Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
lbnr 31 - "Powiedz ..." niezbyt górnolotnie
Patrzy w oczy taka szuja
bzdury pieprzy, wali w ch...
Mówi " Kotku - ja dla Ciebie
bym narobił dymu w niebie".
Pada szuja na kolana -
bacznie patrząc czyś pijana,
czy już bliżej podejść może,
czy poletko Twe zaorze?
W pracy menda obserwuje,
słucha bacznie, później szczuje,
że gdy na śniadaniu siedział
Edek "tak i tak" powiedział.
I w następstwie, pełen werwy,
nie czekając końca przerwy,
już na piętrze jest na górze
i nadaje wszystko w biurze.
Dzwonkiem dzwoni sukinsynek,
w drzwiach do babci ćwiczy minę
i z zapałem wnet gorącym
wciska sprzęt jej zmywający.
Mówi - dzisiaj nikt nie jest bogaty,
ale takie małe raty,
a pod nosem od niechcenia -
sześć tysięcy - świetna cena.
Mąż wzrok wbija w denko szklanki -
Gdzie? - No jak? Do koleżanki.
Oczy w dół, spuszczona głowa,
szybkim ruchem smartfon chowa.
Żonka myśli -" patałachu -
żebyś taki był jak Jachu,
twój przyjaciel, twój kolega,
co na piwko z tobą biega."
Stoi dziecię pod choinką,
w każdą bombkę strzela minką,
w myślach widzi już prezenty,
cóż jej da Mikołaj Święty.
"Chodźże ze mną drogie dziecię "-
zamykając drzwi w markecie,
starszy pan poczciwy z brodą
ciągnie w mrok ofiarę młodą.
Każde kłamstwo nawet małe
może zniszczyć życie całe.
Dziś niestety każdy kłamie -
żonie, dziecku, tacie, mamie...
Społeczeństwa sam nie zmienię -
prawda dziś jest mocno w cenie.
Kłamał Hitler, Bonaparte,
Stalin kłamał niby żartem.
Każdy kłamca, każda świnia,
każdy złego nawyczyniał.
Nie kłam więc człowieku nigdy,
byś nie robił innym krzywdy.
Powiedz prawdę, tak jak trzeba -
ona nie zapewni nieba,
lecz zrozumiesz pewnie z czasem,
że nie warto być kutasem.
Komentarze (18)
wszystkie rymy idealnie sie ze soba stykaja, dla mnie rewelacja. Na razie kandydat nr 1.
Dziękuję za tak miły komentarz po przerwie
Super, samo się czytało. 5
Dzięki bardzo.
Super, samo się czytało. 5
Nie wiem, jak to robisz. Ja się morduję z dwiema zwrotkami i wychodzi mi niewiadomoco, a Ty, spokojnie, jedziesz siedem i w temacie. I jak tak czytam, to w sumie blisko te nasze teksty jeśli chodzi o temat.
Dobrze, z zębem i soczyście. Popieram ;)
Dzięki Adaś. Twoja opinia zawsze wiele dla mnie znaczyła, dziękuję. Byłem strasznie zapracowany, żeby zarobić na godny urlop, który zaczynam jutro. Wredny temat - wredny ja i poszło...
No powrót w wielkim stylu. Mocno i z przytupem. I zakończenie robi wrażenie. Pozdrawiam 5
Dzięki, przepraszam za nieobecność, ale dopóki żyję " I`ll be back" ;)
Ostatnie dwa wersy - so perfect. Wiersz bardzo dobry. Bardziej rymowana historia. Jasny i dobry przekaz podany w świetnej formie. Wszystko jest idealnie wyważone i przyznam, że konkurencja ciągle wzrasta na naszych rymowanych igrzyskach, także glosowanie będzie trudne jak nigdy dotąd.
Pozdro i gratki.
Dziękuję, wiele mi uciekło, prawie dwa miechy. Wiersz jest trochę "chamski", ale temat nie był delikatny, więc dosadnie dałem, starając się nie przesadzić. Mam nadzieję,że nie przekroczyłem granicy zniesmaczenia. Dziękuję i mam nadzieję nadrobić w urlopowe wieczory spore zaległości . Jest tyle do czytania...
Jestem pod wrażeniem :) Z przyjemnością przeczytałam drugi raz. Nie może być inaczej - 5.
Pozdrawiam.
Dzięki, chociaż "arcydzieło" to nie jest. Za to od serca i szczerze jak zwykle. Prawda to prawda.. Kłaniam się
Jak zwykle wiersz super napisany.
Temat jak najbardziej na czasie.5
Zapraszamy na Forum do zagłosowania na najlepszy wiersz zgłoszony do LBnR już po raz 31.
Nim zdecydowałam się głosować, rzecz jasna, musiałam zajrzeć do Ciebie. Ech, zburzyłeś cały mój plan punktacji.
Wiersz dosadny, niby prosty, ale perfekcyjnie uderzający w sedno, szczery, wytykający codzienne, ludzkie ułomności bez ogórdek. Powtórzę słowa Krystiana - czytało się samo. Wielka piąteczka z mojej strony.
Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze liczyć trzeba ;0 Świetnie Ci wychodzą podobne teksty. Poezja to nie jest, chyba że taka bardziej rynsztokowa, ale o pewnych rzeczach i ludziach nie należy inaczej.
Trafiona, zatopiona – ja ;)))
takie "rynsztokowe" - nie obraziłem się - wręcz przeciwnie pisanie jest jak Katyń Wajdy, do którego nie ma ochoty się wracać w porównaniu ze "Szklaną pułapką" , którą oglądamy trzydziesty raz. I chyba o to chodzi. Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem porównaniem - to jest tylko przykład
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania