Autobiografia, rozdział: Pogrzeby i ameby
-Może pojadę na ten pogrzeb w roli obserwatora.
-A po co?
-No nie wiem, może się czegoś nauczę.
-A czego Ty się chcesz tam nauczyć?
-Tego też nie wiem. Bywa, że w życiu uczymy się czegoś, czego nie spodziewamy się nauczyć.
Pamiętam jak na jednym z pogrzebów, w których uczestniczyłem jako nastolatek, kiedy to myślenie o majestacie śmierci doprowadziło mnie do łez, zobaczyłem przez przyciemnioną, ale chyba jednak niezbyt frasobliwie szybę karawany jak grabarze pocinają z obojętnymi minami w karty. Ja w szlochu i przytłaczającym ogniu pytań egzystencjalnych, a ci w karty.
Dzień jak co dzień, kierwa, as bije damę.
A Agniesia opowiadała mi kiedyś jak to za dzieciaka trafiła na pogrzeb, gdzie wszyscy płakali oprócz niej, to se ze wstydu napluła na palce i wkleiła ślinę w powieki, że niby czuje klimat.
Komentarze (53)
Niuniuś, sluchaj, calkiem pokojowo przybywam. Nie pytam o inspiracje pod tekst, choć... no, heh. Trzy rzeczy mnie tu irytują - brak spacji po dywizach, Ty/Ci z malej (tylko w listach z duzej) i "se" w narracji, no nie, nie.
Co do tresci - krotkie, ale jest w tym jakas prawda.
Mam znajomego grabarza, trzyma kaszankę w "lodówie", potem cebulka, pyk, i kolacja jak ta lala.
Pozdrox
Przybywasz pokojowo się zirytować? Czym chata bogata.
Absolutnie nie zirytowanam.
A, to czym chata uboga.
Komplemencik trojański, zdrobnienie rakowe, taka sytuacja.
Ritha, wprowadzasz w błąd, dokształć się o narracji i nie wspomniałaś o interpunkcji. Jak się mądrzyć, to po całości.
Mruk, powodzenia na ścieżce dyskusji i udzielania przyjacielskich uwag Ricie. Za chwilę pewnie w podzięce przeczytasz jej tyradę o Twoich wiejskich przodkach i pierdach, które wydobywasz, stukając palcami o klawiaturę, po czym przylepi się do Ciebie jak gówno do okrętu i będzie udawała fajną. Pozdrawiam.
Canulasie, nie ma szans, żeby Ritha tak cię podrabiała w swoich wypowiedziach, tylko ty piszesz no nie, nie i Pozdrox :D widzicie jak Stasiu Wichura was sprytnie rozryzł.
Hahaha, Klakson :D
Smerfuś, nie myśl o tym.
ps. Już mniej na oślep, ale jeszcze poza tarczą ;)
Ritha no nie, nie.
nic nie kumam z tej wymiany zdań :(
Klakson to Zawor a Zawor to Wichura, wedlug niego ja to Canulas, teraz kumasz? ;)
A Smerf to Niuniuś.
Ritha a kto to niuniuś? Nuncjusz?
ja chyba zostanę szachem perskim w takim razie
albo BATMANEM.
Ostatnio pod jednym hajku tu Canulas napisał to nie, nie :D
sensol nie, Niunius to pieszczotliwe zdrobnienie. Zara przyjdzie i bedzie sie ciskal, ze glupie cipy wszedzie, a Ritha najglupsza najcipsza. O takie tam. Sensol, slabo nadazasz widze :D
Niuniuś to syn Papy Smerfa ze Smerfetką, a ich córka to Sissi.
kurwa ale cyrk!
Kto to Klaxon i Zawór, bo nie znam owych jegomości...
A Klakson jest dooroslym, samozwanczym dedektywem. Nawet ma niezle wyniki w tej materii, spostrzegawczy
sensol, bo chyba nie czytasz forum, to Ci streszczę: Rita pcha mi się na wałek i udaje, że do niej strzelam z kapiszonów, ja udaję, że nic z tego nie rozumiem, bo chcę sprawdzić, do czego zdolna jest osoba, która w awatarze ma chopów co podpalają cygareta babie i godziliard publikacji na opowi jakby widokiem swego kupra cały świat chciała zachwycić. Potem tradycyjnie ją pewnie wyśmieję i na kanwie tej historii napiszę jakąś fajną przygodową opowieść o tym, że lepiej grać w GTA niż pornole oglądać.
Rita, proste: albo są dwie osoby i logują się na dwa konta, albo jest jedna osoba: Canuritha :D
NihiluśSmurf Ritha nie kojarzy mi się z kimś konfliktowym raczej. poza tym nie wiem co to GTA
stachuwichura zaręczam, że to dwie różne osoby są. Ritha lubi korniszony, a Canulas ogórki konserwowe
GTA to taka gra komputerowa, w której wcielasz się w gangstera, gdy w realu Ci to nie wychodzi. No a Rita jak najbardziej konfliktowa, tylko z tych takich co truciznę słodziutką sączą jak cukiereczek.
Cóż, może Ritha taka zakochana w Canulasie, ze tak go podrabia w wypowiedziach...
Zara, nie nadazam
NihiluśSmurf dzięki że mnie ostrzegłeś. będę się miał na baczności
Spoko sensol. "Co dwie głowy to nie trzy stopy" jak to mawiają liliputy.
wszyscy jesteśmy natanielami
Po pierwsze primo, Smerf z Toba jest tak, ze Ty mnie nie irytujesz, wiec jest szansa, ze sie dogadamy. Po prostu jestes prowokacyjny, a ja z rozwaga odpowiadam na co niektore prowokacje. Z miejsca potrafie wymienic tuzin osob, ktore mnie bardziej tu wkurwiaja, ale nie mam ich jak pierdolnac, bo mi nie naublizaly, niestety.
Stefan, Pozdrox swiadomie zerznelam z Canulardo, a "no nie, nie", hm, przypadkowo...
(Tuzin moze przesadzilam, ale z 5)
Potem się okaże, że za pisarskie rady mam sprawę w sądzie o zjebanie komuś życia i alimenty mam płacić, bo ktoś mi się do kanalizacji dobrał i nasienie z legalnego bicia konia pobrał. Ostatnio przerabiałem taki motyw, że jakaś internetowa łania startująca do mnie w konkury dostała ponoć krwotoku z krocza jak jej puściłem przez internet głos innej łani i mi napisała, że się obraża, ponieważ jestem cyniczny, kiedy doradziłem jej, żeby pieczącą cipkę polała wodą z cukrem lub czymś innym czym zalewa gardło, gdy ją piecze. Taka sytuacja.
To już Miłość czy tylko zakochanie?
To może być na pasie ziemi niczyjej.
:D to pośmialim no, nie nie... choć... no, heh Canuheh
Ricio, ja bym tego nie nazwał rozwagą, ja bym to nazwał wyrachowaniem.
Ale nazwałbym to wyrachowaniem, gdyby to pisała inna osoba i innymi słowami, bo jak Ty to piszesz, to to są jakieś iksdeka godne końskie zaloty.
stachuwichura zapraszam Cie do poczytania Ritha & Canulardo, profil znajdziesz u mnie w obserwowanych.
Seeerdecznie przepraszam Panów, bardzo przyjemna dyskusja, ale idę spać :)
Szybkie przelogowanie i znowu ja, ale z drugiego konta. Tyle, że też idę spać.
Ja wkrótce założę konto stefanzawór, zapraszam do poczytania. Dobranoc!
Canulas HA HA! wydało się! zdradziłaś się Ritha! Ritha PINOKIO!
Dwie minuty to jednak chyba szybko nie jest...
Dzięki, kurwa. Może zróbmy z mojego konta tablicę z info o zapierdalaniu do leżakowania. Czy ja wyglądam na żłobek? Szczerze to wolę być piaskownicą. W żłobku jebała nas sadystyczna Pani, ale udało mi się zatrzeć złe wspomnienie, gdy koleżanka opowiedziała mi o chłopcu, który na leżakowaniu chodził po koleżankach i lizał je po pleckach.
sensol, yeap
Ja pierdolę, haha
Ciekawe co ja robiłem w żłobku, bo jakoś spania sobie nie przypominam.Mam nadzieję, że kiedyś jakaś stara znajoma, której nawet nie pamiętam podejdzie do mnie, poliże mnie po pleckach i powie - pamiętasz żłobek? Ale Ty byłeś wiksiarzem, chwacie.
ciocia muzyk
Na zasadach pisowni się znam, a poza tym mi się podoba.
Nooo, życiowe. Co dla jednego szokiem, dla drugiego codziennością. W sumie tutaj to już nie list i zwroty personalne możesz dawać z małej, ale z drugiej strony możesz odeprzeć mój strzał tym, że to jest zapis pamiętniczy, a w jako takim już owe zwroty z wielkiej są ok. No więc i jest zarzut i sam go (niejako za Ciebie) obalam.
Ale clou tekstu ok.
Jeżeli kogoś te wielkie litery są w stanie wk*rwić, irytować lub zirytować, to jak najbardziej zostają. Może w ogóle zacznę pisać z takim celem, żeby nie robiąc nikomu krzywdy wk*rwić jak największą liczbę ludzi? W sumie wk*rwiają się i bez tej intencji, ale przecież ponoć zawsze można lepiej.
NihiluśSmurf, czyń jako czynić masz zamiar
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania