Poprzednie części: LBnR nr 21 ABSURD- "chmura" (bez interpunkcji celowo)
LBnR 54 "Ja"
Ja - sobie sam
siebie mam
siebie znam
Ja - jaźni wnęki
zgrzytów dźwięki
moje lęki
Ja - niekochany
wciąż pijany
zszywam rany
Ja - tu i tam
luster kłam
prosty cham
Ja - własny wróg
wąż bez nóg
zdechły bóg
Ja - wczoraj silny
dzisiaj dziwny
jutro... zimny.
Komentarze (17)
Gdyby nie ten banalny rym....
Brawo! Witamy w doborowym towarzystwie w Literkowej. Powodzenia.
Betusiu tu znów Ci wybaczam. Siła prostego przekazu, wręcz prostackiego nie wymaga w tym wypadku konkursowych, uniesionych i nawiedzonych form. Ma być z nutką ironii, dobitnie i wręcz chamsko. To celowy wybieg pisarski w celiu osiągnięcia skrajnie budzącyh wątpliwości lub wręcz wrogich reakcji. To ma być proste i budzić kontrowersje czy to w ogóle jest poezja, a może rap, a może coś co będzie zapamiętane przez tak bulwersującą krytyków formę. Miłego dnia
Riggs ja rozumiem, ale ten rym mnie dołuje... przecież możesz lepiej.
Dla mnie to super poezja. No i... w Nerdowskim stylu. Prosta i dobitna. 5
Już Ci pisałem, co myślę. Podtrzymuję. Dobre to jest.
Pozdrawiaki ;)
A mi się to nie podoba, bo to bardzo egoistyczny wiersz:) Tytuł mówi wszystko jest o sobie samym i tylko o sobie samym. Mam przed oczami człowieka, który to mówi. Ma założone ręce i głowę podniesioną wysoko. Wzrok spuszcza przy ostatnim wersie.
A tak bardziej poważnie, to ciekawy pomysł.
Pozdrawiam:)
No ciekawa pozycja tej bitwy. Będzie truno wybrać tym razem...
Póki co 5.
Pozdro
dziękuję Wam za komentarze, tylko mojej kochanej betuni napiszę tak:
Już nikomu nie chcę i nie muszę nic udowadniać. Ludzie z opowi dodali mi wiary w siebie po wielu latach przerwy. I za to im wszystkim nigdy dziękować nie przestanę. Niestety jedni mają talent do pływania, inni do piłki nożnej, jeszcze inni do pisania... W życiu dwie rzeczy robię więcej niż dobrze - jedną z nich jest pisanie. Sram na krytyków, gardzę uniwersyteckimi tłukami i fałszywcami piszącymi pod konkursy.
Są tu ludzie wspaniali i utalentowani bardziej ode mnie, ludzie którzy mnie wspierali i wspierają. Z tego nawet narodziły się przyjaźnie - takie literackie - na żywo, a nie tylko zza ekranu komputera. I Ci Wielcy ludzie przez wielkie W dają mi do dziś dobre rady z uprzejmości i dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniami.
Przejadę cały kraj i pół Europy jeśli zdobędziesz się na odwagę spojrzeć mi w twarz i zobaczyć kto na jakim jest poziomie bez względu na status materialny i wykształcenie. Zgasiłbym jak kipa w popielniczce tą Twoją bufonadę dając namiary do towarzystwa godnego Ciebie - literatów, którzy piszą licząc na dyplomy, a nie odczucia ludzi.
Eventy w Grupie Literackiej,do której należę udowodniły, że docieramy do młodzieży, emerytów, biznesmenów i robotników.
To nam i nam podobnym wartościowym ludziom z tego portalu udało się dać ludziom chwile, których nie zapomną, to nasze słowa wywołują łzy, gniew, i śmiech. To bezcenne.
Umarłabyś z zawiści zamiast udostępnić na fb, że Karola Kormann wydała książkę.
To nie jest zapalnik do kolejnej gównoburzy tylko słowa, które powinnaś przeanalizować.
Ktoś mi pomoże finansowo,żebym się wydał. Karma wraca. Zrobiłem niedawno coś dobrego z kochanymi ludźmi nie myśląc wiele za ile i po co. I życie znowu mi się odwdzięczyło.
Gdybym dziś się wzbogacił bezinteresownie sponsorowałbym wartościowe osoby i nie dla ich 9 ani mojego) zysku - bo wiem,że nie na to liczą - ale żeby chociaż z dumą dla swoich najbliższych dali przyjaciołom i znajomym wydanie tego nad czym pracowali. Dawać, a nie brać - to daje większą radość. I wierzę, że kiedyś i to zrobię.
Nie wymagaj ode mnie tego czego nie chcę pisać, bo umiem - ale nie chcę i nie poniżę się do poprawiania przez 3 miesiące wiersza czy prozy, żeby była arcydziełem.
To sztuczne, nieludzkie i nie wypływające z serca. To śmierć i obelga dla słowa pisanego.
Tyle.
Pozdrawiam moje Towarzystwo wzajemnej adoracji z opowi :)))
Riggs jesteś tylko po prostu śmieszny. Myślisz, że pomagasz chwaląc chłam i takie tam, ciekawe co zostanie jak ten nadmuchany balonik pęknie?
Grunt to mieć dobre mniemanie o sobie, nawet czarne jest wtedy białe... Nie musisz niczego udowadniać, to fakt, gdyż wystarczająco dużo już pokazałeś, żeby wyrobić sobie o Tobie zdanie.
Pamiętam pojedynek z Tobą, walczyłeś komentarzami, a potem wulgaryzmami, by skończyć groźbami. To było doniosłe i podniosłe... Teraz byś zgasił wszystkich, którzy posiadają jakąś wiedzę, ale jak możesz to zrobić nie posiadając ognia, a nawet iskry... Bufonadę to Ty reprezentujesz i poza nią nie masz niczego. Pisz dla ubogich, co mnie to obchodzi...
betti będę pisał dla ubogich. To od dziś będzie moje życiowe motto, dzięki Twej mądrości niepojętej . Dobreeeee to
Halo! Halo!
Głosowanie rozpoczęte. Zapraszamy Szanownego Pana na Forum
Przedostatnią zwrotkę, to tak, jakby, odczuwam silnie. Zwłaszcza wers pierwszy. SIłą prostego przekazu w tym konkretnym przypadku odpaliła. Nie wiem czy jako całosć, ale na pewno fragmentami.
Pozdro
Trochę piosenkowo wyszło :)
No właśnie, gdyby nie banalny rym... Przypomina to rymowankę, ale przekaz jest dość mocny. Wyliczanka grzechów. Całkiem dobre
Witam,
O kurcze, to jest to!
Może mam taki nastrój dziś... Może akurat dzień ciężki mi na głowę spadł był... trudno orzec.
Ten splot wyrażeń mi się widzi bardzo...
Wdarł się .... dziwnie znajomo w moją jaźń...
Pozdrawiam
Witam
Autobiografia swojego ja. Zakończenie jest dobitne i mówi wszystko.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania