Drabble - Porażka
Uwaga! Stopień!
Wspinam się, włażę ku górze, dla odpoczynku, dla rodzinnego ciepła. Ale nic z tego, znowu się poślizgnęłam i spadam, z hukiem i trzaskiem staczam się w dół, zgładzona. Lecz ja się nie dam, o nie!
Próbuję znowu, po raz enty, przecież w końcu musi mi się udać.
Zamarznięte serce prosi o ostatni przebłysk siły, o upór i mobilizację.
Lazę więc znowu, na chwiejnych nogach pokonując kolejne przeszkody, wrednie utrudniające mi drogę do celu.
Doczłapałam już prawie na szczyt, ale tu kolejny feler i znowu jestem na dole.
Obolałe ciało i dusza.
Do diaska, chyba nic z tego, przeklęte oblodzone schody!
Komentarze (9)
Stopnie w naszym życiu są normalnością. Większe, mniejsze nie ma znaczenia, bo i tak trzeba je pokonać. Dobrze też jest wierzyć, że kiedyś się uda wyjść i co? Jak tam nic nie będzie, to trzeba zejść i poszukać innych schodów do? Właśnie do czego?
Lezę z ang. leniuchować. Podoba mi się :)
Miłego!
Dziękuję, Pasjo.
Najgorzej jest schodzić w dół i nie zauważyć ostaniego stopnia. Nieważkość gwarantowana 😁
Mieszkaszkańcy krainy lodu nigdy nie będą dostępni. Refleksyjne mini.
Pasuje do obecnej aury. 😀 Dziękuję za komentarz. 😉
I jak tu stopniować te trudności (schody), zwl gdy oblodzone?
Podoba się.
Dzięki. ;)
Masz swój styl. 5
Dzięki.
Całe nasze życie to wspinaczka po takich schodach.Pytanie , czy czeka na nas nagroda , kiedy w końcu się uda?Jak dobrze , że są półpiętra !
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania