Los biletu, ale przynajmniej zaistniał.
Pasja, kartki ostrzegawcze, upomnienia. Bo jak te pomysły zaczynają szaleć, to wiesz, karniaki i dyscyplina. 😅
Grafomanka Dzięki :)
Ninja, kaftany bezpieczeństwa, ale to byłoby ukierunkowane dosłownie. :)
bibitutu tak, czas pokaże. Dzięki :)
Niepowtarzalny Moich, głupich pomysłów 😂
Królowa, wiem, trucizna jako skrót, od trut kiedyś mi się przewinęła przez tekst. U Ciebie wszystko jest na miejscu. :) Niedopowiedzenie z mojej strony. Sorry
kigja, bo pomyślałam o truciźnie.
"– To Trut!" – myślałam, że truteń, ale jednak nie. Przyjemne i spokojne z tym mini kwasidłem. Podoba mi się. :)
Roma A, to miło :) Dzięki i zaglądaj. :)
Jag O Jezu! Odbitkę dostanie z negatywu. 😂
Roma, a skąd wiedziałaś jak to nie weszło na główną. Miała być ukryte za parawanem. Jednego muszę ścignąć i usunąć, bo wlazł do Admina. 😂 To jest wstęp do cyklu na trzy wersy....
Dusza Te smugi to jeszcze nic, teoria spiskowa już stara. Teraz zrzucają zarażone kleszcze, nie można po ich ukąszeniu jeść mięsa. 😅
Dekaos Ja też, wrzucaj i się nie oglądaj. 😆
Chłopaki i słonecznik. 😄 Oni są autentyczni, na smutno-wesoło. Wszystko klarownie się wyświetla. W sumie możnaby tą sąsiadkę na karuzelę wysłać. 😅
Jag, aaa dobra. 😉 To czekam, tylko nie zapomnij.
Dobre, chociaż łyżeczka mogłaby być ożywiona i sama zamieszać między stołem a filiżanką.
Jag, gdzie wstawisz?
Jag Dawaj! Określimy co ma być kluczowe, moc strachu! Level w orbitę 😆 Ja napiszę milusińskie dzieje larw. 😂Żaruje, rasowy hoorror będzie i nie będzie wychodził z głowy.
I dzięki Wam za motywację 😁
Będziecie pisać ze mną?Jak tak, to można narzucić postać, miejsce i zdarzenie.
Jag To dzisiaj zacznę ;)
Sufjen Dobra
Jag, spróbować napisać mogę, tylko kto to przeczyta.
Jag, nie piszę horroru, widziałam że coś się kołuje. Lubię straszyć czasami. 😅 Ja tak tylko o powietrzu, miałam taki temat na fotografię. Te zmiany to chęć wyrwania siebie. 😆...
Piszecie horrory bez mnie? Nowe wyzwanie mnie ominęło?
Rozwinęła się historia, pies wyznacza domyślny czas. Smutne.
Przeszłych dni* chyba, że tak ma być. Powroty do miejsc z przeszłości są nacechowane takim uczuciem, jakby z planu filmowego. Nakładają się klatki z ujęć.
Sufjen Przyjdę :),
Sufjen, dzięki za zaproszenie, ale ja kiepsko komentuję. 😊