LBnR nr 21 ABSURD- "A"
minęły lat wieki- a tylko dwa lata
i był koniec chyba- lecz nie koniec świata
i marzeń nie było- a były marzenia
wróciły niechciane- a chciane wspomnienia
i chciałem zapomnieć- a nie zapomniałem
i chciałem pokochać- a nie pokochałem
pragnąłem nie kłamać- a kłamałem stale
i byłbym szczęśliwy- a nie jestem wcale
i widzieć nie chciałem- a oczy patrzyły
uczucia umarły- a jednak ożyły
i miałem nie słyszeć- a głos usłyszałem
i byłem normalny- a głupcem się stałem
oddalić się chciałem- a serce nie mogło
i chciałem mu pomóc- a to nie pomogło
i chcę się odważyć- a nie mam odwagi
czy to z nierozsądku- a może z rozwagi
i ruszyć się miałem- a w miejscu wciąż stoję
i miałem się nie bać- a ciągle się boję
minęły lat wieki- a tylko dwa lata
i wiersza już koniec- a nie koniec świata
Komentarze (6)
Nie wiem, co powiedziłby o tym wierszu Andre Breton, bądź co bądź spec od absurdu daleko posuniętego, ale dla mnie jest naga prawda o człowieku, jego niespełnieniach i rozterkach, jego niepewności, wewnętrznym rozdarciu. Jest to tak prawdziwe, że aż niedorzeczne. Wiersz niezwykle osobisty, nie ważne, czy to odczucia Twoje, czy wyimaginowanego podmiotu. Dotarł do mnie, to chyba w wierszach najważniejsze, choć pewnie rozumiem go po swojemu :) No i, pionaaa☺
Tak to ze mną kiedyś było... osobisty. Dzięki
Samo życie i marzenia nie do spelnienia i rozsterki i cały mały czlowiek szukający i szukany czegoś. Pogmatwany ten absurd. Pozdrawiam
Dziękuję
Skojarzyło mi się z postanowieniami noworocznymi. Dobry wiersz. 5
A jest taki portal, na którym uznali, że utwór to niegodny... Może tam więcej polonistów niż pasjonatów. Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania