Lbnr 37 - Tato
Nożem do tortu chciałbym czas dzielić -
dziś minęło szybciej niż wczoraj.
Czy to z wiekiem, z którym tak chciałbym
choć raz wstać wcześniej
po niebycia dwóch dobach ?
Noc mi zostaje, lecz Ty przecież śpisz.
A tyle się działo - zatrwożone sarny
przebiegały przez drogę,
kiedy w jesiennym błocie leśnym
linkę podczepiałem
dzięki srebrnym odbiciom
księżycowego blasku,
co był mi jedyną latarką.
A wnuk Twój policzył dziś do dwudziestu
i wydrapałem pięć złotych -
za zeta jedynie,
i telefon mi spadł jak zawsze na szybkę,
i jak tu zadzwonić?
Przecież i tak nie usłyszysz.
No i do Mamy miałem podjechać,
ale ciemno już i deszcz płakał zbyt mocno,
a ja już po ciemnku nie lubię cmentarzy.
Pewnie drzemałeś jak dzwoniłem,
a mnie się przypomniał Twój smalec,
ten ze skwarkami i masło z twarogiem i czosnkiem.
Żona przyjedzie po syna,
bo ja znowu w trasie...
A tyle chciałbym Ci powiedzieć -
Tato,
póki jesteś,
ale nie mam czasu...
Komentarze (12)
Przyznaję, za gardło lekko ścisnęło. Za emocję 5.
Ile razy mam wrażenie, że marnuję czas, który powinienem poświęcić tym co kocham. Niestety, żyję w Polsce... Dziękuję, pisane z serca
Bardzo osobisty przekaz i refleksyjny. Wszyscy tracimy czas, który nigdy już nie powraca.Dziękuję:)
Kiedyś chodziłem na grób Babci - ni z tego ni z owego i opowiadalem jej różne rzeczy, ale kiedy umarła mi Mama, zrozumiałem, że z żywymi trzeba rozmawiać, bo czas ucieka... To ja dziękuję
Wzruszający wiersz. Pełen emocji, prawdy o życiu, zabieganiu... ech... nie mamy czasu pogadać ze sobą, bo wciąż coś jest do zrobienia. 5 :) Pozdrawiam :)
Prawie się poryczałam. Ale to prawda my nie mamy czasu na rozmowy te poważne i te głupie.
Powiem krótko - piękny tekst w swojej ''nieprostej'' prostocie. Pozdrawiam.*****
Bardzo Wam dziękuję, tym bardziej, że nie wiem czy to artystycznie jest ok, ale nie głową to lecz sercem pisane
Wzruszył mnie Twój tekst...
Mimo, że wiemy iż tracimy te bezcenne chwile bezpowrotnie, uwiązani walką o wszystko co ważne, często umyka nam to co najwazniejsze. Nieraz trzeba poprostu wbić klin w tę codzienna pogoń i powiedzieć „czas”, wyrwać te chwile, chociaż kilka z upływającego ciagle życia. Lubie czytać to co piszesz, bo zawsze cos mi w głowie tam zadzwoni, o czym myslalem, że tego tam już nie ma.
Smutna prawda... dzięki. Tu nawet poeta - ten od zmian w innym wierszu, prawie nic nie zmienił, chyba oprócz "zeta". Z tekstami od serca się nie igra i za to też dla niego szacunek. To bardzo osobisty test i w pełni prawdziwy, chociaż mało liryczny. Dzięki za emocje - to jest najistotniejsze.
Piekny wiersz,wzruszający i taki prawdziwy. Kazdy w nim widzi siebie i te wszystkie niezalatwione sprawy odkladane na pozniej, na 'lepsze czasy' kiedy tylko tego czasu bedzie wiecej naiwnie wierzac ze to kiedys nastapi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania