Drabblle - Kropla Cytryny i kwaśne deja vu
Na kanwie tematów z LBnD→7
Wyciśnięta przez chichot losu, kropla cytryny, pełznie bez częściowej pamięci, po chropowatym zboczu. Tylko ona została. Siostry już dawno wyschły, lub skończyły jako odkamieniacze.
Ostro dyszy, wspomnieniem mlaskającego przecięcia. Niedawno nóż przepołowił jej świat na pół, a człekotwór, zrobił z jednej części, kopulastą górę, nadzianą na mniejszą.
Teraz, po skórkach i miąższach czasu, wilgotna i napęczniała kwaśnym humorem, po konflikcie z kostką cukru, jest o rzut kamieniem, od ujrzenia zorzy, na gorzkoskłonie.
Ów widok ma zakończyć, słodko kwaśny konflikt, nabyty ongiś, na aukcji rzeczy nienazwanych.
Nagle dostrzega zwisający skrawek żółtej skórki. Bilet do wczoraj.
Wyciśnięta przez chichot losu, kropla cytryny...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania