lbnr 23 - przykład, nie startuję w swoim konkursie, ale naprwdę to tak ciężki temat??? Luuuuudzie!!!!
Nazwali to zdjęciem, ryciną, obrazem
pisali, że człowiek miał duszę i ciało,
że naród z narodem nie umiał żyć razem
a pieniądz miał wartość podobno niemałą.
Że kazał zabijać dla lichych korzyści,
że głód był i wojny, jakieś kataklizmy
jakiś Hitler, Stalin pełni nienawiści,
że Allah, że Budda, jakieś katechizmy...
Te zdjęcia i filmy do dzisiaj zostały
słyszałem o mitach, starodawnych bóstwach
Chrystusie co ponoć chciał zbawić świat cały,
niewiernych spalanych z okrzykiem na ustach
Słyszałem, że coś co nazwali kwiatami
pachniało i radość przynosiło bliskim,
że były zwierzęta- pies walczył z kotami,
a pączki i trufle smakowały wszystkim.
Jak mogę ocenić czy coś smakowało,
choć każdy z nas dalej jest chyba człowiekiem
jak nie wiem co znaczy mieć duszę i ciało
nie mówiąc już o tym co nazwano wiekiem.
Nie mamy dziś ciała, zwierząt ani kwiatów,
nie wiemy co znaczy biegać, jeździć, chodzić
nie mamy dolarów, talarów, dukatów
skoro nie ma kłótni- nie trzeba się godzić
A człowiek- to nazwa- jesteśmy materią
tworem doskonałym, bez krztyny cierpienia
świadomi, szczęśliwi- swą czystą energią
egzystencją w świecie dla sensu istnienia
Powstałem jak inni, po wszelkim zniszczeniu,
którego dokonał nikt inny jak człowiek
w swym szale bogactwa, we władzy pragnieniu
podobno łzą jestem z Boga starych powiek
Podobno ostrzegał lat temu tysiące
podobno mówiła to matka nam Ziemia
"Bądź dobry człowieku, bo w piekło Cię strącę"
i stała się nicość bez Słońca i cienia
I została kula piachem zasypana
zalana morzami i spalona lawą
podobno raz setny gniew naszego Pana
przejdzie i znowu za jego to sprawą-
pokryje to wszystko lasem i kwiatami
i znowu powstaną Adam oraz Ewa
nas- czyste materie pokryje ciałami
odrodzi zwierzęta, krzewy oraz drzewa.
Aż miną lat wieki i w wykopaliskach
ktoś znowu odnajdzie dziwne mechanizmy,
ktoś znowu pomyśli o stratach i zyskach,
ktoś zbije bliźniego zostawiając blizny
Ten będzie chory, a inny kaleki
a inny silny- bez strachu i wiary
i świat znów zostanie bez Boga opieki
przeliczając życie na ból i talary
I czy jest rok pierwszy, czy cztery tysiące
historia miliony już lat się powtarza
nieczyste umysły i głowy gorące
sprowadzą istnienia do skraju cmentarza
Czymże jest czas zatem liczony od zera
czy cztery tysiące doświadczeń to mało?
i ile lat żyła ta przed nami era
i nigdy nie stała się tą doskonałą?
To może zostańmy baz ciała materią,
bez chorób, kalectwa i kolorów skóry,
bez uczuć pisanych piękną papeterią
bez złych uczynków, które kryły mury
Nijakość i nicość niech nam będzie rajem,
niech więcej tysięcy już Ziemia nie znosi,
niech Bóg też pomyśli nad tym rozwiązaniem
dając szansę komuś, kto o to nie prosi...
Komentarze (12)
Kandydat na zwycięstwo walkowerem
Lepiej nie bo znowu wymyślę głupi temat
No muszę przyznać, że wykonałeś kawał dobrej roboty. Coś tam mi chodzi po głowie, ale temat trudny. Tylko się wydaje, że jest duże spektrum działania. Ale to tylko mrzonki. Dobrze, że dałeś tyle czasu. Może ja będę Ewą w 4000. Pozdrawiam
Dziękuję
No niezły ten wierszyk; chociaż jak dla mnie trochu nazbyt patetyczny, ale co ja tam wiem odnośnie przyszłości ludzkości wierszowanej. Dobrze, że jeszcze nie odkryto żadnych innych cywilizacji pozaziemskich, ponieważ odkrywanie ziemskich innych kultur; przeważnie kończyło się w bardzo przykry sposób - dla tych poznawanych. Kosmiczy gwiazdolot w kształcie krzyża; pewnie istnieje od dawna w zasobach projektów... Pzdr. ;)
Nigdy nic nie wiadomo, dzięki
By wszystko odrodzić, trzeba wszystko zniszczyć, wszyyystko :( Do tego brniemy nieuchronnie w naszym egoizmie i chęci posiadania. A historia zatacza koło, kto wie, o jakiej średnicy :( Wspaniały wiersz. Każdy powinien go przeczytać i przemyśleć, pozdrawiam :)
Dziękuję, chociaż to tylko jedna z możliwości. Trochę poważnie podszedłem do sprawy, ale przecież przyszłość jest w naszych rękach. Może będzie zupełnie inaczej. Dziękuję bardzo za tak miłe słowa
...
genialne! pięć to za mało, pięć jest zbyt uwłaczające! nie zgadzam się na pięć! żądam trylion!
Nie wiem co odpisać... I nie chodzi o to, żem na pochlebstwa łasy... Rzuciłem lat wiele temu polonistykę na ostatnim roku, bo podcięto mi skrzydła, większość profesorów dało się omotać kajdanami reguł i z klapkami na oczach oceniali według regułek... Dłuższa historia... Tym bardziej jestem szczęśliwy jeżeli moją nieprofesjonalną formą potrafię wzbudzić w ludziach uczucia- nie każąc nikomu analizować co autor miał na myśli.
Kłaniam się nisko w podziękowaniach za tak piękne słowa.
...
szkoda tej rzuconej polonistyki...
i może dzieciaki czytałyby dobrą poezję...
smuteg.
chrum , nie trzeba dyplomu, żeby wydawać- trzeba kasy. A być zmorą dzieci, czy szkolną lekturą? Nieeee, ale skoro mowa o dzieciach... coś jeszcze tu wstawię, cos starszego- nie pisanego na żywo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania