Drabble – W pogoni za szczęściem
Biegnę, ale dokąd? Biegnę... dla oczyszczenia, lecz czy to ma sens, skoro mimo starań wciąż jestem w tym samym miejscu? Dlaczego to robię, jeśli później i tak niweczę wysiłki swoją własną słabością, pochłaniając całe dostępne mi zło? Ale nie mogę, no nie dam rady, to jest silniejsze ode mnie. Lecz przecież nie ja jedna tak postępuję, prawda? I nie myślcie sobie, że jestem hipokrytką, po prostu jestem za słaba. Jednak wiedzcie, że się nie poddam i w końcu mi się uda.
Biegnę zdeterminowana, coraz szybciej i wścieklej, jakby to miało fałszywie zawyżyć efekty. Do diaska, ta cholerna bieżnia mnie wykończy!
Komentarze (21)
Niestety ja też pochłaniam tyle zła, że nie jestem w stanie wybiegać i się odkłada:)
Ja też, więc nie masz powodu do zmartwień. ?
Nie ma efektu zaskoczenia, a powinien raczej być. Niemniej i tak krótsze teksty lepiej ci wychodzą. Nie nudzą tak bardzo.
Jasne, z Tobą nikt w pisaniu równać się nie może. Zapamiętają Cię pokolenia. Nudzi mnie już twoja paplanina.
Tak, tylko pochwały za byle co cię nie nudzą... nie każdy kto chce powinien pisać, może jakiś inny masz talent?
MartynaM Idź, bo już męczysz, szkoda mi czasu na bezowocną próbę zresocjalizowania ciebie.
Ktoś ci zrobił wielką krzywdę mówiąc że pisać umiesz i powinnaś... ale co mnie to obchodzi?
A te twoje wierszyki... ludzie, toż nawet najgorsza patologia wstydzilaby się takich słów używać, a ty wstawiasz to na portal i jeszcze myślisz, że coś wyjątkowego napisałaś. Nie wiem czy jesteś tak ograniczona, czy po prostu glupia?
Czasem warto naprawdę spojrzeć na siebie. Może nie jestem adresatem tego wspaniałego komentarza, ale radzę zrobić krok w tył i pomyśleć, czy to przypadkiem nie ty jesteś ograniczona.
Jacek273, gdybym była, to bylabym zachwycona tym badziewiem. Nie jestem jednak... zachwycona. Rozumiesz czy roztłumaczyć?
MartynaM A od kiedy to ty jesteś znawczynią słowa pisanego? Kto uznał cię za wielkiego eksperta? Czy sama się za niego uznałaś? Co upoważnia cię do nazywania czegokolwiek "badziewiem"?
Jacek273 Nie zaczepiaj, bo oplecie Cię jak gorzki bluszcz i wyssie cały pozytywny nastrój. A potem będzie łazić, szukać Twoich komentarzy i się do nich przyklejać jak łajno do podeszwy. I smród będzie się za Tobą ciągnął, i ciągnął, i ciągnął...
Jacek273 od kiedy nauczyłam się czytać. Ze zrozumieniem.
ZielonoMi Chyba się posłucham
Jas zaś uważam, że puenta jest zaskakująca i pomysł na bieganie... po bieżni jako bieg bez celu.
Natomiast całe to odpłynięcie w rozważania o złu w kontekście tego biegu uważam za nietrafione.
Brak mi spójności, a ta jest niezbędna przy drabelku.
Zło to nie bieganie, to to, co wpychasz w siebie po treningu. ?
ZielonoMi Moja droga, tyle co ja treningów w życiu zaznałem to nikt tutaj.
Ale na pewno mogę powiedzieć, że nie upychałem tym sposobem zła. To poważne słowo.
Mogłaś wyładowywać złość, frustrację, łagodzić napięcie, ale nie walczyć ze złem na bieżni.
Idę opędzlować dwa złe poncki ?
Smacznego.? p.s. Ja bym zjadła gniazdo, takie tłuste, kaloryczne, z lukrem, tylko od pewnego czasu ciężko je dostać gdziekolwiek.?
ZielonoMi Bardzo prosto można je zrobić...😜
Marynarz Można, tylko się nie chce. Ja nie słodyczowa, bardziej kucharka. Ale może trzeba będzie, jak się chce. Pozdrawiam Cię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania