Double-Drabble – Tak samo, a jednak inaczej
Zewsząd otaczają mnie mendy i idioci, obmawiający i knujący za moimi plecami. Nienawidzą mnie, chociaż nic im nie zrobiłem. Z byle powodu wbiliby mi nóż w plecy. Gdzie się nie ruszę, tam spotykam kretynów zachwyconych swoją nieziemską inteligencją, a wokół nich kręcą się dziwki, gotowe sprzedać duszę za paczkę fajek. Obłuda ich wszystkich, wywołuje u mnie odruch wymiotny. Nie ma chociaż jednej życzliwej osoby.
Cholerny świat odebrał mi żonę, pozostawiając jej wierną kopię, wywołującą bezustanne wyrzuty sumienia. Gardzę bachorem, który tylko czeka, by zrobić coś głupiego. Nienawidzę tego pieprzonego świata.
Wszędzie, gdziekolwiek się ruszę, natykam się na odbicie własnej osobowości.
******
Świat obdarowuje mnie miłością, a ja nie mogę pojąć dlaczego akurat mnie. Gdziekolwiek się pojawię, jestem witany szczerym uśmiechem i niemal każdy oferuje mi pomoc. Wszyscy są tacy uczynni i życzliwi. Wiem, że mają własne problemy i troski, ale to im nie przeszkadza, by podzielić się odrobiną czasu, który jest przecież najcenniejszą rzeczą w życiu.
Każdego dnia dziękuję opaczności za dziesięć lat życia spędzonego z najwspanialszą kobietą na świecie oraz gdy jej już nie było, za podarowanie mi ukochanej córeczki, która rozświetla każdą sekundę mojego życia.
Robiąc codzienne zakupy dla mojej stareńkiej sąsiadki, myślę, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Komentarze (21)
Dwa spojrzenia, jeden dramat. Z jednej strony załamanie, nienawiść do ludzi i świata, kosmiczne poczucie krzywdy.
Z drugiej pogodzenie, branie życia takim jakie jest i jeszcze znalezienie w nim sensu i szczęścia.
Bardzo dobrze to przedstawiłeś, zderzyły się ze sobą skrajnie odmienne osobowości. 5
Pozdrawiam.
W myśl zasady szklanka do połowy pełna/pusta.
Dzięki
Bardzo udany tekst, uderzający w umysł i przenikający do sfery duchowej oraz psychicznej. 5, pozdrawiam :-)
Dzięki serdeczne.
Pozdrawiam
Świetny tekst. Pokazujący jedną sprawę z dwóch różnych punktów widzenia. Tak zwana druga strona medalu.
Naprawdę dobry :3
Pozdrawiam ;)
Dzięki
Pozdrawiam
Dzięki
Pozdrawiam
"Zewsząd otaczają mnie mendy i idioci" - nic dodać, nic ująć:) Błyskotliwie, poetycko....
Dzięki
Szarzyzna życiowa, nijakość, przegięta w dwie przeciwstawne skrajności. Jest tu coś z odwiecznego dylematu walki dobra ze złem, światła rozpraszającego mrok. Oscylujemy, krążymy, wychylamy się w każdą z tych skrajności, lecz zawsze zawracamy do środka, jak statek kosmiczny orbitujący Ziemię. Jednak gdyby zagłosować sądzę, że większość wybrałaby pierwszy punkt widzenia, bo dobro jest przesłodzone do mdłości, a o złych rzeczach czyta się z zainteresowaniem. Zawody miłosne, rozwody, morderstwa, samobójstwa, pogrzeby, nocne zmory to chodliwe tematy. Daję piątkę i pozdrawiam.
A mi się wydaje, że większość myśli, że jest bliżej drugiej wersji, a jest raczej w wersji pierwszej?
Dzięki za komentarz
Niby wytarty schemat, ale robi wrażenie. Pozdrawiam 5
Dzięki Marku
Dobre. Mamy tu fajnie ukazane dwie osobowości, jedna dostrzegająca samą krzywdę na świecie, a druga potrafiąca zobaczyć też jego piękno. W innych ludziach widzimy to, jacy sami jesteśmy...
5
Na skrajnościach zawsze lepiej widać, a zazwyczaj jesteśmy bliżej środka.
Dzięki za komentarz
Józef Kemilk↔To tekst z tego gatunku, gdzie trza pomyśleć, o czym czasami człek nie pomyśli:)
Dwie ''strony medalu" ↔Oczywiście, jeszcze jest jego "grubość"
To co pomiędzy. Wypadkowa jakby↔zdaniem mym:)↔Pozdrawiam:)↔5
Tak, jest grubość i jest ona grupa?
Dzięki za wizytę
Mnie się podoba.
Bo obie wersje wkurzają ;) hihihi
Tak sobie myślę, że jednak dobrze mieć coś z każdej z tych opcji ;)
Pozdrawiam.
Tak, każda skrajność jest trudna do przyjęcia
Dzięki
Może sekret w tej wdzięczności tkwi? Tak sobie rozkminiam:) Pozdro
Zasada wzajemności?
Dzięki za wizytę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania