdrawiam :).
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Dziękuję za miły komentarz. Pazdrawiam również.
  • pasja 4 miesiące temu
    Ciekawie ugryzłeś temat. Błądzenie i pytania.

    Klamra spinająca wiersz mówi wszystko;

    jak żyć

    na złość nawróceniu

    Pozdrawiam
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    Dzięki. Pozdrawiam również
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Pani Buczyborze→Jak zwykle ''na dwoje babka wróżyła''.
    Na dodatek szybująca nad ''szachownicą'', która nie wie gdzie wylądować.
    Na czarnym, białym, jedną nogą tu, drygą tam lub czy w ogóle lepiej machnąć skrzydłem na wszystko:)
    Sorry za dziwaczne skojarzenie:)→Pozdrawiam:)→5
  • Szpilka 4 miesiące temu
    Mroczny wiersz, ale niebanalny 🙂
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 3 miesiące temu
    Rozpoczynamy głosowanie, które potrwa do niedzieli tj. 08 marca godz. 23:59
    Autorze obowiązkowo czytaj wiersze, pozostaw komentarz i rozdziel punkty wg. zasad oraz uzasadnij.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania